Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

In The Heat Of The Night/They Call Me Mister Tibbs

09 Październik 2006, 11:08 
Kompozytor: Quincy Jones

Rok wydania: 1967/1970/1997
Wydawca: Rykodisc

Muzyka na płycie:
In The Heat Of The Night/They Call Me Mister Tibbs

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Trudno powiedzieć, który film rozpoczął w Hollywood wieloletnią modę na kino policyjne. Mogłoby się wydawać, iż był to nakręcony w 1968r Bullitt, lecz wcześniej powstało kilka równie cenionych produkcji z tego gatunku. Był wśród nich obsypany nagrodami dramat kryminalny Normana Jewisona W upalną noc. Akcja dzieje się na amerykańskim głębokim południu, konkretnie w stanie Missisipi. Rod Steiger gra rasistowskiego szeryfa z pipidówy Billa Gillespie, który ma wyjaśnić sprawę zabójstwa pewnego przemysłowca. Podejrzenia szeryfa wzbudza będący przejazdem Afro-amerykanin Virgil Tibbs i rychło zostaje przezeń aresztowany. Gdy jednak okazuje się, że Tibbs jest detektywem filadelfijskiej policji Gillespie wypuszcza go na wolność i razem zaczynają prowadzić śledztwo, przy okazji pozbywają się uprzedzeń rasowych. Kompletnie nieznany w Polsce film W upalną noc był jednym z najważniejszych filmów sezonu - zebrał najważniejsze nagrody filmowe w 1967r: Oscary za najlepszy film, rolę Roda Steigera, scenariusz, montaż i dźwięk, Złote Globy za najlepszy film, rolę Steigera i scenariusz a także BAFTĘ za najlepszy film, reżyserię i kreację Roda Steigera. Film cieszył się wielką popularnością, tak dużą, że powstały dwa *sequele a w latach 80-tych także serial telewizyjny pod tym samym tytułem.

Oczywistym wyborem na stanowisko kompozytora był Quincy Jones. Film traktował o dyskryminacji rasowej Afro-amerykanów, w dodatku od czasu filmu Wątła nić z 1965r Quincy Jones był „nadwornym” kompozytorem i przyjacielem Sidneya Poitier, który zagrał w In The Heat of The Night rolę Virgila Tibbsa. Warto także wspomnieć, że Jones w gatunku kryminalnym zadebiutował kilka miesięcy wcześniej pisząc popularny jazz-funkowy temat do serialu policyjnego o komisarzu Ironside - podobno był to pierwszy telewizyjny temat zaaranżowany na syntezator. W In The Heat of The Night, tradycyjnie, jak na lata 60-te przystało, mamy piosenkę tytułową, służącą za motor napędzający popularność filmu. Quincy Jones miał w tamtych czasach niesamowite wręcz znajomości w muzycznym świecie, jego filmowe kompozycje grali uznani, czarnoskórzy muzycy a do wykonywania piosenek zapraszał same tuzy muzyki popularnej, między innymi Matta Monro, Sarę Vaughan, Astrud Gilberto, Litlle Richarda, B.B. Kinga i Jose Feliciano. Tutaj, w znakomitym bluesowo-soulowym songu możemy posłuchać wokalnych popisów nieodżałowanego Raya Charlesa. Udziela się on także na fortepianie w nastrojowym, bluesowym Mama Caleba’s Blues. W charakterze source music pojawiają się w filmie trzy inne piosenki obecne na albumie. Wszystkie trzy reprezentują gatunki muzyczne związane z amerykańskim południem: rhytm and blues w śpiewanym przez Gila Bernala It Sure Is Groovy oraz country w Bowlegged Polly i Foul Owl.

