Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Watchmen Strażnicy (Watchmen)

06 Kwiecień 2009, 23:08 
Kompozytor: Tyler Bates
Różni Artyści

Orkiestracja: Tim Williams

Rok wydania: 2009
Wydawca: Warner Bros. Records/Reprise Records

Muzyka na płycie:
Watchmen Strażnicy (Watchmen)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

 Płytę dostarczyła firma:
Warner Music
Sztuka tworzenia komiksów na Zachodzie stanowiła przez lata cieszącą się powodzeniem, ale raczej mało wyszukaną gałąź popkultury. Mimo to czytelnicy doczekali się kilku wybitnych pozycji gatunku, które przeniosły dotychczasowe historie na wcześniej niedostępny poziom realizmu i dojrzałości. Jednym z takich kamieni milowych jest dzieło Alana Moore i Dave`a Gibbonsa pt. Strażnicy. Przez wiele lat uznawane za nie do sfilmowania, trafiło wreszcie na ekran dzięki Zackowi Snyderowi, wsławionemu brawurową wizualnie ekranizacją innego klasycznego komiksu - 300 Franka Millera

Stroną muzyczną Strażników się Tyler Bates, z którym Snyder pracował m.in. przy swoim poprzednim obrazie. Ścieżka do 300, która była mieszanką muzyki symfonicznej, elektronicznej i rockowej, odniosła komercyjny sukces, ale była również krytykowana za ogólną miałkość i częste zapożyczenia z twórczości innych artystów.

Jak więc na tym tle wypada najnowszy album? Na pewno prezentuje się lepiej niż zeszłoroczna, dramatycznie słaba ścieżka Batesa do filmu Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia. Lepiej nie znaczy jednak, że jakoś wyjątkowo dobrze... Kompozytor pozostał wierny klimatom znanym z dotychczasowych prac, tworząc gatunkową i stylistyczną hybrydę. Najsłabiej w tym układzie wypada muzyka typowo symfoniczna. Mimo zaangażowania solidnej wielkości orkiestry i chóru, efekt jest bardzo mizerny. By się o tym przekonać, nie trzeba szukać daleko, wystarczy sięgnąć po otwierający płytę Rescue Mission. Bates niewątpliwie starał się wykreować epickie brzmienie, ale im bardziej próbował, tym gorszy był efekt.

Znacznie lepiej wypadają kompozycje do scen lirycznych. Zaskakująco dobrze brzmią smyczkowy Don`t Get Too Misty Eyed i gitarowy I Love You. Doświadczenie ze ścieżką do 300 każe jednak zastanowić się nad oryginalnością tej muzyki. Ten sceptycyzm nie jest wyłącznie produktem chorobliwej nieufności recenzenta. Kilka utworów budzi wyraźne skojarzenia z czymś, co już gdzieś kiedyś można było usłyszeć. Edward Blake – The Comedian to na przykład ewidentna przeróbka Blade Runner`s Blues Vangelisa z Łowcy Androidów. W ogóle, jak można się domyślać, słynna praca Greka była jednym z punktów odniesienia przy pracy nad Strażnikami. I pewnie nie tylko ona.

Sporo miejsca na tym stosunkowo krótkim albumie zajmują utwory atmosferyczne, o których nie można powiedzieć więcej niż to, że są. Obok nich jest i kilka takich, które wyróżniają się pozytywnie (np. quasi jazzowy American Dream, rytmiczny It was me czy All That Is Good), dopiero jednak, gdy spojrzy się na nie z perspektywy bogatej i nierzadko chlubnej historii muzycznych ilustracji adaptacji komiksów, staje się wyraźne, że owe jasne punkty dzieła Batesa są nie tylko drugiej świeżości, ale i co najwyżej średniej jakości. Wątpię w to, że wystarczą, aby zachęcić do tego krążka słuchaczy, którzy wychowali się na klasycznych ścieżkach dźwiękowych, a i miłośnicy nowoczesnych brzmień bez trudu mogą znaleźć lepsze pozycje wśród dostępnych na rynku soundtracków.

W porównaniu z ilustracjami, muzyka zgromadzona na drugim albumie wypada bardziej interesująco. Zazwyczaj tego rodzaju płyty zawierają piosenki luźno powiązane z filmem, który firmują, albo wręcz nie mające z nim nic wspólnego. Tu jednak jest inaczej. Każdy z utworów pojawia się w obrazie, stanowiąc rodzaj komentarza lub wręcz *kontrapunktu do przedstawianych na ekranie wydarzeń. Jest to zbiór bardzo zróżnicowany – znajdujemy tu kompozycje tak odmiennych artystów, jak: Janis Joplin, Philip Glass, Simon & Garfunkel czy Ryszard Wagner. Wątpliwości może budzić umieszczenie ich wszystkich obok siebie, z drugiej strony w najmniejszym stopniu nie przeszkadza to w słuchaniu. O żadnych wątpliwościach, co do talentu autorów/wykonawców nie może być już mowy. W konfrontacji z mizerną artystycznie i ogólnie nieciekawą muzyką Tylera Batesa, krążek-składanka broni się bez większego wysiłku.

[Poniżej prezentujemy okładkę albumu z piosenkami]
[Gwiazdki w ocenie dotyczą wyłącznie albumu-score]

Recenzję napisał(a): Krzysztof Ruszkowski   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

Watchmen: Original Motion Picture Score:

1. Rescue Mission - 2:14
2. Don`t Get Too Misty Eyed - 1:37
3. Tonight the Comedian Died - 2:44
4. Silk Spectre - 1:01
5. We`ll Live Longer - 0:57
6. You Quit! - 0:39
7. Only Two Names Remain - 1:43
8. The American Dream - 1:57
9. Edward Blake - The Comedian - 2:42
10. The Last Laugh - 0:58
11. Prison Fight - 1:45
12. Just Look Around You - 5:52
13. Dan`s Apocalyptic Dream - 1:18
14. Who Murdered Hollis Mason? - 0:56
15. What About Janie Slater? - 1:35
16. I`ll Tell You About Rorschach - 4:10
17. Countdown - 2:47
18. It Was Me - 1:26
19. All That Is Good - 4:59
20. Requiem* - 0:55
21. I Love You - 2:41

Razem: 44:43

* Fragment Requiem W. A. Mozarta.


Watchmen: Music from the Motion Picture

1. Desolation Row (My Chemical Romance) - 3:01
2. Unforgettable (Nat King Cole) - 3:28
3. The Times They Are a-Changin` ( Bob Dylan) - 3:14
4. The Sounds of Silence (Simon & Garfunkel) - 3:07
5. Me and Bobby McGee (Janis Joplin) - 4:31
6. I`m Your Boogie Man (KC and the Sunshine Band) - 4:03
7. You`re My Thrill (Billie Holiday) - 3:24
8. Pruit Igoe & Prophecies (The Philip Glass Ensemble) - 8:37
9. Hallelujah (Leonard Cohen) - 4:37
10. All Along the Watchtower (Jimi Hendrix) - 4:01
11. Ride of the Valkyries (Budapest Symphony Orchestra) - 5:22
12. Pirate Jenny (Nina Simone) - 6:39

Razem: 51:13



Komentarze czytelników:

Mefisto:

Moja ocena:

Jak dla mnie obie płyty na dwóję :) Score Batesa, to znowu kopia innych stylów i rozwiązań lepszych od niego twórców, ale jakimś cudem jeszcze się to sprawdza, przynajmniej w filmie i idzie tego jakoś posłuchać. Piosenki natomiast są ładne, ale do bólu ograne i przez to soundtrack jest nudny po prostu.

Wawrzyniec:

Moja ocena:

Wiem, że nie należy oceniać zbyt emocjonalnie, ale kopii "Blade Runnera" nie mogę darować;) Aż strach się bać kolejnych prac Batesa:/