Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Klan niedźwiedzia jaskiniowego (The Clan of the Cave Bear)

29 Marzec 2008, 11:37 
Kompozytor: Alan Silvestri

Wykonawca: Alan Silvestri

Rok wydania: 1986/1993
Wydawca: Varese Sarabande

Muzyka na płycie:
Klan niedźwiedzia jaskiniowego (The Clan of the Cave Bear)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Elektronika od początku odgrywała dużą rolę w twórczości Alana Silvestri. Dziś pełni rolę uzupełniająca symfoniczny arsenał. We wczesnym okresie stanowiła często rdzeń ilustracyjny, który napędzał całą partyturę – Romancing the Stone i Summer Rental. Szczególny był pod tym względem rok 1986, gdy na 5 filmów, aż 4 oparte były na elektronicznym instrumentarium – The Clan of the Cave Bear, The Delta Force, Flight of the Navigator i No Mercy. Było to sporą niespodzianką po 1985 i orkiestrowym Back to the Future, który stanowił muzyczny przełom w karierze kompozytora. Silvestri udowodnił w tym „syntetycznym” roku, że potrafi napisać również żywiołową i klimatyczną muzykę opartą tylko na zestawie syntezatorów. Niemały w tym był także wpływ ograniczeń finansowych filmów, w które angażował się Alan. Było to dla niego na pewno cenne doświadczenie, spożytkowane w latach późniejszych. Nie ma jednak co ukrywać, że ten okres nie przyniósł mu takiej popularności jak granie symfoniczne, toteż syntezator coraz rzadziej pojawiał się w roli przewodniej (Outrageous Fortune, Downtown, Stop! Or My Mom Will Shoot lub Ferngully: The Last Rainforest.

Silvestri eksperymentował także z zastępowaniem instrumentów “żywych” syntetycznymi samplami. Najlepszym przykładem takiej ilustracji był przygodowy dramat Klan niedźwiedzia jaskiniowego w reżyserii Michaela Chapmana. The Clan of the Cave Bear zadebiutował na ekranach kin 17 stycznia 1986 roku. Przeznaczony na produkcję budżet 15 mln dolarów nie zwrócił się jednak. Film opowiadał o przygodach Ayla`i (kobiety z Cro-Magnon), która w wyniku trzęsienia ziemi została rozdzielona ze swoim plemieniem, a następnie przygarnięta przez grupę neandertalczyków z Klanu Niedźwiedzia Jaskiniowego. Soundtrack w formie winylowej ukazał się w tym samym roku nakładem Varese Sarabande Records, zaś 26 października 1993 roku ukazał się album Varese na CD zawierający ponad 46 minut ilustracyjnej muzyki do filmu. Całość partytury możemy śmiało podzielić na kilka, choć niezbyt wyróżniających się, części.

Najjaśniejszym punktem konstrukcji jest temat główny, doskonale inaugurujący i zamykający ilustrację. W sumie stanowi on jedyną wyraźną oś muzyki do tego filmu. Stylowo jest on podzielony na dwie części – tzw. heroiczną i liryczną. Silvestri stworzył melodię prowadzącą tak, jakby rozpisywał ją na orkiestrę, poczym każdą „żywą” sekcję zastąpił substytutem elektronicznym. Szczególnie ciekawie zabrzmiał patetyczny trochę i wzniosły temat prowadzący na syntetycznie „podane” *waltornie z sunącym w tle akompaniamentem „smyczkowym” i pulsującymi elektronicznymi samplami, podkreślającymi rytmikę melodii. Część liryczna to optymistyczna kompozycja pozbawiona co prawda elektronicznego *beatu, ale z mocno podkreśloną obecnością całego arsenału smyczkowego, oczywiście poddanego całkowitej komputerowej obróbce. To tego tematu można wracać najczęściej, a najlepszą prezentacją głównej melodii są takie utwory jak Main Title i End Title. Alan czasem modyfikował aranżację zamieniając „waltornię” na „flet”, jak w Ayla Alone lub Ayla Hugo Kreb, jednak zmiana taka nie była zbyt odkrywcza i technicznie wyraźna, bardziej symbolizowała przemianę klimatu z heroizmu w lirykę. Problem z tematem prowadzącym jest taki, że… wcale nie jest prowadzący. Poza początkiem i końcem albumu nie na płycie ani jednego utworu w całości mu poświęconego. Od czasu do czasu przewinie się jako część innej kompozycji (The Counting) lub zasygnalizuje jedynie swoja obecność (The Clan Finds Ayla). Druga sprawa jest taka, ze melodia ta brzmi dobrze, ale jest najzwyklej w świecie poprawna, bez rewelacji, bez żadnych fajerwerków i cudownej myśli. Biorąc jednak pod uwagę resztę materiału, wybija się ponad niego.

