Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Incepcja (Inception)

31 Lipiec 2010, 13:51 
Kompozytor: Hans Zimmer

Rok wydania: 2010
Wydawca: WaterTower Music/Reprise

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Incepcja (Inception)

 Płytę dostarczyła firma:
Warner Music Poland
 Kup tę płytę w:

iTunes za 10.99
Ta muzyka była nominowana do Oscara
David W. Griffith, który w Narodzinach narodu wprowadził do kina tzw. montaż synchroniczny, polegający na zestawieniu dwóch akcji w tym samym czasie, złapałby się za głowę, gdyby zobaczył zrealizowaną niemal wiek później Incepcję Christophera Nolana. Tę kompozycję twórca Memento rozwinął w swoim najnowszym dziele do granic możliwości percepcyjnej, przez dwie i pół godziny opowiadając historię, która rozgrywa się nie na dwóch, ale na trzech, a nawet czterech planach. Bez wdawania się w szczegóły powiem tylko, że fabuła przebiega w świecie rzeczywistym oraz w snach i, co więcej, w śnie we śnie. Zawiłe – to prawda – sam czytając przed seansem podobny opis wątpiłem w powodzenie tak skomplikowanej historii. Christopher Nolan potwierdził jednak swoje absolutne mistrzostwo reżyserskie. Incepcja nie jest łatwa w odbiorze, jak na kino rozrywkowe, ale wydaje się w pełni zrozumiała i, co najważniejsze, trzyma w napięciu od początku do samego końca. Zachwyca maestria w logicznym i emocjonującym poprowadzeniu rewolucyjnie wręcz podzielonej akcji a także oszałamiająca warstwa wizualna filmu, w której wcale nie dominują efekty specjalne, lecz wirtuozowska praca operatorska Wally’ego Pfistera. Daleki byłbym jednak od zestawiania Incepcji z 2001: Odyseją Kosmiczną czy nawet Matrixem, do których się zresztą ona odwołuje. Odbieram ją bardziej jako efektowną fantazję na temat snu, niż filozoficzne dzieło, skłaniające do głębokich refleksji.

Niesamowitą wizję Nolana dopełnia muzyka Hansa Zimmera. Nadaje filmowi emocjonalnej intensywności, ale przede wszystkim pomaga zespolić namnożone w nim akcje w jedną, spójną całość. Kompozytor ukształtował zatem utwory na zasadzie najprostszej budowy ewolucyjnej, polegającej na rozwijaniu jednego motywu. Najefektowniejszy wydaje mi się ten, w którym na pierwszy plan wychodzi masywna, ostra sekcja instrumentów dętych blaszanych. Wybrzmiewa on w kulminacyjnych momentach fabuły, niezwykle efektownie je rozładowując. Przykładem utwór Dream Is Collapsing.

Najintensywniej rozwijane motywy Hans Zimmer niejednokrotnie oparł na motorycznym akompaniamencie smyczków. W oderwaniu od obrazu brzmi on łopatologicznie, żeby nie powiedzieć – prymitywnie. W filmie natomiast wydaje się niezbędny, gdyż bardziej wyrafinowana baza rytmiczna i brzmieniowa nie pozwoliłaby motywowi odpowiednio zafunkcjonować. Sceny, w których wybrzmiewa są bowiem wypełnione głośnymi efektami dźwiękowymi, takimi jak strzały z pistoletów, wybuchy, walące się budynki, krzyki itp., mają także szybki montaż. Wymagały one zatem dosłownej, mocnej i motorycznej oprawy muzycznej.

W Incepcji niemiecki artysta potwierdził swój nieprzeciętny zmysł ilustracyjny i wyczucie kina. Uwidocznia się ono zwłaszcza w sposobie podawania kolejnych elementów kompozycji. Na przykład kiedy w dialogu pada jakaś istotna, kluczowa dla rozwoju akcji kwestia, w tym samym momencie wybrzmiewa charakterystyczny motyw gitary elektrycznej. Ze względu na zawiłość fabuły, ta konsekwencja ilustracyjna robi szczególne wrażenie, a przede wszystkim w dużej mierze pomaga widzowi zrozumieć sens dzieła.