Bez oglądnięcia filmu In The Heat of The Night w przypadku części utworów trudno wskazać, czy to w ogóle jest ilustracja dramatyczna czy też muzyka źródłowa. Kompozycje Jonesa są bowiem melodyjne i niezbyt głębokie emocjonalnie - być może wzorem innych twórców Amerykanin ponownie nagrał swoją muzykę na potrzeby wydania albumowego w bardziej atrakcyjnej i łatwej dla słuchaczy formie. Jedynie słuchając sześciu, siedmiu kompozycji nie miałem wątpliwości, co do funkcji muzyki w filmie. W swojej niezbyt długiej ilustracji dramatycznej Quincy Jones stara się przede wszystkim za pomocą muzyki oddać atmosferę zapyziałego głębokiego południa USA. Tło stanowią najczęściej improwizujący bluesowy fortepian, countrowa i bluesowa gitara oraz leniwa perkusja, z czego wyłania się bardzo ostro dochodzący do głosu zachrypły, kłujący flet – symbolizujący zapewne agresję i wrogość autochtonów wobec wszystkiego co obce. Ten sam flet nabiera pewnej rubaszności i fikuśności w takich kawałkach jak Cotton Curtain - kolorowym, spontanicznym rhytm’n’bluesie ze scatującym, męskim wokalem znanym już z wcześniejszego Lombardzisty. Co ciekawe jeden z głównych bohaterów filmu, czarnoskóry policjant na gościnnych występach nie otrzymał własnego tematu – Quincy Jones inteligentnie reprezentuje go w swojej muzyce za pomocą strunowych cymbałów, bynajmniej nie dlatego, że Virgil Tibbs był skończonym cymbałem, ale dlatego że, chciał za pomocą tego wyraźnie gryzącego się i nie pasującego do reszty instrumentu oddać wyobcowanie głównego bohatera. Cymbały będą się tu pojawiać zarówno w wybuchających napięciem bluesowych kawałkach jak i nielicznym niestety materiale akcji – praktycznie jedynym utworem akcji jest tu Shag Bag, Hounds and Harvey, gdzie rolę podniesienia widzowi adrenaliny i temperatury bierze orkiestra z rytmicznymi bębnami, scatującym wokalem, sekcją dętą i groźną gitarą. Brzmienia te pojawiają się również w Nitty Gritty Time, Chief’s Drive to Mayor i Give Me Until Morning.

Ilustracja In The Heat of The Night prezentuje to z czego Quincy Jones zasłynął już we wczesnym okresie swojej kariery – przede wszystkim bardzo szerokie horyzonty muzyczne Amerykanina oraz umiejętność mieszania ze sobą i współgrania najrozmaitszych stylów, nie tylko czarnej muzyki, bo w tym przypadku Jones spaja ze sobą elementy orkiestrowego jazzu, soulu, bluesa, rhytm’n’bluesa, rocka a także country. Efektem tego jest bardzo oryginalna i świeżo się prezentująca ilustracja muzyczna, która, co jest charakterystyczne dla Quincy’ego Jonesa bardzo dobrze funkcjonuje poza filmem. Warto się z nią zapoznać.

Ocena In The Heat Of The Night: (4/5)

Trzy lata po sukcesie W upalną noc nakręcono sequel przygód Virgila Tibbsa pod tytułem They Call Me Mister Tibbs. Ten film nie odniósł już tak dużego sukcesu jak poprzednik, ale nie przeszkodziło to w nakręceniu rok później kolejnego filmu p.t. The Organization, do którego muzykę napisał amerykański jazzman i znany muzyczny eksperymentator Gil Melle (niestety w ogóle jej nie wydano). They Call Me Mr. Tibbs to film reprezentujący nurt blaxploitation, który zalał amerykańskie kina w pierwszej połowie lat 70-tych. Mówiąc najkrócej były to filmy kręcone z myślą o czarnoskórej widowni, a ich głównymi bohaterami byli Afroamerykanie. Królowały w nich dwa gatunki muzyczne: jazz i funk a wizytówkami filmów były dynamiczne, wpadające w ucho tematy główne – któż nie zna chociażby kompozycji tytułowej z filmu Shaft. Tworzył więc do blaxploitation Isaac Hayes, tworzył Marvin Gaye i sam Herbie Hancock (The Spook Who Sat By The Door). Swoje pięć minut w tym nurcie zaliczył także Quincy Jones pisząc muzykę właśnie do They Call Me Mister Tibbs.

Tak się złożyło, że mniej więcej te same gatunki muzyczne, co w filmach blaxploitation dominowały w tym czasie także w hollywoodzkim kinie policyjnym i kryminalnym (Brudny Harry, Życzenie śmierci, Brannigan). Wyraźną zmianę stylistyczną w porównaniu do In The Heat of The Night wymusiła również zmiana lokacji filmu – akcja przenosi się z głębokiego południa do San Francisco, muzyka ma nieco bardziej rozrywkowy charakter i dosyć luźną atmosferę. Odnosi się wrażenie, że słuchamy wypełnionego czarną muzyką concept-albumu a nie ilustracji kryminału. To odmienne podejście do ilustracji kina policyjnego, w porównaniu z tym co prezentował Dominic Frontiere w Brannigan czy Jerry Fielding w The Supercops - tam wspomniane style muzyczne pojawiały się głównie w muzyce źródłowej, zaś w ilustracji przeważał orkiestrowy underscore. W brzmieniu They Call Me Mr. Tibbs królują instrumenty klawiszowe: organy B3 a także elektryczny fortepian mocno spopularyzowany w owym czasie przez Herbie Hancocka. Keyboardy a także flet, gitara basowa i elektryczna pojawiają się już w pierwszej kompozycji, którą jest przebojowy, niezwykle chwytliwy i na swój sposób heroiczny temat główny napisany dla postaci Tibbsa. Wśród jazzu i funku znalazło się także miejsce dla bluesowych kompozycji i moim zdaniem są one najmocniejszymi punktami score’u obok tematu głównego. Magnetyzują słuchacza fantastycznym feelingiem i pierwszorzędnym wykonaniem, świetne są szczególnie zadziorne, krwiste improwizacje na gitarę i organy w Blues For Mister Tibbs i rhythm’n’bluesowym Fat Poppadaddy. W ilustracji Jonesa pojawia się także coś, co niektórzy określają mianem late night jazzu - bardzo klimatyczne, przyjemne kawałki z mglistym brzmieniem instrumentów klawiszowych symbolizującym światła wielkiego miasta a także ciemnym brzmieniem saksofonu tenorowego i fletu.