Drugą część materiału stanowi muzyczny ilustrator prehistorycznego świata i postaci głównej bohaterki. W tej pierwszej Silvestri na przemian posługiwał się kompozycjami opartymi na mrocznych klimatach, tworzonych przez odpowiednio dobraną paletę „wokalizowanych” i „orkiestrowanych” sampli oraz rozjaśniających atmosferę elementów „baśniowych”, w tym syntetycznego chórku, które dobrze oddawały ówczesną rzeczywistość, w której przewijały się siła i mrok prymitywnego świata z radością i uczuciem symbolizowaną przez kobiecość Ayla`i. Dobrym przykładem takie ilustracji był The Bear Skull, Ayla Alone, Kreb Gives Ayla Totem, The Vision (zawierał on charakterystyczny element „suspsensowy” rodem z The Abyss), Iza`s Death lub Caught i The Clan (kolejny track z perkusonaliami z Otchłani). Nie ma co oczekiwać tutaj jednak żadnych tematycznych lub stylistycznych nowinek – całość została stworzona tylko po to, aby podkreślać emocjonalnie wydźwięk poszczególnych scen. Czasem Alan rezygnował niemal w ogóle z podkładu „melodycznego” kładąc nacisk tylko na element etniczny – perkusyjny (Wolf Attack). Tego typu kompozycje stanowiły podstawę klimatyczną płyty.

Postać Ayla`i została wzbogacona prostym, ale dobrze oddającym kobiecość głównej bohaterki tematem, który kompozytor oparł na elektroniczną kompilację „naturalnego” brzmienia smyczków i klarnetu. W żaden sposób ta melodia nie porywa, ale w pełni poprawnie spełnia swoja rolę emocjonalną, stanowiąc jaśniejszy punkt w generalnie mrocznej konstrukcji płyty – Ayla Finds The Cave, The Clan Finds Ayla i wyrazisty The Rape.

Kolejna część to muzyczna brutalizacja najbardziej dramatycznych lub żywiołowych scen w filmie. Silvestri całkowicie oparł ją o pulsującą perkusję, syntetyczny, etniczny wokal i proste motywy na zsamplowane instrumenty, takie jak flet i *smyczki. Podobnym rozwiązaniem posłużył się w tym samym roku na planie No Mercy, ale chyba najbardziej znanym przykładem jest *sequel Predatora. Trudno ocenić tę konstrukcję z jakimś optymizmem. To typowo poprawna tapeta, która miała celu nieco zdynamizować akcję i nadać etnicznego brzmienia prastarej epoce. Poza tym, nie pełniła ona na albumie roli przewodniej. Dobre przykłady takiej niby muzyki akcji to The Glacier Trek, Kreb On The Mountain lub podsumowująca suita End Title.

Nie będę ukrywał, że odsłuchanie tych trzech kwadransów uzmysłowiło mi jedną istotną rzecz – Alan Silvestri lepiej radzi sobie z tworzeniem ilustracji przy użyciu orkiestry symfonicznej niż wyłącznie asortymentu elektronicznego. Ten ostatni dobrze funkcjonuje jako element uzupełniający instrumentarium klasyczne niż prowadzący. Trzon ilustracji stanowią kombinacje mrocznych klimatów i elementów rozjaśniających („baśniowych”), oparte na syntetycznych substytutach instrumentów orkiestrowych. Żaden z zaprezentowanych w tej warstwie tematów lub motywów nie zapisuje się w pamięci. Stanowi tylko techniczny ilustrator pod scenę. Kiepsko jest pod względem muzyki akcji, która „chodzi” tu tylko na pulsującej perkusji i dziwnych, syntetycznych wokalach. Nie ma tu żadnego skromnego choćby tematu prowadzącego; tylko kolejne drugoplanowe i nic niewnoszące motywy. Najmocniejsza część konstrukcji, czyli temat główny, jest tylko dla tego najmocniejszy, że reszta materiału jest po prostu słaba i stanowi typową elektroniczna tapetę (wspominałem o nim na początku). Dobrze, że choć nie razi ona atonalnością i hałasem. W tym względzie Silvestri pokazał się z dobrej strony. Nie popisał się też bogactwem stylistycznym i orkiestrowym. 46 minut na wydanie takiej muzyki to chyba za dużo. Pół godzinki maksymalnie wystarczy. Ten album jest tylko dla fanów kompozytora lub lubiących elektroniczne soundtracki z lat 80-tych.

Recenzję napisał(a): Szymon Jagodziński   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Main Title - 3:17
2. The Bear Skull - 1:34
3. Ayla Finds The Cave - 1:37
4. Ayla Alone - 2:13
5. The Glacier Trek - 2:30
6. The Clan Finds Ayla - 3:28
7. Kreb On The Mountain - 1:44
8. The Counting - 2:42
9. Kreb Gives Ayla Totem - 3:23
10. Wolf Attack - 1:28
11. The Vision - 3:38
12. Iza`s Death - 2:09
13. Caught - 4:10
14. The Clan - 1:58
15. Ayla Hugs Kreb - 2:11
16. The Rape - 1:40
17. End Title - 6:35

Razem: 46:17



Komentarze czytelników: