Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Star Trek: The Motion Picture

30 Grudzień 2006, 18:26 
Kompozytor: Jerry Goldsmith

Dyrygent: Jerry Goldsmith
Orkiestracje: Arthur Morton, Alexander Courage, Fred Steiner

Rok wydania: 1979/1999
Wydawca: Columbia/Legacy

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Star Trek: The Motion Picture

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Ta muzyka była nominowana do Oscara
SATYSFAKCJA GWARANTOWANA - nagroda Soundtracks.plW latach 1966-1969 nakręcono 79 odcinków najpopularniejszego serialu science – fiction o przygodach kapitana Jamesa Kirka (William Shatner) i statku kosmicznego Enterprise. Muzykę do większości epizodów napisał weteran (obecnie na emeryturze – 87 lat) Alexander Courage, twórca jednego z najbardziej rozpoznawalnych tematów przewodnich. Po 10 latach od zakończenia produkcji, Star Trek trafił ostatecznie do kin za sprawą Paramount Pictures. Producent Gene Roddenberry i reżyser Robert Wise zmobilizowali całą oryginalną załogę statku kosmicznego Enterprise. Treść filmu w skrócie przedstawiała się następująco. Do Ziemi zbliża się niezidentyfikowana forma energii. Kapitan James T. Kirk (William Shatner) przejmuje komendę nad świeżo wyremontowanym USS Enterprise, aby zlikwidować zagrożenie i po raz kolejny uratować Ziemię przed zagładą. Na realizację tej superprodukcji przeznaczono niebagatelną wtedy kwotę 40 mln dolarów. Termin premiery ustalono już „na starcie” na 7 grudnia 1979 roku. Od tej pory wszystko było podporządkowane kalendarzowi. Nakłady zwróciły się producentów ponad 3-krotnie. Tylko w kinach ST zarobił 139 milionów dolarów.

Muzykę do pierwszej wersji kinowej Star Trek`u skomponował sam Jerry Goldsmith. Jego wybór nie był przypadkowy. Polecał go Alexander Courage (w latach 1965-2000 jeden ze stałych orkiestratorów kompozytora) i Gene Roddenberry. Goldsmith miał już w swoim dorobku zarówno filmy epickie (The Blue Max, Patton i Tora! Tora! Tora!), jak i science – fiction (Planet of the Apes, Logan`s Run i Alien. Jerry rozpoczął tworzenie partytury we wrześniu 1979 roku, a już pod koniec października rozpoczął pierwsze sesje nagraniowe. O klasie Maestro niech świadczy fakt, że film był gotowy dopiero w połowie, bez efektów specjalnych, a nawet bez tytułu. Ta pierwsza sesja była obserwowana przez ówczesnego dyrektora muzycznego 20th Century Fox Lionela Newmana, który zresztą był kilkakrotnie dyrygentem do muzyki Goldsmitha. Dla przykładu – Bandolero!, Alien, czy trylogia The Omen. Oficjalny temat USS Enterprise został dograny dopiero po zakończeniu produkcji efektów wizualnych, które stanowiły dla kompozytora niezbędną wenę twórczą. Co ciekawe, robocza wersja tematu głównego była gotowa już na początku, ale nie podobała się Jerry`emu; nie pasowała idealnie do filmu. To była naprawdę ciekawa sytuacja – muzyka była niemal gotowa, a tematu nr 1 nie było. Kiedy strona techniczna była gotowa, Goldsmith zauważył, że część napisanej muzyki należałby zmienić – procesowi temu poddał aż 25 minut partytury. Duża część tych modyfikacji została przeprowadzona już w trakcie końcowych sesji nagraniowych pod koniec listopada, aby 1 grudnia wszystko „zapiąć na ostatni guzik”. Tydzień przed premierą.

Premiera soundtracku odbyła się tego samego roku, co film, oczywiście na płytach winylowych. Materiał obejmował około 40 minut muzyki podzielonej na 9 kompozycji. W 1986 roku CBS Records wrzuciła oczyszczoną cyfrowo ilustrację na nośnik CD. Dopiero 20 lat po premierze filmu, Columbia / Legacy Records wydała dwupłytowy zestaw zawierający na pierwszej płycie 65-minutową partyturę z podziałem na 18 utworów, zaś druga płyta to dodatkowy bonus Inside Star Trek z materiałami produkcyjnymi.

Jerry Goldsmith stworzył do The Motion Picture trzy klasyczne już tematy główne, które stały się wizytówką kolejnych odsłon serii Star Trek. Pierwszy z nich to temat przewodni Star Trek, drugi to temat liryczny Ilia`s Theme, zaś trylogię zamykał temat wojenny Klingonów. Album rozpoczynał się trochę nietypowo, od lirycznej, pełnej miłości, ale też smutku ballady Ilia`s Theme. Opisywała ona uczucie łączące kapitana – komandora Williarda Deckera z porucznik Ilią (Persie Khambatta). Jerry napisał dla części miłosnej filmu niezwykle urokliwy i melodyjny temat, w którym prym wiodła *sekcja smyczkowa i fortepian, zaś w kulminacji linię melodyjną przejmowała doskonale pasująca w tym klimacie solowa trąbka. Najbardziej dynamicznym i rozpoznawalnym elementem partytury jest bez wątpienia temat główny - fanfary Star Trek, gdzie Jerry Goldsmith uruchomił całą 90-osobową orkiestrę, na przemian „żonglując” sekcją dętą blaszaną i smyczkową oraz perkusyjną. Marsz ST stał się szybko klasykiem i jednym z najlepszych w filmografii kompozytora. Kolejnym charakterystycznym tematem przewodnich sagi stał się rytmiczny i wojowniczy temat Klingonów (na ekranie widać akurat trzy klingońskie niszczyciele), oparty na mrocznych motywach na *waltornie i trąbki z akompaniamentem kastanietów i syntetycznej perkusji – Klingon Battle. Całość utrzymana była w rytmie marszu, ale brakowała w nim spodziewanej nuty triumfalizmu. Sporo za to słychać mrocznej atmosfery i „suspense`u”; faktem jest, że temat ten opisywał również tajemniczą energetyczna chmurę. Bardzo oryginalnym dodatkiem tematu klingońskiego było użycie „metalicznego” syntezatora, tzw. „Blaster Beam”, idealnie podkreślającego futurystyczny świat XXIII wieku, a ściślej była ona muzycznym opisem tajemniczej Chmury. Jego twórcą był Craig Huxley.

Obok tematów głównych, Goldsmith stworzył także kilka tematów pobocznych. Jednym z nich jest nasiąknięty religijną atmosferą i ponurym opisem świata Obcych, ściślej planety Vejur Total Logic. Klimat ten został stworzony poprzez użycie mrocznej linii melodyjnej przez sekcję smyczkową oraz wejścia perkusonaliów i futurystycznego „Blaster Beam”. Kolejnym reprezentantem tematu Obcych był Spock`s Arrival i Games. Podobnym rozwiązaniem Jerry posłużył się w części piątej Star Trek: The Final Frontier z 1989 roku, tworząc temat fałszywego Boga. Nie brakło także osobnego tematu dla statku kosmicznego Obcych. Także tutaj, obok tradycyjnych sekcji orkiestrowych, zwłaszcza smyczkowych, pojawiał się „nisko” brzmiący fortepian i „Blaster Beam”. Kontynuację można było usłyszeć w Vejur Flyover i The Force Field; w tym ostatnim dominowały wszelkiego rodzaju eksperymenty perkusyjne i elektroniczne. Kolejny temat uzupełniający to Floating Orfice, który stanowił opis przestrzeni kosmicznej za pomocą „unoszących się w powietrzu” sekcji smyczkowej i instrumentów dętych drewnianych. The Enterprise to zupełnie nowy temat, doskonale oddający pokaz doków remontowych i „zakotwiczony” tam Krążkownik Republiki. W tym 6-minutowym utworze na przemian mogliśmy usłyszeć temat główny Star Trek, który stanowił też wyraźną inspirację do tematu Enterprise. Zwracał uwagę dynamiczny finał na sekcję smyczkową i werble. Jego elementy były także dostrzegalne w The Meld.

Oczywiście w scenach akcji, Jerry Goldsmith posługiwał się nie tylko tematem fanfarowym lub klingońskim (zresztą temat Klingonów był obecny na albumie de facto tylko raz). Spock Walk to dobry przykład ilustracyjnego podejścia kompozytora do scen dramatycznych, konkretnie wizyty na statku kosmicznym Obcych. Klimat ten został osiągnięty poprzez przemieszanie agresywnych i atonalnych uderzeń orkiestry, zwłaszcza instrumentów dętych blaszanych w pierwszej części, „suspense`owego” fortepianu i sekcji smyczkowej, futurystycznej elektroniki, w tym imitującej dźwięk organów i „metalicznego” pogłosu, zaś końcówka to powrót do dynamicznej muzyki typowej dla Star Trek – prujące *smyczki i „wznoszące” dęciaki.

Temat – fanfary Star Trek został powtórzony w końcówce Total Logic, gdzie widzimy w kinie kwaterę główną Floty Gwiezdnej; nie obyło się bez fanfarów w scenie, w której USS Enterprise opuszczał Układ Słoneczny – Leaving Drydock. Pojawiły się także (choć w formie szczątkowej) w The Meld. Bardzo ciekawą, liryczną, wręcz melancholijną wersję mogliśmy usłyszeć w A Good Start z płynnym przejściem do triumfalnej wersji tematu Enterprise. Nie mogło zabraknąć fanfar przy napisach końcowych – End Title, zresztą dla Goldsmitha ten sposób zamykania Star Trekowych partytur stanie się pewnym szablonem.

