Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Skarb narodów (National Treasure)

14 Maj 2005, 12:45 
Kompozytor: Trevor Rabin

Rok wydania: 2004
Wydawca: Walt Disney Records

Muzyka na płycie:
Skarb narodów (National Treasure)

Rok 2003 nie był szczególny bogaty i udany w filmografii Trevora Rabina. Napisał on muzykę do dwóch filmów - do typowej komedii przygodowej Jerry`ego Bruckheimera "Kangaroo Jack" w reżyserii Davida McNally`ego (score nie został wydany; nawet na komercyjnym soundtracku nie ma nic) oraz długo oczekiwana (i rozczarowująca) muzyka do drugiej części klasyka kina akcji duetu Jerry Bruckheimer - Michael Bay: "Bad Boys 2". W 2004 roku Trevor Rabin skomponował muzykę do trzech filmów - horroru "Exorcist: The Beginning" Renny`ego Harlina - twórcy "Deep Blue Sea" (score ukazał się, ale tylko na *bootlegu) i dwóch filmów akcji - "Torque" (score także nie został wydany) Josepha Kahna i kolejna kopia przygód Indiana Jones (tak się najczęściej ten film określało) - "National Treasure" Jona Turteltauba. Za produkcję i kierownictwo nad całością odpowiedzialny był Jerry Bruckheimer; od 8 lat wynajmujący Rabina jako kompozytora do swoich filmów. Produkcje takie jak "Con Air", "Armageddon", "Enemy of the State", "Gone in 60 Seconds", "Remember the Titans" i "Bad Company" to doskonałe przykłady współpracy obu panów; przykłady w jaki sposób Trevor Rabin łączy brzmienie orkiestry symfonicznej z muzyką elektroniczną (należałoby tu też dodać obecność instrumentarium gitarowego), które idealnie sprawdza się w filmach akcji, jakie najczęściej produkuje Bruckheimer. "National Treasure" jest kolejnym tego przykładem. Kreator muzycznej wizji filmu zażyczył sobie bardzo typowej dla siebie i stylu Trevora Rabina partyturę - syntetyczna perkusja, partie gitarowe, wstawki wokalne (chóru żeńskiego), mocna *sekcja smyczkowa (oczywiście syntetyczna) i szeroka gama efektów elektronicznych. Całość brzmi naprawdę nieźle (i w filmie, i na soundtracku), ale tak naprawdę nie wnosi nic nowego do tego gatunku kina. Po prostu "stary, dobry Rabin" i "stara, dobra szkoła *Media Ventures".

Główny motyw wiodący przewija się przez całą partyturę, a rozpoczyna go tytułowa kompozycja "National Treasure Suite". Jest on trochę tajemniczy, jak też majestatyczny. Pobrzmiewa tu najpierw delikatne pianino, zaś potem "pałeczkę" przejmuje basowa gitara elektryczna z akompaniamentem smyczkowym i podkładem elektronicznym. Tempo utworu jest różne - raz spokojnie, innym razem ostre i dynamiczne. Ten temat będzie się przewijał się przez prawie cały album - "Finding Charlotte", "Arrival at National Archives", czy "Spectacle Discovery".

Temat przewodni z "National Treasure" pojawia się po raz pierwszy przy czołowej kompozycji (a raczej drugiej) "Ben". Dominuje tutaj klimat patriotyzmu i heroizmu. Jak zwykle u Rabina jest on bardzo melodyjny i nieco patetyczny, zaś instrumentacyjnie stanowi on połączenie czterech elementów - fortepianu, gitary elektrycznej i sekcji smyczkowej oraz sekcji *waltorni. Temat ten powraca w pełnej krasie przy "Declaration of Independence", choć jest równie wszechobecny co poprzedni - jego elementy słychać m.in. w "Finding Charlotte", "Interrogation" i "Treasure". Niektóre aranżacje smyczkowe i *basowe przewijające się przez album przypominały te z "Armageddon" i "American Outlaws". Zresztą klimatów lub instrumentacji znanych z innych projektów Rabina jest tu więcej - sam temat wiodący jest inspirowany klimatem "Remember the Titans" i "American Outlaws", motywy akcji - "Bad Company", syntetyki - "Enemy of the State" i "Gone in 60 Seconds", brzmienie rockowe (gitarowe) z "The 6th Day" i "The One", czy klasyczna *orkiestracja z "Armageddon" i "Remember the Titans". Jest tu dosłownie wszystko.

