Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Capote

24 Luty 2006, 11:18 
Kompozytor: Mychael Danna

Rok wydania: 2006
Wydawca: RCA Records

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Capote

Bennet Miller, 39-letni reżyser z Nowego Jorku, odniósł swoim debiutanckim filmem „Capote” ogromny sukces. Złożyły się na niego: niezwykle wiarygodnie przedstawiona osobowość słynnego pisarza – genialna rola Philipe`a Seymour`a Hoffmana, odtworzenie atmosfery amerykańskiego środowiska artystycznego przełomu lat 50. i 60. oraz okoliczności powstawania jednego z największych bestsellerów literatury światowej „Z zimną krwią”. Zdjęcia Adama Kimmela – w większości oryginalne zbliżenia postaci we wnętrzach: pokojach hotelowych, mieszkaniach, klubach, celach więziennych – dają widzowi złudzenie uczestniczenia w rozgrywających się wydarzeniach. Główny problem filmu stanowi pytanie, jak daleko można się posunąć, realizując cel artystyczny. Truman Capote decyduje się bowiem nawiązać bliskie kontakty z mordercami, aby dokładnie poznać psychologiczne motywy popełnienia przez nich zbrodni. W stosunku do jednego z nich w pełni mu się to udaje, lecz przestępca nie tylko zaczyna pisarzowi ufać, ale uważa go już za przyjaciela. Tej przyjaźni Capote nie odwzajemnia, jedynie ją gra, bo przecież traktuje zbrodniarza instrumentalnie. I tu zadamy pytanie, czy wolno się tak daleko posunąć w manipulowaniu ludźmi, aby stworzyć dzieło sztuki.

Przejdźmy teraz do muzyki Mychaela Danna`y, która dyskretnie, ale znacząco wpływa na nastrój tego doskonałego filmu. Jest ona bardzo spokojna, utrzymana w dynamice *piano i zaaranżowana na niewielki zespół instrumentalny – kwintet smyczkowy z fortepianem. Smyczki stanowią tu tajemniczą i pełną napięcia podstawę harmoniczno-brzmieniową. Swoisty niepokój kompozytor uzyskał poprzez zastosowanie *tremola – jednego z rodzajów artykulacji polegającym na szybkim powtarzaniu dźwięku przy zmiennym ruchu smyczka. Pianista natomiast wydobywa jakby od niechcenia delikatne, proste, ale intrygujące akordy, które wyrażają smutek, tajemnicę, skryte cierpienie oraz międzyludzką więź. Kiedy kwintet gra sam, możemy usłyszeć częste flażolety – dźwięki o miękkim brzmieniu zbliżonym do barwy fletu uzyskiwane poprzez odpowiednie naciskanie strun na gryfie instrumentu. Czasem usamodzielnia się również fortepian, a wtedy jego partia nabiera większej wyrazistości melodycznej. Jednak w omawianej kompozycji nie usłyszymy charakterystycznych melodii czy tematów, ale „stojące” harmonie i krótkie motywy powiązane ze sobą przede wszystkim brzmieniem. Muzyka Danna`y jest bardzo skupiona, stonowana i jednolita. Nie można jednak mieć o to pretensji do kompozytora, bo dokładnie tego wymaga film, a bardziej wyrazisty *score zwyczajnie by do niego nie pasował. Podobnie było choćby w przypadku „Million Dollar Baby” Clinta Eastwooda. Warto też powiedzieć, że struktura utworów, a zwłaszcza ich klarowne zakończenia, niejako porządkują sceny - "zamykają" je i wprowadzają do kolejnych.

Jak nie trudno się domyślić, taka kompozycja może być mało atrakcyjna w odbiorze dla słuchacza nie zaznajomionego z obrazem. Jednak wydawcy soundtracku pomyśleli o tym i zamieścili na płycie oryginalne fragmenty powieści Z zimną krwią czytane przez samego Trumana Capote. Dzięki temu melomani nie znużą się w kółko powtarzanymi motywami, bo urozmaici je proza wybitnego pisarza. Co ciekawe, muzyka i słowa idealnie do siebie pasują, tworząc intrygującą całość.

Wymienione zalety nie zmieniają jednak faktu, że album Capote jest pozycją wyłącznie dla osób, które film obejrzały lub też dla miłośników pisarza – możliwość usłyszenia jego autentycznego głosu z pewnością stanowi dla nich nie lada gratkę. Dlatego pozostałym radziłbym raczej wybrać się do kina. Wybitne dzieło Benneta na długo pozostanie Wam w pamięci.

Recenzję napisał(a): Aleksander Dębicz   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. Out There
2. "The village of Holcomb..."
3. "The two young men had little in common..."
4. Spoon Feeding
5. "This is it, this is it, this has to be it..."
6. "Holcomb is twelve miles east of the mountain time zone border..."
7. N.Y. Reading
8. "Eight non-stop passenger trains hurry through Holcomb every twenty-four hour s."
9. If One Bird
10. "It was midday deep in the Mojave Desert."
11. "It was late afternoon..."
12. "Perry noticed them first - hitchhikers, a boy and an old man..."
13. "At five that afternoon...the long ride came to an end."
14. Not Much Time Left
15. "Dewey had watched them die..."
16. I Thought He Was A Very Nice Gentleman
17. Epigraph
18. Answered Prayers



Komentarze czytelników:

Rafalski:

Moja ocena:

film faktycznie znakomity, muzyka sprawuje się w nim naprawde dobrze; nie słyszałem materiału na CD, lecz siedząc na napisach końcowych (bo film sie ogląda DO KOŃCA, czego nie rozumie 98% polskiej publiczności) stwierdziłem że raczej nie byłbym w stanie tego słuchać w kontekście samej muzyki.

lumpy:

Moja ocena:

Sorry ale jak kogoś nie interesuje muzyka filmowa to niby po co ma siedzieć na napisach końcowych. Nie przesadzajmy...

Soundtrax:

Moja ocena:

Ale po napisach końcowych można czasem trafić na coś fajnego. Proponuję obejrzeć do końca np. "Autostradą przez galaktykę".

Rafalski:

Moja ocena:

Wychodzenie, podczas gdy wyświetlane są imiona i nazwiska twórców, to w pewien sposób jest dla mnie okazanie kompletnie braku szacunku samemu obrazowi, to tak jak by ktoś wstał w połowie filmu i wyszedł. Jest to zrozumiałe przy durnych i bezsensownych obrazach, lecz przy dobrym kinie zupełnie nie zrozumiałe i nagminnie praktykowane. A w „end credits`ach” można wyczytać wiele ciekawych rzeczy, a czasem jak wspominał poprzednik czekają tam niespodzianki (w komediach produkcji Zucker-Zucker, można było wyczytać jak zapewne pamiętacie przepisy kucharskie, kawały i gagi czy prognozę pogody ;oP

Jelonek:

Moja ocena:

Genialny film! Genialny Hoffman! Dobra muzyka.


  Do tej recenzji są jeszcze 3 komentarze -> Pokaż wszystkie