Temat liryczny Ilia`s Theme pojawił się jeszcze w Games w asyście tematu Obcych (Vejur), nadając mu niezwykłej romantyczno – tajemniczej barwy. Podobnie rozwiązany został utwór Inner Workings i Vejur Speaks (drugi z nich dosłownie emanuje Ciemną Stroną Mocy), choć w ich przypadku dane było nam usłyszeć tylko fragmenty tematu. Tak jak temat Ilii otwierał album, pojawił się również przy jego zamknięciu.

Całościowo muzykę do pierwszego Star Trek`u możemy podzielić na dwie zasadnicze części: tematyczną, w której Jerry Goldsmith pokazał swój geniusz, tworząc materiał, który z pewnością przeszedł do historii muzyki filmowej (mowa tu o temacie – fanfarowym, lirycznym i klingońskim) oraz ilustracyjną, w której obok dramatycznych tematów pobocznych, Maestro rozwinął szerokie instrumentarium elektroniczne, w niezwykle wyważony sposób łącząc syntezatory z orkiestrą, co zaowocuje kolejnymi partyturami tego typu w latach 80-tych, wspominając choćby Under Fire i Legend. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że muzyka ilustracyjna nie każdemu przypadnie do gustu, szczególnie eksperymenty kompozytora z elektroniką. Oddają one klimat science – fiction w filmie, ale na albumie ich odbiór (dla początkującego na przykład fana Jerry`ego lub ilustracji syntetycznych) może stanowić pewnie utrudnienie. Star Trek: The Motion Picture to klasyk w twórczości Maestro i muzyki do filmów science – fiction w ogóle. Wyróżnia ją nie tylko bogactwo tematyczne (trzy tematy główne i cztery uzupełniające), ale także klimat, stylistyka i oryginalność brzmienia.

Jerry Goldsmith za muzykę do Star Trek: The Motion Picture był nominowany do Złotego Globu oraz Oskara. Niestety, w rywalizacji o główną nagrodę Akademii Filmowej przegrał z Georges Delerue i The Little Romance – romantyczną komedią George`a Hilla. Inne nagrody dla samego filmu to m.in. 2 nominacje do Oskara (plus za muzykę), a także 1 statuetka Saturn Award oraz 9 nominacji, w tym za muzykę.

Recenzję napisał(a): Szymon Jagodziński   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Ilia`s Theme – 3:02
2. Main Title – 1:23
3. Klingon Battle – 5:27
4. Total Logic* – 3:44
5. Floating Office* – 1:03
6. The Enterprise – 6:00
7. Leaving Drydock – 3:30
8. Spock`s Arrival* – 2:00
9. The Cloud – 4:59
10. Vejur Flyover – 4:58
11. The Force Field* – 5:03
12. Games* – 3:41
13. Spock Walk – 4:20
14. Inner Workings* – 3:02
15. Vejur Speaks* – 3:50
16. The Meld – 3:09
17. A Good Start* – 2:27
18. End Title – 3:16

Razem: 65:06

* Materiał niepublikowany (nieobecny na wydaniu z 1986 roku)



Komentarze czytelników:

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Muzyczno-filmowy geniusz... Tyle wystarczy...

Łukasz Remiś:

Moja ocena:

Tak, genialna kompozycja. Bez wątpienia klasyka muzyki filmowej.

Mefisto:

Moja ocena:

Klasyka - i to w dodatku z najwyzszej polki :)

karcharoth:

Moja ocena:

"Kiedy strona techniczna była gotowa, Goldsmith zauważył, że część napisanej muzyki należałby zmienić"...Dla ścisłości to Robert Wise zauważył, że w muzyce brakuje tematu głównego. Wtedy to właśnie Goldsmith stworzył "temat nr 1" i przearanżował kilka utworów wplatając do nich ów temat np. The Enterprise.

Szymon Jagodziński:

Moja ocena:

Drogi karcharoth! Oczywiście masz rację. Użyłem zupełnie niewłaściwego skrótu myślowego w recenzji - nie mam argumentów na swoją obroną. Wstyd mi. Oczywiście, na filmie poświęconym nagraniu muzyki do "Star Trek: The Motion Picture" Jerry Goldsmith jasno powiedział, że po pierwszych sesjach nagraniowych zauważył, że Robert Wise nie jest z czegoś zadowolony. Po rozmowie z kompozytorem, reżyser powiedział "Nie ma tematu!". Goldsmith był lekko zdziwiony, gdyż gotowy był już temat liryczny. Wise sprecyzował swoje wątpliwości. Chodziło mu o temat główny "Star Trek". Dopiero wtedy Goldsmith napisał swoje klasyczne już fanfary. Przepraszam raz jeszcze za błąd.


  Do tej recenzji są jeszcze 3 komentarze -> Pokaż wszystkie