Minusem kompozycji Hansa Zimmera jest jej mała oryginalność. Niektóre motywy są żywcem wzięte z wcześniejszych, nieraz wybitnych, ilustracji artysty, jak na przykład z pamiętnego utworu Journey to the Line z Cienkiej Czerwonej Linii (Dream Within A Dream). A nawet jeśli najbardziej charakterystyczne dla Incepcji motywy wydają się nowe pod względem rysunku melodycznego i harmonii, to już ich *faktura i brzmienie są miłośnikom muzyki filmowej doskonale znane. Pod tym względem Incepcja jawi się trochę jako mix Mrocznego Rycerza, Helikoptera w ogniu czy wspomnianej Cienkiej Czerwonej Linii.

Wszystkie powtórki z twórczości Zimmera szczególnie rażą na płycie, znacząco obniżając jej atrakcyjność. W pewnym stopniu przynoszą one rozczarowanie również w połączeniu z obrazem, gdyż przecież od kompozytora muzyki do tak oryginalnego filmu oczekiwałoby się utworów szczególnie wyrazistych, zapadających w pamięć. Mam więc do Incepcji Zimmera stosunek ambiwalentny. Z jednej strony robi ona duże wrażenie ze względu na swoją inteligentną i atrakcyjną funkcjonalność w obrazie, z drugiej strony rozczarowuje, bo trudno jest mi abstrahować od całego dorobku artysty.

Recenzję napisał(a): Aleksander Dębicz   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:


Lista utworów:

1. Half Remembered Dream - 01:12
2. We Built Our Own World - 01:56
3. Dream Is Collapsing - 02:24
4. Radical Notion - 03:43
5. Old Souls - 07:44
6. 528491 - 02:24
7. Mombasa - 04:54
8. One Simple Idea - 02:28
9. Dream Within A Dream - 05:04
10. Waiting For A Train - 09:30
11. Paradox - 03:25
12. Time - 04:36

Razem: 49:20



Komentarze czytelników:

Wawrzyniec:

Moja ocena:

Ciekawa recenzja. Oczywiście co do pewnego braku oryginalności można mieć zastrzeżenia, co nie zmienia faktu, że to naprawdę bardzo dobra muzyka. Muzyka, która perfekcyjnie spisuje się w filmie. I w sumie taka jest przede wszystkim rola muzyki filmowej. Idealna kompozycja do filmu Nolana. Dla mnie dzieło doskonałe.

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Po raz pierwszy od dłuższego czasu w pełni zgadzam się z Olkiem i jego oceną ;-) Muzyka na płycie traci sporo. W filmie sprawuje się dobrze i tylko dobrze, głównie przez wałkowanie tego samego tematu. Widziałbym przy tym projekcie bardziej Desplata, choćby patrząc na jego genialny score do ostatniego filmu Polańskiego. Hansu zrobił rzemieślniczą robotę, za którą nie można go gnoić, ale też nie można wielbić. Dla mnie w pewnym stopniu to zmarnowany potencjał na cudowny score. A tak wyszedł średniak, tylko średniak, momentami z wysokiej półki.

Mystery:

Moja ocena:

3.5 na płycie, 3.5 w obrazie. Jedyny zarzut jaki mogę postawić Hansowi jest taki, iż nie wykreował on muzycznego świata Incepcji, a całe brzmienie oparł o znane już nam motywy. Po takim filmie, który wielu zalicza już do kanonu sci-Fi, oczekiwałem przede wszystkim oryginalnego brzmienia, które od razu mogło by się identyfikować z filmem Nolana, takie jakim Hans mógł się poszczyć w "Batmanach", Davis w Matrixie, Kawai w "Ghost in the Shell", Hirasawa w "Paprice" czy Vangelis w "Blade Runner".
Wiem, wysokie wymagania, ale po takim kompozytorze jak Zimmer i takim filmie, spodziewałem się czegoś więcej, niż tylko sprawnie przyrządzonej porcji muzyki filmowej.

Mefisto:

Moja ocena:

Czy i pół to jednak adekwatna ocena biorąc pod uwagę plusy i minusy. Dla mnie jednak pełna czwóreczka za działanie w filmie i odbiór płyty po obejrzeniu tegoż, oraz oczywiście za magiczne Time.

dziekan:

Moja ocena:

Po obejrzeniu filmu stwierdzam,że to bardzo pomyslowa kompozycja,ktora podobnie jak sam film robi wrażenie.
Daje mocną czwórke.


  Do tej recenzji jest jeszcze 17 komentarzy -> Pokaż wszystkie