Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

QB VII

21 Grudzień 2008, 12:42 
Kompozytor: Jerry Goldsmith

Dyrygent:Jerry Goldsmith
Orkiestracje:Arthur Morton

Rok wydania: 1974/1995
Wydawca: Intrada

Muzyka na płycie:
QB VII

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Pierwsza połowa lat 70-tych to okres intensywnej pracy Jerry`ego Goldsmitha dla telewizji. Był to swoisty powrót kompozytora do korzeni z lat 1948-1961. W okresie tym jego muzyką opatrzonych zostały aż 22 telewizyjne seriale. Poczynając od 1970 roku Jerry ponownie zwrócił się w stronę TV, ale nie seriali, tylko filmów pełnometrażowych. Tylko w okresie następnych pięciu lat napisał on muzykę do ponad 20 produkcji tego typu. Szczególny pod tym względem był rok 1974. Na 6 filmów, do których skomponował ilustracje, aż 4 należały do małego ekranu. Spośród nich jeden zyskał miano klasyka w twórczości kompozytora. Był to czteroodcinkowy mini serial QB VII w reżyserii Toma Griesa. Ten dramat sądowy poruszał tragiczną tematykę Holocaustu i eksperymentów pseudomedycznych przeprowadzanych w hitlerowskich obozach koncentracyjnych. Tytuł filmu odnosił się do skrótu od Queen`s Bench, Room 7. Premiera filmu w amerykańskiej telewizji odbyła się 29 kwietnia 1974 roku.

Reżyser Tom Gries nie miał złudzeń, kogo chce widzieć jako autora muzyki. Już w 1969 roku Jerry Goldsmith napisał dla niego bogatą tematycznie partyturę westernową 100 karabinów. Pięć lat później ten 45-letni wtedy kompozytor dostał szansę napisania jednej z najlepszych w całym swoim dorobku muzyki do filmu telewizyjnego. Jerry miał za QB VII odebrać dwie statuetki - Emmy i Grammy Awards. O jakości tej ilustracji niech świadczy fakt, że reżyser jeszcze dwukrotnie zatrudniał Goldsmitha do kolejnych dwóch thrillerów akcji utrzymanych w konwencji westernowej – Brawurowe Porwanie (1975) i Przełęcz Złamanych Serc (1976). Po raz pierwszy soundtrack ukazał się w roku premiery filmu na płycie analogowej: ABC Records w USA i MCA Records w Europie. Dopiero w 1995 roku, (a więc po 21 latach) muzyka ta została wydana na płycie CD nakładem Intrada Records. Objętość materiału nie powalała długością – raptem 35 minut. To zaledwie 1/4 całości muzyki (ok. 120 minut), jaką napisał Jerry Goldsmith do niemal 390 minut filmu. Jak więc ocenić tę część partytury, jaką umieszczono na wydaniu oficjalnym?

Już w inaugurującym całość płyty QB VII – Main Title Jerry Goldsmith umieścił pełne triumfalizmu i epickiego rozmachu fanfary z dominującą sekcją dętą blaszaną, po czym rolę przewodnią melodii przejął na swoje barki piękny, emocjonalny, a przy tym niepozbawiony nutki dramatyzmu, temat liryczny. Kompozytor tradycyjnie wzbogacił konstrukcję o kilka zróżnicowanych orkiestracji. W efekcie inaczej zabrzmiała ta melodia wykonywana przez instrumenty dęte drewniane, inaczej przez sekcję dętą blaszaną, a jeszcze inaczej z podkładem smyczkowym. Odpowiedniej zmiany dostarczało także dodanie lub odjęcie rytmicznej sekcji perkusyjnej. Utwór został zakończony w ten sam sposób, w jaki się rozpoczął – wzniosłą fanfarą. Melodia ta stanowiła także właściwy element uzupełniający ilustrację muzyczną pokazanego na ekranie pustynnego obozu, dodatkowo uzupełnionego „ciemnymi” wtrąceniami męskiego chóru w stylu Omena lub DuchaA New Life. Tym razem autor postawił nie na miłosne uniesienia, ale na podkreślenie emocjonalnego dramatu. W podobnym, jeszcze bardziej niespokojnym, pesymistycznym i poważnym tonie temat ten został przerobiony na potrzeby filmowego pogrzebu w A Sorrow of Two Fathers.

Goldsmith zawsze dobrze czuł się w klimatach epickich i orientalnych. Udowodnił do choćby przy okazji Justine, Wiatru i Lwa, Masady i Mumii. Także w QB VII miał okazję zaprezentować swój talent wynikający z połączenia tych dwóch elementów. Tym razem stworzył osobny temat arabski lub pustynny, choć powinien on być nazwany także kuwejckim, biorąc pod uwagę akcję filmu – Journey into the Desert. Schemat orkiestracyjny był typowy dla hollywoodzkiej wizji Bliskiego Wschodu – rytmiczne *pasaże smyczkowe, melodyjne motywy na flet lub klarnet i orientalne perkusonalia. Od początku do końca wiadomo, że melodia ta ilustrowała świat muzułmański, pełny przepychu, tajemnicy i tętniącego w miastach życia. Kompozytor miał na tym polu bogate już doświadczenie z minionych lat. Tak jak słuchałem kiedyś Mumii i zastanawiałem się, skąd Jerry wziął niektóre rozwiązania – najpierw zwróciłem uwagę na Justine, a teraz na QB VII.

Tematów lirycznych na płycie były w sumie dwa – drugi z nich I Canot See My Love to wzruszająca ballada miłosna oparta na sekcji smyczkowej i delikatnych motywach klarnetu i fagotu. Idealnie oddawał on klimat miłosnego zauroczenia dwojga zakochanych ludzi. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że ta melodia, choć w pełni spełniała swoją rolę, nie stanowiła najmocniejszego punktu całej partytury. Temat ten został wyeksponowany dodatkowo w Free To Love Again w aranżacji na fortepian i miękko brzmiące *smyczki.

Jednym z najlepszych tematów wiodących, tzw. religijny, Jerry Goldsmith skomponował na potrzeby ilustracji sceny podróży ulicami stolicy Izraela – Tel Awiwu (The Wailing Wall. Prezentował on typowy „goldsmithowski” rozmach i etniczną melodykę, którą później Jerry rozwinął przy Masadzie. Kompozytor na przemiał dozował wrażenia słuchowe, naprzemiennie stosując liryczne pasaże smyczkowe, emocjonalne solówki na skrzypce, tętniący rytmem i epickością marsz w stylu arabskim, po czym Goldsmith sprezentował pełną wzniosłego chóru wariację tematu głównego – lirycznego. Kolejną, niezwykle urodziwą wariację tematu wzorowaną na muzyce żydowskiej stanowił Rekindling the Flame of Jehovah z dominującymi partiami na flet i harmonikę oraz nieodzowną sekcję smyczkową nadającą całości przestrzeni i rozmachu. Nieustanny rytm oraz skoczna, żywiołowa i pełna optymizmu melodia przypominała najlepsze momenty z Pod ostrzałem i Masady.

Na płycie nie było zbyt dużo muzyki akcji. Na dobrą sprawę jej namiastkę stanowiła kompozycja opisująca scenę pościgu na granicy polsko-niemieckiej – Escape. To pełna agresji, przemocy i furii konstrukcja z gwałtownymi *pasażami sekcji smyczkowej, nieustannie grzmiącą sekcja dętą blaszaną i wybijającą rytm, pełną „złości” perkusję. Ciekawa była końcówka – wariacja tematu głównego na akordeon. Przypominało to nieco sekwencje akcji z pokładu Papillona (Motylka).

Bardzo osobistym utworem dla kompozytora żydowskiego pochodzenia był utwór Holocaust. Jerry Goldsmith napisał niezwykle sugestywną, zmuszającą do refleksji nad zmiennością ludzkich losów kompozycję, doskonale oddającą obraz muzeum nazistowskiego ludobójstwa na narodzie żydowskim w Tel Awiwie oraz pamięć o ofiarach hitlerowskich obozów koncentracyjnych w czasie II wojny światowej. Nie obyło się bez kolejnej odmiany tematu głównego, który od początku stał się wizytówką muzyczną filmu. Izrael stał się też wyznacznikiem stylu tego tematu, opartego ponownie na klimatach egipskich rodem z Justine. Szczególną rolę emocjonalną kompozytor powierzył partiom chóralnym, których brzmienie niejednokrotnie przypominało żydowską modlitwę ku pamięci pomordowanych.

Obecność chóru odgrywała na płycie bardzo istotną, wręcz kluczową rolę. Po raz pierwszy zaprezentował swoją siłę i moc emocjonalnego przekazu w temacie religijnym. Ze wszystkich utworów obecnych na albumie, wymagającym największego skupienia i emocjonalnego otwarcia był Jadwiga Relived. Brak tutaj jakiejś melodii przewodniej (dopiero w końcówce przewinął się temat religijny, choć bez pełnej ekspozycji)– przez cały czas dominowały mroczne wejścia chóru stylizowane na klasyczny Omen; konstrukcję uzupełniały regularne wtrącenia partii wokalnych nawiązujących do żydowskiej modlitwy. Także instrumentalnie utwór ten stanowił przykład minimalizmu: krótkie, urywane szarpnięcia sekcji smyczkowej i powtarzające się tąpnięcia perkusji. Najmocniejszym zaś punktem partytury był finał – The Theme from „QB VII”. To tutaj kompozytor wyniósł na piedestał główny temat przewodni rozpisany na pełną orkiestrę i chór, który zaprezentował w nim pełnię swoich możliwości. To wspaniała muzyczna modlitwa ku pamięci ofiar nazizmu na świecie. Pełno w nim smutku, zadumy, ale też nadziei na lepszą przyszłość. Zwieńczeniem konstrukcji była masywna, chóralna fanfara. Nie ukrywam, że to jedna z najlepszych kompozycji Jerry`ego Goldsmitha w karierze.

Trzeba przyznać, że spośród 2 godzin muzyki, jakie Maestro napisał do tej 6,5-godzinnej produkcji, producenci dokonali właściwego wyboru, choć nie ukrywam, że 50-60 minut dałoby dużo więcej radości i możliwości pełniejszego poznania wkładu kompozytora w ten projekt. I to jest największą słabością płyty. Pewnym minusem wydania jest także jakość dźwięku – album nagrywany był we Włoszech (Rzym), choć trzeba uczciwie przyznać, że nie jest źle. I to wszystkie słabości. 35 minut muzyki na płycie oferuje niezwykłe bogactwo tematyczne – temat fanfarowy, dwa liryczne, arabski i religijny; w sumie pięć. Spokojnie starczyłoby na dwa inne filmy. Bez wątpienia na końcowy efekt pracy niebagatelny wpływ miało osobiste zaangażowanie się kompozytora na planie filmu poruszającego tragiczną część historii jego własnych korzeni i przodków. Do całości pochwał należałoby dodać dużą melodyjność ilustracji i oryginalne, etniczne *orkiestracje nadające całości epickiego i bliskowschodniego brzmienia. QB VII stało się słusznym wzorcem dla innych orientalnych partytur kompozytora – Wiatr i Lew, Masada i Mumia. QB VII to zachwycająca pięknem i bogactwem myśli twórczej partytura do kina telewizyjnego; pod tym względem mogła by konkurować tylko z równie dramatyczną w wymowie Masadą. Polecam!

Recenzję napisał(a): Szymon Jagodziński   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1.Main Title - 1:57
2.Journey into the Desert - 3:42
3.I Cannot See My Love - 3:53
4.The Wailing Wall - 3:19
5.The Escape - 1:40
6.The Holocaust - 2:51
7.Rekindling the Flame of Jehovah - 2:19
8.Jadwiga Relived - 4:40
9.Free to Love Again - 2:52
10.A New Life - 3:23
11.A Sorrow of Two Fathers - 2:09
12.The Theme from "QB VII" (A Kaddish for the Six Million) - 2:29

Razem: 35:20



Komentarze czytelników: