Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Która z nominowanych do Oscara ścieżek dźwiękowych powinna otrzymać nagrodę?

"Jackie"
"La La Land"
"Lion. Droga do domu"
"Moonlight"
"Pasażerowie"

Głosuj

[ Wyniki ]




Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Władca Pierścieni: Dwie Wieże (The Lord Of The Rings: The Two Towers)

23 Grudzień 2002, 17:53 
Kompozytor: Howard Shore

Rok wydania: 2002

Muzyka na płycie:
Władca Pierścieni: Dwie Wieże (The Lord Of The Rings: The Two Towers)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

 Kup tę płytę w:

iTunes za 10.99
THE TWO TOWERS to druga z trzech części trylogii LORD OF THE RINGS. Kompozytorem muzyki do wszystkich części jest Howard Shore. Muzyki do pierwszej części mieliśmy przyjemność słuchać rok temu w grudniu, teraz czas na następną. Muzyka z FELLOWSHIP OF THE RING była naprawdę udaną kompozycją, a czy z THE TWO TOWERS jest podobnie?

Słuchając muzyki z drugiej części od razu odczujemy, że ta część trylogii będzie bardziej dramatyczna, nie ma już takich wesołych i melodyjnych utworów jak CONCERNING HOBBITS z pierwszej części, od początku do końca przeważa mroczna muzyka. Osobiście po pierwszym przesłuchaniu tego soundtracku utkwił mi w pamięci tylko dwa utwory: EVENSTAR - ładna kompozycja z udziałem Isabel Bayrakdarian, oraz SAMWISE THE BRAVE. Zaletą muzyki z THE TWO TOWERS jest wykorzystanie chóru w kilku utworach. Np. bardzo dobrze brzmi track THE WHITE RIDER oraz TREEBEARD. Pozostałych utworów również słucha się przyjermnie ale nie tak jak było to w przypadku THE FELLOWSHIP OF THE RING.

Zabrakło również piosenki w stylu MAY IT BE, którą w pierwszej części śpiewała Enya. W THE TWO TOWERS mamy GOLLUM`S SONG, którą śpiewa Emiliana Torrini ale to już nie jest to samo no i klimat inny, ale z pewnością takie właśnie było zamierzenie Petera Jacksona i Howarda Shora - czyli sprawić aby po przesłuchaniu muzyki odczuć klimat filmu. Jednym słowem muzyka tak jak i film jest mroczna i bardziej dramatyczna ale ciągle na bardzo, bardzo dobrym poziomie.

P.S. Powyższy tekst pisałem 2 dni temu przed premierą filmu, wczoraj widziałem LORD OF THE RINGS: THE TWO TOWERS i muszę dodać kilka słów. Po pierwsze film jest świetny, po drugie w filmie jest bardzo dużo doskonałej muzyki, której nie usłyszymy na płycie! Według mnie producenci i wydawcy soundtracku powinni pomyśleć nad wydaniem kompletnej dwupłytowej ścieżki dźwiękowej, dopiero wtedy mielibyśmy pełny obraz tego co stworzył Howard Shore. I jeszcze jedno, w filmie muzyka brzmi o wiele lepiej niż na płycie :-)

Recenzję napisał(a): Albert Domagała   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Foundations Of Stone - 3:51
2. The Taming Of Smeagol - 2:48
3. The Riders Of Rohan - 4:05
4. The Passage Of The Marshes - 2:46
5. The Uruk-hai - 2:58
6. The King Of The Golden Hall - 3:49
7. The Black Gate Is Closed - 3:17
8. Evenstar - (featuring Isabel Bayrakdarian) - 3:15
9. The White Rider - 2:28
10. Treebeard - 2:43
11. The Leave Taking - 3:41
12. Helm`s Deep - 3:53
13. The Forbidden Pool - 5:27
14. Breath Of Life - (featuring Sheila Chandra) - 5:07
15. The Hornburg - 4:36
16. Forth Earlingas - (featuring Ben Del Maestro) - 3:15
17. Isengard Unleashed - (featuring Elizabeth Fraser/Ben Del Maestro) - 5:01
18. Samwise The Brave - 3:46
19. Gollum`s Song - Emiliana Torrini - 5:53

Razem: 72:46

Projektowanie stron internetowych

Komentarze czytelników:

pietrucha:

Moja ocena:

czekałem długo na ekranizację Tolkiena i się doczekałem wspaniałego filmu oraz pięknej muzyki

shaiman:

Moja ocena:

Także długo czekałem na ten soundtrack. Kiedy zacząłem go słuchać (nie oglądając wcześniej filmu) miałem wrażenie, że to nie to samo co było w pierwszej części - to chyba dobrze nie? No nie! Muzyka z "Drużyny Pierścienia" miała coś w sobie! (może dlatego tak myślę bo oglądałem wcześniej film, a póżniej słuchałem soundtrack). Każdy utwór bardzo różnił się od innnych, a jednak pasował jako całość! Tego w "Dwóch Wieżach" brakowało - wiele kawałków było jak z innej bajki. W filmie nie spodobało mi się zsynchronizowanie scen spokojnych z akcją. Wszystko wyglądało jak totalny Chaos - następuje dramatyczna obrona Helmowego jaru, giną ludzie, krew się leje, a tu nagle Merry i Pippin spokojnie sobie rozmawiają z Entami, o tym czy pomogą im w walce przeciwko Sarumanowi, czy nie! Tak samo było z muzyką która idzie szlaczkiem zaraz za filmem i także nie daje rady z tempem. Powiedziałbym jeszcze, że muzyka jest bardzo obrazowa i najlepiej wygląda razem z filmem. Według mnie, na uznanie zasługuje utwór "Fundations of Stone" rozpoczynający film(świetne rozwiązanie z przedstawieniem tych gór a następnie walki Gandalfa z Balrogiem), w pamięci zostały mi jednak piękne "Breath of Life" i "Samwise the Brave". Howard, no cóż nie dostaniesz w tym roku oscara! Może muzyka w "Powrocie Króla" będzie lepsza i zasłuży sobie na niego.

slim:

Moja ocena:

Nie boje sie przyznac, ze nie sluchalem tej plyty, ocenilem ja tak slabo, bo nie podoba mi sie sciezka dzwiekowa, mimo ze film jest swietny

Leuthen:

Moja ocena:

Chciałbym dodać kilka własnych uwag nt. muzyki do „Dwóch Wież”. Gdy pierwszy raz przesłuchałem całość muzyki z 2. części „Władcy Pierścieni” odniosłem wrażenie, że jest znacznie słabsza niż ta z części pierwszej. W pamięci utkwiły mi utwory: EVENSTAR oraz wszystkie te utwory, gdzie występował, nazwany tak przeze mnie, Temat Rohirrimów, gdyż ten motyw muzyczny pojawiał się zawsze w łączności z Rohanem. Jest on bardzo charakterystyczny dzięki temu, że jest zbliżony do muzyki szkockiej. Ciekawostką było dla mnie pojawienie się motywów muzycznych związanych z „Drużyną Pierścienia” (wykorzystano je m.in. w utworach: THE PASSAGE OF THE MARSHES oraz, o ile mnie pamięć nie myli, w THE URUK-HAI i SAMWISE THE BRAVE). Być może zamierzeniem twórcy muzyki – Howarda Shora – było uzyskanie wrażenia łączności, stworzenia swoistego pomostu między dwoma częściami „Władcy”. Wyraźnie widać taką tendencję w jednej z początkowych scen filmu, gdy Gandalf spada w przepaść i walczy z Balrogiem. Scenie tej towarzyszy utwór FOUNDATIONS OF STONE, wykonany wyraźnie w tej samej konwencji co THE BRIDGE OF KHAZAD DUM z „Drużyny Pierścienia”. W obu utworach mamy też do czynienia z wykorzystaniem chóru (nawisem mówiąc chór pojawia się także w utworach z „Drużyny Pierścienia”). Może właśnie dzięki tak dobranej muzyce reżyser „Władcy” – Peter Jackson - nie bawi się w retrospekcję (poza wspomnianą wyżej sceną z Balrogiem) tylko od razu przystępuje do kontynuowania akcji. Z recenzji „Dwóch Wież” wyczytałem, iż ponoć ta część jest o wiele mroczniejsza niż „Drużyna Pierścienia”, co nie pozostaje bez wpływu na muzykę. Uważam, że jest to twierdzenie tylko częściowo prawdziwe. Muzyka do pierwszej części „Władcy” również zawierała wiele mrocznych utworów, żeby wspomnieć tu tylko THE SHADOW OF THE PAST, THE BLACK RIDER czy A KNIFE IN THE DARK, wcale więc nie była taka do końca sielska i pogodna. W „Dwóch wieżach” mamy zarówno do czynienia z nastrojowymi jak i „walczącymi” czy mrocznymi utworami i uważam, że żadna z tych tendencji zbytnio nie góruje nad pozostałymi. GOLLUM’S SONG, szczerze mówiąc, bardzo mnie rozczarowała. Po wysłuchaniu muzyki z „Drużyny Pierścienia” byłem wprost oczarowany MAY IT BE Enyi (liczyłem nawet, że zaśpiewa ona też piosenki do dalszych części „Władcy”). Moim zdaniem jest to piosenka uniwersalna – można by ją umieścić zarówno przy „Drużynie”, „Dwóch Wieżach” lub „Powrocie króla” (którego rzecz jasna nie ma jeszcze w kinach, ale jest już nakręcony) i wszędzie by pasowała do konwencji. Natomiast GOLLUM’S SONG to takie ni to, ni owo – w sumie bardziej by chyba nadawała się do Bonda niż do „Władcy”. Ciekawostką jest także (tak jak też było to z muzyką do „Drużyny”), iż część piosenek nosi tytuły rozdziałów z książki Tolkiena. Osobną sprawą jest opakowanie i jego zawartość. Pod tym nieco zagadkowym stwierdzeniem kryje się taki problem, iż we wkładce kasety (bo płyty nie mam) z muzyką do „Dwóch Wież” nie ma, w przeciwieństwie do „Drużyny Pierścienia” zamieszczonych tekstów piosenek, a bardzo chętnie bym np. poznał słowa EVENSTAR. Ogólnie jednak oceniam muzykę z „Dwóch Wież” raczej pozytywnie. Na pewno warto posłuchać.

Babsi:

Moja ocena:

Slabiuśko. Na odwal rzec można. Właściwie to po przesluchaniu 3 piosenek mi sie znudzilo.


  Do tej recenzji jest jeszcze 37 komentarzy -> Pokaż wszystkie