Choć ilustracja drugiego filmu o przygodach Virgila Tibbsa nie jest tak oryginalna i eklektyczna jak In The Heat of The Night to moim zdaniem zasługuje na ciut wyższą ocenę ze względu na wspaniały klimat kompozycji i doskonałe wykonanie, aż chciałbym się dowiedzieć z czyich usług skorzystał tym razem Quincy Jones. They Call Me Mister Tibbs prezentuje typowe dla pierwszej połowy lat 70-tych style, klimaty i brzmienia, zwłaszcza stylistyka jazz-funkowa i częste wykorzystywanie elektrycznych instrumentów klawiszowych to coś, co za sprawą m.in. Herbie Hancocka zdobyło dużą popularność w tym okresie i naturalną koleją rzeczy zawitało także do świata muzyki filmowej. Na takich reprezentantach lat 70-tych jak They Call Me Mister Tibbs będzie się wzorować trzy dekady później Christopher Young tworząc swoją muzykę do filmów Rounders i Shade. Obie ilustracje z filmów o przygodach Virgila Tibbsa powinni koniecznie poznać wszyscy miłośnicy muzyki z kina policyjno-kryminalnego. Dorównują one kompozycjom Lalo Schifrina, Jerry’ego Fieldinga i Roya Budda z tego nurtu filmowego, a jednocześnie prezentują się dosyć odmiennie od ich dokonań, co obok bardzo wysokiej słuchalności jest niewątpliwie jednym z największych plusów tych dwóch ilustracji.

Ocena They Call Me Mister Tibbs: (4.5/5)

Recenzję napisał(a): Damian Sołtysik   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

In The Heat of The Night:

1. Ray Charles-In The Heat Of The Night - 02:30
2. Peep-Freak Patrol Car - 01:30
3. Cotton Curtain - 02:33
4. Where Whitey Ain`t Around - 01:11
5. Whipping Boy - 01:25
6. No You Won`t - 01:34
7. Keep Cool (dialog z filmu) - 0:12
8. Nitty Gritty Time - 01:50
9. Gil Bernal-It Sure Is Groovy! - 02:30
10. Glen Campbell-Bowlegged Polly - 02:30
11. That`s Enough For Me (dialog z filmu) - 0:15
12. Shag Bag, Hounds & Harvey - 02:38
13. Chief`s Drive To Mayor - 01:10
14. Give Me Until Morning - 01:09
15. The Wrong Man (dialog z filmu) - 0:16
16. On Your Feet, Boy! - 01:37
17. Blood & Roots - 01:07
18. Mama Caleba`s Blues - 05:00
19. Boomer and Travis-Foul Owl - 02:30

They Call Me Mister Tibbs:

20. Mister Tibbs! (dialog z filmu) - 0:04
21. Call Me Mister Tibbs (Main title) - 04:33
22. "Rev" Logan (Organ Solo) - 02:12
23. No Secrets (dialog z filmu) - 0:22
24. Blues For Mister Tibbs - 06:27
25. Fat Poppadaddy - 03:28
26. Anybody Could (dialog z filmu) - 0:11
27. Soul Flower - 04:20
28. Call Me Mister Tibbs (Main Title) - 02:15
29. Black Cherry - 02:15
30. Do It Properly (dialog z filmu) - 0:08
31. Family Man - 01:20
32. Side Pocket - 02:05
33. Why, Daddy? - 03:08
34. Wasting Time (dialog z filmu) - 0:10
35. Call Me Mister Tibbs (End Title) - 00:46

Razem: 70:31



Komentarze czytelników:


Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy!