Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Chairman, The

13 Styczeń 2008, 10:00 
Kompozytor: Jerry Goldsmith

Dyrygent: Jerry Goldsmith
Orkiestracje: Gary Hughes
Wykonawca: The London Studio Symphony Orchestra

Rok wydania: 1969/2005
Wydawca: Prometheus Records

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Chairman, The

Odtwarzaj / Zatrzymaj

1969 był, tradycyjnie, bardzo pracowitym rokiem w filmografii Jerry`ego Goldsmitha. Napisał wtedy ilustracje do czterech filmów – dramatu s-f The Illustrated Man, westernu 100 Rifles, będącego tematem recenzji politycznego thrillera szpiegowskiego The Chairman i melodramatu Justine. Do tego dochodziła muzyka do pilota oraz temat główny serialu TV Room 222. The Chairman, znany również pt. The Most Dangerous Man In The World, został wyreżyserowany przez J. Lee Thompsona, który w kolejnych latach jeszcze 3-krotnie współpracował z kompozytorem – The Reincarnation of Peter Proud (1975), Caboblanco (1980) i King Solomon`s Mines (1985).

Film opowiada historię amerykańskiego naukowca dr. Johna Hathawaya (Gregory Peck), który został wynajęty przez CIA, aby udał się do Chin, gdzie miał zdobyć od swojego byłego nauczyciela Soong Li specjalny enzym, który pozwala rosnąć uprawom w dowolnym klimacie. Oczywiście zarówno USA jak i ZSRR zależy na tym, aby formuła nie pozostała w rękach Pekinu. Hathaway nie wie jednak, że w jego czaszce została umieszczona specjalna miniaturowa bomba, która w przypadku niepowodzenia misji doktora może zostać zdetonowana przez naciśnięcie odpowiedniego klawisza. Premiera filmu odbyła się 25 czerwca 1969 roku, a więc w środku wietnamskiej wojny.

Jerry Goldsmith dopiero wkraczał na scenę wielkiej muzyki filmowej, jednak w jego dorobku już było kilka ilustracji poruszających się po tematyce etnicznej, Dalekiego Wschodu. Przykładem nie będą: The Spiral Road (1962) i The Sand Pebbles z 1966 roku. W następnych latach Orient nie raz jeszcze zagościł w partyturach mistrza – Patton, Tora! Tora! Tora!, Inchon, The Challenge, The Shadow lub Mulan. Od razu trzeba jednak powiedzieć, że The Chairman nie jest przykładem ilustracji, gdzie etnika odgrywa dominującą rolę. Stanowi ona ewidentnie rodzaj elementu uzupełniającego, podkreślającego tylko kolor i styl, mająca od razu naprowadzić słuchacza na właściwy tor – Daleki Wschód. Podstawą środków technicznych, którym posługiwał się kompozytor to typowe dla niego (w tym pozytywnym znaczeniu) w latach 70-tych brzmienie hollywoodzkiej orkiestry symfonicznej i stylistycznych rozwiązań, które miały zdominować twórczość Jerry`ego przez kolejne dziesięciolecie.

Oryginalny soundtrack ukazał się na winylu nakładem Tetragrammaton Records i zawierał tradycyjny 31-minutowy materiał podzielony na 12 kompozycji, z których temat miłosny w aranżacji fortepianowej został dodany tylko dla potrzeb albumu (w filmie nie występuje). W 1980 roku A.I.E. Records wznowiła płytę winylową w niezmienionej postaci. W roku 1991 Silva Screen Records wydała album CD, w którym umieściła na jednym krążki 2 soundtracki – 25 minut Ransom z 1975 roku i 31 minut The Chairman. W dniu 31 maja 2005 roku Prometheus Records ponownie wydał cały album, jednak poza odświeżoną jakością i ustawieniem w porządku chronologicznym, nie dodano tutaj dodatkowej muzyki. Jest to pod tym względem wierna kopia edycji z 1969 roku.

Na potrzeby filmu Goldsmith skomponował dwa główne tematy przewodnie. Pierwszy z nich odpowiadał za liryczną część filmu, poświęcony romansowi głównego bohatera i pięknej pani profesor Kay Hanna (Anne Heywood), zaś drugi to tytułowa melodia ilustrująca Chińską Republikę Ludową, jej przywódcę Mai Tse Tunga i jego zbrojne ramię – Czerwoną Gwardię.

Chociaż miłość odgrywała w tym filmie rolę drugoplanową, to jednak właśnie temat przewodni inaugurował album. The World That Only Lovers See to ciepła, pełna uczucia melodia, w której słychać wyraźnie jazzową nutę typową dla lat 60-tych. Ciekawostką jest fakt, że partie fortepianowe wykonywał sam Jerry Goldsmith, zaś towarzyszyła mu słynna The London Studio Symphony Orchestra. Nie obyło się więc bez tradycyjnych w tego typu tematach środkach wyrazu – liryczna, niemal „płynąca” *sekcja smyczkowa i *kontrapunktujące instrumenty dęte drewniane. Centralną częścią konstrukcji jest *crescendo z użyciem całego aparatu wykonawczego, co idealnie pasowałoby do wersji koncertowej. Oczywiście, kompozytor nie zapomniał o niezbędnej otoczce odpowiadającej za orientalny klimat, jednak bez żadnych dominacji stylowych.

Nie ma co ukrywać, że choć w filmie wątek miłosny nie stanowi głównej osi intrygi, to odgrywa sporą rolę wiodącą na albumie. Temat miłosny został nam bowiem zaprezentowany jeszcze w Goodbye For Now, ilustrującej scenę pożegnania głównego ze swoją ukochaną. Ta słodka melodia pełna jest delikatnego, subtelnego liryzmu oraz nieodzownej w tym przypadku dominującej sekcji smyczkowej, której wiernie towarzyszą instrumenty dęte drewniane, zwłaszcza flet, mający nawet w środkowej części, czas na solową prezentację. Nie zabrakło tematu emocjonalnego w scenie spotkania w hotelowym pokoju z uwodzicielską agentką chińskiego wywiadu – A Late Visitor. Znowu Jerry raczył nas ciepłymi *pasażami smyczkowymi, choć tylko w pierwszej części. Także tajemniczy Soong Li został w dużej części zdominowany przez oparty na klarnecie, harfie i smyczkach temacie lirycznym, dobrze podkreślającym osobiste zwierzenie chińskiej agentki dotyczące realiów życia w komunistycznym państwie. Nie zabrakło liryki także w podsumowującym całość End Title, gdzie na przemian Jerry operował eleganckimi pasażami smyczkowymi i instrumentów dętych drewnianych, choć porównując kompozycję otwierającą, w finale brakowało wariacji fortepianowej oraz duży nacisk został położony na prezentację melodii na flet i klarnet.

Najlepszą częścią albumu i niestety, najrzadziej prezentowaną, jest temat główny – Chińskiej Republiki Ludowej (Main Title). To jeden z najlepszych orientalnych marszy napisanych przez kompozytora. Potężny, prężny, epicki, z rytmiczną perkusją, standardowymi *waltorniami prowadzącymi główną melodię, wzniosłą sekcją smyczkową, pełny etnicznych dodatków w postaci fletów, *gongów i cymbałów. Końcową część tematu stanowi orkiestrowa kulminacja; nic dziwnego, w końcu na ekranie pojawił się sam Mao. Niezwykle ciekawie, bardziej rytmicznie, z nieco mniejszą obciążeniem emocjonalnym, Jerry przebudował temat główny do zilustrowania sceny podróży doktora po Chinach – The Tour. Więcej tu smyczków i fletów, więcej lekkości i liryki niż w cięższym marszu Komunistów. Ten z kolei musiał powrócić, gdy główny bohater przemierzał kolejne blokady sił rządowych w drodze do laboratorium swojego mentora Soong Li – The Red Guard. Tym razem kompozytor zaprezentował nam niezwykle sugestywne, wręcz agresywne *pasaże smyczkowe z kontrapunktującymi waltorniami oraz akompaniamentem etnicznym. End Title to oczywiście rekapitulacja marszowego tematu ChRL, który mocnym *akcentem kończy album. Naprawdę szkoda, że w tej postaci nie był bardziej eksploatowany na płycie. Od razu nasuwały się pewne skojarzenia pochodzącym z zaledwie 12 miesięcy późniejszego Tora! Tora! Tora!.

W filmie i na soundtracku nie mogło oczywiście zabraknąć muzyki akcji. Jej najlepszymi reprezentantami jest swoista trójca – Escape, Fire Fight i The Fence. W sumie 7 minut. Słychać tu nawiązania stylistyczne do Planety Małp z 1968 roku. Szczególnie widoczne jest to w charakterystycznych sekwencjach perkusyjnych – Escape. Poza tym Goldsmith operował tutaj przemyślanymi, krótkimi motywami, pełnymi agresji i żywiołowej akcji; z starannie dobranymi kombinacjami sekcji smyczkowej, grającej często w niskich rejestrach lub w formie „pizzicato”, fortepianu, werbli, ksylofonu i etnicznych dodatków. W Fire Fight Jerry zaprezentował temat poboczny ilustrujący sceny pościgu Czerwonej Gwardii za dr. Johnem Hathaway`em. Świetnie zaprezentowała się tu melodia oparta na połączeniu instrumentów dętych drewnianych i smyczków oraz wszędobylskiej perkusji. Nie brakło też potężnego w wymowie tematu głównego rozpisanego na waltornie. Trzeba to przyznać Jerry`emu, że wie jak pisać muzykę akcji, pozbawioną „taryfy ulgowej”, a jednak poukładanej i z utrzymaną linią melodyjną. Elektryczna zapora na radzieckiej granicy i próba jej przekroczenia (The Fence) została poddana niezwykle sugestywnej obróbce ilustracyjnej, gdzie kompozytor zbombardował słuchacza mocarnym tematem akcji wykonanym przez idealnie pasujące do tego waltornie z towarzyszącym, militarystycznym werblem oraz ciągłymi wtrąceniami tematu Gwardii na ksylofon. Ten ostatni instrument Jerry będzie szczególnie często używał w latach 70-tych, np. Capricorn One.

Goldsmith nie byłby sobą, gdyby nie stworzył dla pobocznych scen lub postaci osobnych tematów lub motywów uzupełniających. O scenach akcji już pisałem. Nie brakło ich także w momencie pożegnania dr. Johna Hathaway`a z Soong Chu, komunistycznym agentem, który z przyczyn osobistych postanowił pomóc mu w ucieczce przez radziecką granicę – Hathaway`s Farewell. Jerry zaprezentował tutaj niezwykle subtelny, trochę smutny, trochę nostalgiczny temat oparty na romantycznych smyczkach, doskonale oddających klimat orientu fletów oraz prowadzącego melodię klarnetu. Bardzo dobrze uzupełniło to emocjonalną warstwę muzyki w filmie.

Należy również pochwalić kompozytora za przemyślany i pozbawiony ciężaru atonalności „underscore” odpowiedzialny za klimat „suspense”. Dobrze to słychać w A Late Visitor, gdzie tematowi lirycznemu towarzyszą starannie dobrane, nieobciążające zbytnio nadmiarem instrumentów i ich agresywnością oraz świetnie oddające klimat wywiadowczej inwigilacji krótkie, następujące po sobie figury wykonywane przez wysokobrzmiące *smyczki, charakterystyczne wtrącenia fortepianu w niskich rejestrach, pulsującą perkusję i *glissando na harfie. Soong Chu to kompozycja ilustrująca przeszukanie laboratorium prof. Soong Li przez głównego bohatera, oparta na smyczkowym *tremolo i etnicznie brzmiącym flecie. Nie brakło dramatyzmu w opisywaniu scen poświęconych policyjnej roli Gwardii Czerwonej (The Red Guard) – doskonale do tego nadawały się „wznoszące się” smyczki w wysokim rejestrze i „niskie” kontrabasy oraz gama orientalnych dodatków. Nie ukrywam, że w „suspensie” tym napotkałem dosyć wyraźną, ale pozbawioną nuty zwykłego kopiowania, inspirację późniejszym o 4 lata Papillonem.

The Chairman to wysokiej klasy kombinacja stylu kompozytora z przełomu dziesięciolecia. Goldsmith pokazał tutaj zarówno typową dla lat 60-tych lirykę oraz zapowiedź agresywnej muzyki akcji, która zdominuje jego ilustracje w latach 70-tych. Na pewno można żałować, że wydawca obdarzył nas tylko półgodzinnym materiałem, który nie do końca pozwala nam ocenić jakość muzyki stworzonej do filmu. Jerry Goldsmith w typowy dla siebie sposób postarał się nadać partyturze epickiego rozmachu oraz orientalnego wydźwięku, jednak nadal etnika pozostawała tylko ozdobnym dodatkiem, temat liryczny brzmiał bardzo dobrze, choć nie rzucał na kolana, zaś doskonały temat główny, który byłby w stanie pociągnąć cały album, został nadmiernie okrojony na wydaniu i w wersji pełnej został zaprezentowany tylko 2-krotnie. Do tego dochodził starannie skonstruowany i klimatyczny „underscore” oraz agresywna, pełna furii muzyka akcji, której styl stał się wyznacznikiem kolejnych partytur tego typu w kolejnym dziesięcioleciu. Bez wątpienia można polecił tę płytę każdemu fanowi kompozytora, wielbicielowi muzyki filmowej z przełomu lat 60 i 70-tych oraz wszystkim tym, którzy zwracają uwagę na ilustracje poruszające się w klimatach etnicznych.

Recenzję napisał(a): Szymon Jagodziński   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. The World That Only Lovers See (fortepian – Jerry Goldsmith) – 2:27
2. Main Title – The Chairman – 3:22
3. Goodbye For Now – 1:45
4. A Late Visitor – 2:45
5. The Tour – 2:42
6. Soong Chu – 2:19
7. The Red Guard – 3:14
8. Hathaway`s Farewell – 2:44
9. Escape – 2:04
10. Fire Fight – 3:20
11. The Fence – 1:47
12. End Title – The Chairman – 3:10

Razem: 31:39



Komentarze czytelników: