Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Obcy kontra Predator (Alien vs. Predator)

10 Listopad 2004, 13:22 
Kompozytor: Harald Kloser

Rok wydania: 2004
Wydawca: Varese Sarabande

Muzyka na płycie:
Obcy kontra Predator (Alien vs. Predator)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Alien vs. Predator właśnie wkracza na ekrany naszych kin. Film ten nawiązuje do swoich poprzedników, czyli do serii filmów o Obcym i Predatorze i stara się wpasować gdzieś pomiędzy, tworząc połączenie dwóch wielkich sag science-fiction. Wydaje się, że właściwym posunięciem byłoby stworzenie nawiązania również muzycznego, np. zatrudniając jednego z kompozytorów, którzy stworzyli rewelacyjne partytury do poprzednich filmów. Tak jednak się nie stało. Zaskoczył mnie fakt obsadzenia w roli kompozytora - Haralda Klosera. Człowieka, którego fani muzyki filmowej mogą znać w zasadzie tylko z oprawy do filmu Pojutrze - gdzie tak właściwie kompozytor nie popisał się.

Harald Kloser otrzymał zadanie nie łatwe. Nie dość, że musiał zilustrować film, to powinien też dorównać swoim poprzednikom. Kompozytor odciął się jednak od nich całkowicie, próbując stworzyć coś własnego (choć chwilami *orkiestracje przypominają mi styl Alana Silvestri). Oprócz potężnej orkiestry i chóru, Kloser użył tu całej gamy nowoczesnych elektronicznych brzmień.

Płytę otwiera krótki, klimatyczny "wstępniak": 1904. Zaraz potem dostajemy temat przewodni filmu. To właśnie jest najlepszy element pracy autora. Wyraźna, chwytliwa melodia, którą w jeszcze lepszej, potężniejszej aranżacji usłyszymy w utworze końcowym: The End...or Maybe Not. Problem w tym, że temat ten można by określić jako romantyczny, z nutą nostalgii - tymczasem mamy tu film akcji.

Znakomitym utworem jest także: Antarctica - dynamiczny, potężny utwór przygodowy. Podobnych wrażeń dostarczy również Down the Tunnel czy Showdown prezentujące rozbudowaną sekcję rytmiczną. Niezwykle potężne brzmienia, w epickiej oprawie można odnaleźć w History of the World, będącym ilustracją historii Predatorów. Natomiast w krótkim Alien Queen, usłyszymy w pełnym brzmieniu potężny chór.

Całe to bogactwo brzmień i znakomita atmosferę, Kloser niweczy muzyką akcji i suspensem. Tego drugiego jest tu zdecydowanie za dużo (Predator Space Ship, The Pyramid, Temple, Dark World). Natomiast muzyka akcji jest nietematyczna, z licznymi *dysonansami, bardzo chaotyczna (Hanging Bodies, Alien Fight) - po prostu zbyt ilustracyjna.

Jeśli chodzi o film, to wszystko jest OK - jest to hollywoodzkie, rozrywkowe kino akcji, i tego się spodziewałem. Po partyturze Klosera również nie oczekiwałem niczego ambitnego. Liczyłem na dobrą rozrywkę. A co otrzymałem...? - Średniaka, jakich namnożyło się ostatnio w wydaniach Varese Sarabande. Średniaka, w którym szczególnie brak mi "tematu akcji". Obok utworów naprawdę ciekawych i obiecujących dostajemy "sieczkę", która męczy i psuje całość. Muzyka z Alien vs Predator nadaje się do przesłuchania raz, może dwa razy... i to wszystko. Te kilka dobrych utworów to trochę mało, aby powracać do tej płyty.

Recenzję napisał(a): Łukasz Remiś   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. 1904 - 1:16
2. Alien vs. Predator Main Theme - 3:29
3. Antarctica - 2:19
4. Bouvetoya Island - 2:09
5. Down the Tunnel - 1:02
6. Hanging Bodies - 1:46
7. Southern Lights - 1:39
8. Predator Space Ship - 1:12
9. The Pyramid - 1:11
10. Temple - 1:11
11. Dark World - 2:56
12. History of the World - 3:21
13. Alien Fight - 3:14
14. I Need This - 1:45
15. Weyland`s End - 0:56
16. Alien Queen - 1:36
17. Showdown - 3:23
18. The End...or Maybe Not - 3:31

Razem: 38:20



Komentarze czytelników:

Thedues:

Moja ocena:

AvP rozczarowuje jako film nawet muzyka na ktora tak bardzo liczylem nie sprawdza sie. Po dosc dobrych a moze i najlepszych scorach do tego typu filmu Kloser Tworzy tak naprawde "Nic" nie wykorzystuje szansy jaka dostaje. Jego "dzielo" nie da sie sluchac oprocz dosc ciekawego motywu przewodniego reszta to "Toporna mieszanka mocnych brzemien i niepotrzebnej elektroniki" Wlasciwie film mozna porownac do muzyki i odwrotnie sa tak samo slabe! Muzyka ktora miala nadawac klimat ciagnie jak Titanic pod wode caly film... jestem bardzo rozczarowany...i Ciekawy czy ktos przedstawi argumenty "Za" Odmawiam stanowczo wyrzucenia w bloto pieniedzy!! Pozdrawiam wszystkich

lolek-karnak:

Moja ocena:

AvP to typowa Hollywoodzka produkcja muzyczna. Nie ma w niej praktycznie nic pociągającego, żadnego magnesu jakie posiadały scorey z Aliena, czy Predatora (wyjątkiem jest tu nawiązanie w "Alien Fight") No i oczywiście za dużo nawiązań stylowych i tematycznych do TDAT...

JazzO:

Moja ocena:

A czego Wy się spodziewaliście po Kloserze? Przecież to marny kompozytor. :-|

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Zgadzam się po części - film marny - chyba jedyny poza jedynką jaki widziałem w całości (więc w sumie o tym się nie wypowiadać powinienem). Wogóle filmy typu Alien nie dzierżę. Muzyka to dla mnie łopatologia dźwięków. Fajny jest tylko początek przy odkrywaniu piramidy. reszta to kicz dla mnie. Sorka ale takie mam zdanie o filmach tego typu i tego typu muzie jaką tu pan Harald stworzył. I kropka.

GoNzO:

Moja ocena:

Nie lubie tego kompozytora za krzywde którą wyrządził POJUTRZE:P Tamteż tylko pierwszy kawałek i jeden z ostatnich były dobre (bo zawierały nawet w miły dla ucha temat przewodni...) Coż, facet w AvP powtórzył swoje błędy, żal mi gościa ale on po prostu muzyki dramatycznej i action pisać nie potrafi! Niech sie lepiej przezuci na cos w stylu telenoweli, tam moze by pasował....


  Do tej recenzji są jeszcze 3 komentarze -> Pokaż wszystkie