Cechą charakterystyczną tej ilustracji jest (trochę nietypowe jak na Rabina) użycie dużej orkiestry symfonicznej (niestety, generowanej przez armię komputerów), którą dodatkowo uzupełnia syntetyczna perkusja, efekty dźwiękowe i sekcja gitar elektrycznych Elektroniczne *orkiestracje Rabina są doskonale znane jego fanom i nikogo z nich nie powinny dziwić lub rozczarować.

Charakterystycznym elementem obecnym na albumie jest pianino. Najczęściej sugeruje się jego "pożyczeniem" od Thomasa Newmana i jego "American Beauty". Kompozycje tego typu to m.in. "National Treasure Suite", "Library of Congress" i "Preparation Montage". Brzmi to naprawdę świeżo (tak u Rabina, jak i Media Ventures), zaś obecność pianina zawsze uspokaja nawet najbardziej nerwową kompozycję - np. "Preparation Montage".

Trzy kompozycje reprezentują czystą akcję - "The Chase", "Foot Chase" i "Interrogation". To typowa rabinowska mieszanka muzyki elektronicznej, syntetycznej perkusji, sekcji smyczkowych, kapeli rockowej oraz wijących się przez te kompozycje tematu wiodącego i przewodniego. A wszystko to w iście ekspresowym tempie. Końcówka soundtracku to właśnie powrót do obu z nich - najpierw "Spectacle Discovery" i "Treasure". Mamy tu zarówno brzmienie spokojnie, jak i kolejną dawkę ostrego grania z tematem przewodnim w roli głównej. Sam finał to powrót do spokojnej partii smyczkowej a la "Declaration of Independence", zakończonej rozwinięciem na pełną orkiestrę - "Treasure".

Chociaż "National Treasure" nie zachwycił w żaden sposób oryginalnością (nawet fanów kompozytora), jest to jednak bardzo udany i miły dla ucha soundtrack akcji, w których to klimatach Trevor Rabin czuje się doskonale. Jest to także kolejny przykład na rozwijającą się współpracę Bruckheimer - Rabin.

I na koniec parę szczegółów technicznych. Za kompozycje dodatkowe odpowiedzialni byli Don Harper i Paul Linford, zaś za orkiestracje - Gordon Goodwin, Tom Calderaro i sam Trevor Rabin. Nie ma tutaj natomiast dyrygenta - ktoś mógłby powiedzieć "A co tu jest do dyrygowania, skoro wszystko to komputer?". Zresztą tak samo było m.in. z "American Outlaws". Jerry Bruckhheimer zajął się nie tylko produkcją filmu, ale i soundtracku. Premiera albumu miała miejsce 16 listopada 2004 roku nakładem Walt Disney Records.

Recenzję napisał(a): Szymon Jagodziński   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. National Treasure Suite - 3:17
2. Ben - 4:03
3. Finding Charlotte - 1:05
4. Library of Congress - 2:27
5. Preparation Montage - 4:53
6. Arrival at National Archives - 1:55
7. The Chase - 4:22
8. Declaration of Independence - 1:43
9. Foot Chase - 3:34
10. Spectacle Discovery - 3:18
11. Interrogation - 4:30
12. Treasure - 3:38

Razem: 38:47



Komentarze czytelników:

Olek Dębicz:

Moja ocena:

Bardzo prymitywna muzyka, dla niewybrednych.

ALEXVS-KARNAKVS:

Moja ocena:

Typowy score Rabina, nic zachwycającego

karcharoth:

Moja ocena:

Przyjemny action-scorek ala Trevor.

Jeleń:

Moja ocena:

Nędza totalna.Typowy score do filmu akcji.

Caparso:

Moja ocena:

Zgadzam się, ten soundtrack jest wyjątkowo nędzny, dawno nie słyszałem tak słabej muzyki filmowej...


  Do tej recenzji jest jeszcze 8 komentarzy -> Pokaż wszystkie