Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Potęga strachu (Running Scared)

13 Lipiec 2006, 11:20 
Kompozytor: Mark Isham

Rok wydania: 2006
Wydawca: Varese Sarabande

Muzyka na płycie:
Potęga strachu (Running Scared)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Trzy lata po premierze Coolera Wayne Kramer stworzył swój drugi pełnometrażowy film – thriller sensacyjny Running Scared. Paul Walker gra tu młodego gangstera, Joeya Gazelle pracującego dla włoskiej mafii, którego rolą jest pozbywanie się broni palnej, używanej podczas starć i porachunków między gangsterami. Niestety jedna z pukawek, srebrny rewolwer kaliber 38 użyty do zabicia skorumpowanego policjanta, trafia w ręce 10-letniego Olega, który postrzeliwuje z niej terroryzującego go psychicznie ojczyma, będącego bratankiem bossa rosyjskiej mafii. Potem broń trafia z rąk do rąk, a przerażony, zestresowany Joey stara się za wszelką cenę ją odzyskać z rąk kolejno czyściciela kibli, mechanika samochodowego i brutalnego alfonsa, co pociąga za sobą lawinę okrutnych zdarzeń i nieszczęść spływających na niego oraz jego rodzinę. Choć to produkcja równie udana, co poprzedni film Kramera, to przeszła ona raczej niezauważona i nie zdobyła żadnych nagród. Niestety pomimo, iż od światowej premiery Running Scared minęło już ponad pół roku ten bardzo dobry film nie trafił jeszcze do polskich kin - pewnie powtórzy się sytuacja z Coolerem, który trafił na polskie ekrany szesnaście miesięcy po światowej premierze i błyskawicznie z nich zszedł. A szkoda, bo Running Scared ma świetny, pełen zaskakujących zwrotów scenariusz, przez dwie godziny trzyma widza w napięciu nie dając ani na moment się nudzić, jest bardzo efektownie zmontowany, duże wrażenie robi też przemyślana, znakomita wizja plastyczna filmu. Zdjęcia oraz muzyka doskonale budują pesymistyczny i brudny klimat. W filmie znać inspirację twórczością Tarantino czy nieodżałowanego Sama Peckinpaha, będącego wybitnym twórcą „krwawych baletów przemocy”, które przyciągały widza swoją atrakcyjnie podaną brutalnością a jednocześnie starały się zmusić go do refleksji i przekazać morał. Zresztą Wayne Kramer w napisach końcowych dedykuje ten film m.in. Peckinpahowi i innemu specjaliście od kina akcji Walterowi Hillowi.

Po świetnej ilustracji The Coolera z uwagą wyczekiwałem na kolejny owoc współpracy Wayne`a Kramera i kompozytora Marka Ishama. Jednakże oczekiwania trochę zmalały, gdy okazało się, że Running Scared będzie thrillerem. W tym gatunku od czasu rewelacyjnego Autostopowicza Mark Isham nie zanotował już żadnych sukcesów. W minionych latach można było mieć gwarancję, że otrzyma się z jego strony, co najwyżej poprawną ilustrację opartą na syntetycznych brzmieniach, nienajlepiej funkcjonującą poza filmem. Tak było ze Sketch Artist, Systemem, Kolekcjonerem i Amnezją. Podobnie sytuacja przedstawia się z Running Scared, lecz album zaczyna się naprawdę obiecująco bardzo przygnębiającym, pozbawionym nadziei tematem granym na gitarze przez Petera Maunu. To jeden z najlepszych tematów Ishama, jakie stworzył on w ostatnich latach. Z tego samego materiału skrojony jest smutny temat w Love on a Washing Mashine, idący trochę pod prąd w scenie miłosnej. Te dwie gitarowe kompozycje moim zdaniem nawiązują do muzyki ś.p. Jerry`ego Fieldinga ze świetnego dramatu Sama Peckinpaha Dajcie mi głowę Alfredo Garcii. Znając upodobanie Wayne`a Kramera do filmów tego twórcy, nie zdziwiłbym się, gdyby muzyka Fieldinga została użyta tutaj jako temp-track. Skoro o gitarowych brzmieniach mowa to Isham korzysta z nich w Running Scared dosyć hojnie. Już w kolejnym The Duke, w scenie gdzie ojczym opowiada Olegowi o swojej obsesji klasycznym westernem Kowboje z Johnem Waynem w roli głównej, Mark Isham wykorzystuje gitarę grającą z dużym rezonansem dla podkreślenia samotności kowboja i wspartą smutnym brzmieniem egzotycznej fletni. Te same riffy układające się w krótki motyw powracają w Iced w scenie śmierci ojczyma.

W paru kompozycjach Ishama pojawia się też brudne i ostre brzmienie gitary elektrycznej wspartej często syntetycznymi dźwiękami, oddające splugawienie i brutalność świata przedstawionego w filmie - z taką atmosferą mamy do czynienia w Crack House Cacophony Iced, MacDaddy/I`m Coming Home i You`re an American. Z kolei w Fire Fight Isham idzie jeszcze dalej i zaskakuje surową hardcore`ową muzyką. Lekką odmianę nastroju przynoszą bardzo dłużące się na albumie Dez & Edele i A Mother`s Instinct, z zatopioną w syntetycznych dźwiękach fortepianową dziecięcą kołysanką, której Isham nie omieszkał zaopatrzyć w aurę dziwnej tajemniczości, sugerując widzom, że czule opiekująca się dwójką dzieci tytułowa para małżonków coś przed nami skrywa – w istocie, z czasem prawda wychodzi na jaw. Kolejny element, o którym warto wspomnieć to kobiece wokalizy wykonywane przez Joan Beal. Ta obdarzona ciekawym, orientalnym głosem wokalistka pojawiała się już we wcześniejszych projektach Marka Ishama: Nikomu ani słowa, Impostor, At First Sight, Blade i System. Tutaj jej piękny głos towarzyszy scenom z udziałem rosyjskich bohaterów filmu: Olega i jego matki w True Grit/Get Down i I Belong To Him a także w I Was Always The Real Joey razem z męskim wokalem - tutaj Ishamowi, bardzo skromnymi środkami (gitara, wokal, *smyczki) udało się nadać scenie umierania Joeya dużego dramatyzmu.

Pora przejść do minusów albumowej prezentacji Running Scared, a wg mnie należy do nich zaliczyć muzykę akcji. Choć Isham osiągnął w paru momentach całkiem interesujące efekty używając elektroniki, smyczków oraz instrumentów klawiszowych, na których sam gra, np. fortepian w Chasing The Bullet czy przede wszystkim w True Grit/Get Down (na końcu keyboard jakby żywcem wzięty z jakiegoś tanecznego, house`owego kawałka) to generalnie przeważa tu schematyczna łupanka zbudowana na kilku warstwach hałaśliwej, syntetycznej perkusji (i samplach żywej), elektronice i dynamicznych smyczkach – kłania się coś w stylu wcześniejszego Twisted z 2004r. Pomimo, że na albumie nienajlepiej się tego słucha to trzeba przyznać, że w filmie action-score jest nadspodziewanie efektywny, dając niezłego kopa co niektórym scenom. Dodatkowym balastem dla soundtracku jest obecność minimalistycznego, odartego z emocji syntetycznego underscore. Taki luźny zbiór ambientowych, mrocznych plam dźwiękowych dosyć męczy podczas słuchania albumu. Szczególnie uciążliwy jest środek albumu gdzie najwięcej jest underscore i wspomnianej akcji. Kolejnym minusem Running Scared wydaje się być horrendalna długość albumu. Któż to widział, żeby wydawać na CD 71 minut muzyki z takiego gatunku filmowego jak thriller, gdzie standardem są klimatyczne ilustracje o niezbyt dużej autonomiczności, zwykle w trosce o słuchacza obcinane i prezentowane na albumach, w co najwyżej 40-minutowych wersjach. Naprawdę nic by się nie stało gdyby Running Scared pozbawić Iced, A Mother`s Instinct czy Crack House Cacophony, lecz w ostatnich latach Varese Sarabande, jeśli tylko ma taką możliwość to wydaje wszystko, co się da, nie oglądając się jak też będzie prezentowana w całości kompozycja funkcjonować na albumie.

Biorąc pod uwagę, że *score ten jest obciążony powyższymi wadami powinienem w zasadzie ocenić Running Scared na 3 gwiazdki, a to by oznaczało, iż jest to kompozycja równie przeciętna, co inne thrillerowe ilustracje Ishama, jak Twisted, The Net czy Kiss The Girls, a tak w istocie nie jest. Jest to niebanalna kompozycja o większej wartości artystycznej niż powyższe score`y, w której Isham ograniczony bardzo niskim budżetem filmu musiał zrezygnować z dużej symfonicznej orkiestry i zdecydowanie zmniejszyć udział żywego instrumentarium do minimum, a mimo to stworzył muzykę o całkiem dużej sile rażenia, która niemal doskonale sprawdziła się w filmie, będąc jednym z najmocniejszych jego elementów. Tam też najlepiej da się docenić inteligencję i talent Marka Ishama. Kolejny raz dało znać o sobie wieloletnie doświadczenie Amerykanina w operowaniu elektroniką i łączeniu jej z innymi środkami wyrazu: żywymi instrumentami i ludzkim głosem. Ta ilustracja obdarzona dwoma świetnymi tematami oraz emocjonalnym underscore ze skromnymi, etnicznymi elementami zyskała w moich oczach po wielokrotnym przesłuchaniu albumu a przede wszystkim po obejrzeniu nowego filmu Wayne`a Kramera. Tak więc warto zwrócić w filmie uwagę na tą ilustrację Ishama i potem dać jej szansę na albumie. Wygląda na to, że Mark Isham znalazł wreszcie reżysera, który potrafi zmusić go do wysiłku i stworzenia porządnych ilustracji w gatunkach, w których wydawało się, że kompozytor ponadprzeciętne osiągnięcia ma już dawno za sobą.

Recenzję napisał(a): Damian Sołtysik   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Running Scared-Main Title - 1:33
2. Love on a Washing Machine - 1:56
3. The Duke - 1:37
4. True Grit / Get Down! - 5:14
5. Chasing the Bullet - 2:23
6. Crack House Cacophony - 3:07
7. Sitdown - 1:57
8. The Boys Hide the Gun / Nicky Comes Clean - 2:57
9. I Belong to Him - 1:37
10. Equal Measures - 1:13
11. Dez and Edele`s - 5:45
12. Fire Fight - 1:18
13. A Mother`s Instinct - 7:49
14. You`re An American - 1:15
15. I Knew This Kid. . . / The Killing Ground - 3:40
16. Nobody Knows Nobody / Priceless / Drive to Brighton Beach - 3:57
17. Iced! - 11:28
18. Aftermath / Across the Pulaski Skyway - 2:10
19. MacDaddy / T, I`m Coming Home - 4:21
20. I Was Always the Real Joey - 2:43
21. A Family United - 0:53
22. End Credits - 2:17

Razem: 70:54

Orkiestracje: Ken Kugler, Cindy O`Connor
Instrumenty klawiszowe: Mark Isham
Gitara solo: Peter Maunu
Wokal solo: Joan Beal



Komentarze czytelników:

Pokemon:

Moja ocena:
bez oceny

Gdybym nie oglądał filmu to bym się zdenerwował, do recenzji wkradło się kilka spojlerów...

Mefisto:

Moja ocena:

o, to nie będę czytał w takim razie - powiem tylko, że muzyka niezła, acz za długa

nero3:

Moja ocena:

Muzyka świetna. Podobnie jak sam film;)