Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Ojciec panny młodej 2 (Father of the Bride Part II)

22 Luty 2007, 21:59 
Kompozytor: Alan Silvestri

Dyrygent: Alan Silvestri
Orkiestracje: William Ross

Rok wydania: 1995
Wydawca: Hollywood Records

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Ojciec panny młodej 2 (Father of the Bride Part II)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Alan Silvestri to człowiek o dwóch twarzach. Dowodem tego niech będzie rok 1995. Napisał wtedy muzykę do pięciu filmów, z których dwa to dramatyczne filmy akcji (The Quick and the Dead i Judge Dredd), zaś kolejne trzy to komedie, w tym dwie miłosne (The Perez Family i Father of the Bride 2). 90-milionowy zarobek w amerykańskich kinach, jaki przyniosła pierwsza część Ojca Panny Młodej, sprowokowała producentów do zainwestowania 30 milionów dolarów w nakręcenie cztery lata później *sequela. Na jego potrzeby ściągnięto nie tylko reżysera z „jedynki” – Charlesa Schyera, ale również autora muzyki do oryginału – Alana Silvestri. *Sequel Father of the Bride porusza tym razem kwestię – jak rodzice reagują na informację, że niebawem staną się dziadkami? A żeby było jeszcze weselej, przyszli dziadkowie, ponownie staną się rodzicami! Premiera filmu odbyła się 8 grudnia 1995 roku (w samych tylko Stanach zarobił 77 mln dolarów), zaś 21 listopada Hollywood Records wydało 41-minutowy soundtrack zawierający niecałe 25 minut muzyki ilustracyjnej.

Tworząc muzykę do drugiej części Father of the Bride Alan Silvestri postawił na sprawdzone rozwiązania, dlatego nie zaoferował zbyt wiele nowego materiału tematycznego. Tym razem zmieniły się proporcje między muzyką ilustracyjną a piosenkami. W „jedynce” na niespełna 30 minut muzyki w ogóle, mieliśmy 22 minuty „original score”. Teraz ilość muzyki symfonicznej nie uległa specjalnej zmianie (niecałe 25 minut), za to część wokalna płyty osiągnęła mniej więcej 50% całości. Styl kompozytora nie uległ zmianie – cały czas dostarcza nam tych samych emocji towarzyszących uczuciowym perypetiom młodych rodziców i „świeżo upieczonych” dziadków. Tradycyjnie, najbardziej rozpoznawalnym elementem partytury był marsz ślubny Mendelsona. Tym razem jednak na albumie mogliśmy go usłyszeć tylko w finalnej suicie. Trudno się dziwić. Nie pasuje on zbytnio w filmie, gdzie ślub de facto mamy już za sobą. Niestety, podstawowy problem Father of the Bride w ilości oryginalnej muzyki Alan Silvestri (między 20 -25 minut), ostał się również w sequelu.

„Stara” baza tematyczna, którą ponownie posłużył się kompozytor to temat liryczny i temat Anny. Na szczęście, Alan dokonał pewnych, instrumentalnych i stylowych zmian w obu tematach wiodących, przez co mamy wrażenie ich odświeżenia. Przede wszystkim w temacie romantycznym, chcąc osiągnąć klimat nostalgii, Silvestri częściej posługiwał się fortepianem, w czym dało się odczuć inspirację ubiegłorocznym Forrest Gump. Nie brakło oczywiście tradycyjnej orkiestracji na sekcję smyczkową i instrumenty dęte drewniane, zwłaszcza obój, flet i klarnet. Obok spokojnej liryki, Alan przebudował główny temat także na wersję rytmiczną, bardziej optymistyczną i żywiołową, z wszechobecną sekcją smyczkową. Dzięki temu mogliśmy usłyszeć ten sam temat w jakże różnych odcieniach – od nostalgicznej po optymistyczną, od subtelnej po dynamiczną. Te zmiany były konieczne, biorąc pod uwagę fakt, że temat ten był eksploatowany na soundtracku dosyć często. Z kolei temat Anny brzmi niemal tak samo, jak w „jedynce” – to pełna ciepła i uczucia melodia, choć jej obecność została na albumie mocno ograniczona; słyszymy ją zaledwie dwukrotnie, z czego raz w suicie na końcu. Jego *orkiestracja też się nie zmieniła: obój, flet, klarnet i *smyczki.

Na wstępie napisałem, że Alan Silvestri nie stworzył do sequela zbyt wiele nowego materiału tematycznego. Naliczyłem tutaj w sumie trzy takie tematy, jednak częstotliwość ich użycia pozostawia sporo do życzenia. Czasem można to zrozumieć. Nowy temat romantyczny to pełna subtelności, nostalgii i smutku melodia, w której prym wiodą instrumenty dęte drewniane i nieodzowne smyczki. Nie brzmi on jednak zbyt oryginalnie, słychać nawiązania do innych komedii miłosnych kompozytora, w tym do tematu głównego z „jedynki”. Drugi, to tzw. temat George`a (George Banks – Steve Martin). To niezwykle uroczy temacik fortepianowy, pełen optymizmu i radości rodem z Forrest Gump. Brzmi to jak druga część Forresta. Pewnie dlatego, Alan nie użył go więcej, choć brzmi naprawdę milutko i chciałoby się go posłuchać częściej. Znacznie częściej natomiast mamy do czynienia z tematem triumfalnym, w którym Silvestri posługiwał się większą częścią swojej orkiestry, choć i tym razem słyszymy nawiązanie do Forrest Gump, który stanowił źródło poważnej inspiracji kompozytora przy tym projekcie.

Porównując „dwójkę” do oryginału dostrzegamy fakt, że tym razem w ilustracji brakło standardowego do tej pory jazzu, nawiązań instrumentalnych z lat 80-tych (na dobrą sprawę, Alan stworzył jednorazowy temat rytmiczny z fortepianem, popową perkusją i „nakładką” smyczkową, co bardzo mi przypominało brzmienie piosenek Bruce`a Hornsby`ego i The Range z Backdraft z 1991 roku) oraz muzyki w stylu „mickey mouse” (także tutaj, obecność części familijnej ograniczyła się do pojedynczego tematu z żartobliwie brzmiącymi smyczkami oraz „tąpnięciami” tuby). I w kwestii muzyki ilustracyjnej to byłoby wszystko.

Czas przejść do piosenek, stanowiących około połowy albumu. Dominującym wokalistą jest Steve Tyrell, doskonale czującym się w klimacie nostalgiczno-jazzowych ballad miłosnych. Słychać wyraźnie filmowy charakter jego piosenek („szeleszcząca” perkusja, bas, fortepian, gitara, trąbka i subtelna *sekcja smyczkowa). Za ich aranżację i poprowadzenie orkiestry odpowiedzialny był William Ross. To właśnie one przywołują na myśl jazzową stronę miłosnych ilustracji Alana Silvestri. Brzmią naprawdę ciepło, unikając zbędnej w tym przypadku emanacji „przesłodzoną” liryką. Usłyszeć możemy m.in. znaną z „jedynki” balladę The Way You Look Tonight, dla której wstęp stanowił główny temat liryczny w wersji na fortepian i sekcję smyczkową. Oryginalną kompozycją Silvestri`ego był Remembering Annie (Basketball Montage) – pełna miłosnych uniesień, wokalna wariacja głównego tematu lirycznego w wykonaniu Phillip Ingram. Za aranżację odpowiadał tym razem Randy Waldman. Bardziej można by ją zaklasyfikować do części ilustracyjnej. Kolejny jazzowy liryk, idealnie pasujący do małej, przytulnej kafejki, to Etta James w At Least. Z tego miłosnego panteonu wyrywa się żywiołowy i pełnej radości When The Saints Go Marching In Fatsa Domino z charakterystycznym brzmieniem funky wymieszanego z jazzem.

Czas na podsumowanie. Father of the Bride 2 to typowa muzyka do komedii romantycznej, pełna miłosnej liryki, radości i huśtawki emocjonalnej. Nostalgiczne ballady stanowią starannie dobrany repertuar do tego typu filmu. Słabością jest natomiast niska oryginalność partytury – Silvestri raczej „odgrzał” stare melodie, dokonał bardziej kosmetycznych zmian i dodał skromną porcję nowej tematyki. Słowo „nowej” też jest trochę na wyrost – stanowią one dalsze rozwinięcie tego, co już słyszeliśmy wcześniej u kompozytora, a najbardziej ciekawy temat George`a to „kalka” z Forrest Gump. W dodatku muzyki ilustracyjnej nie mamy nawet pół godziny. Ogólnie, całość dostarczy tych emocji, jakich byśmy oczekiwali po muzyce do miłosnej komedii, ale żadnych odkrywczych rozwiązań oraz nowości tematycznych i stylowych tu nie doświadczymy. Typowy średniak.

Recenzję napisał(a): Szymon Jagodziński   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Give Me The Simple Life (wyk. Steve Tyrell) - 3:16
2. Annie Returns - 0:47
3. Jubilant George - 3:54
4. The Way You Look Tonight (wyk. Steve Tyrell) - 4:32
5. New Baby Suite - 1:19
6. At Last – (wyk. Etta James) - 3:00
7. When The Saints Go Marching In – (wyk. Fats Domino) - 2:25
8. Summer Montage - 1:41
9. George Walks - 3:14
10. Remembering Annie (Basketball Montage) – (wyk. Phillip Ingram) - 1:56
11. We`re Having A Baby - 1:44
12. Rush Down Corridor - 1:31
13. George Tells A Story - 5:25
14. On The Sunny Side Of The Street (wyk. Steve Tyrell) - 2:53
15. End Credit Suite - 2:58

Razem: 40:50



Komentarze czytelników:


Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy!