Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Zniknięcie (The Vanishing)

02 Lipiec 2006, 21:45 
Kompozytor: Jerry Goldsmith

Rok wydania: 1993/1997
Wydawca: Pony Express (bootleg)

Muzyka na płycie:
Zniknięcie (The Vanishing)

W latach 90-tych gatunek thrillera i horroru w filmografii Jerry`ego Goldsmitha nie był specjalnie eksponowany. Obejmował on tylko lata 1991-1993 (Sleeping with the Enemy, Basic Instinct, The Vanishing i Malice oraz pojedyncze tytuły w ostatnich latach życia kompozytora – The Haunting (1999) i Along Came a Spider (2001). W sumie dało to zaledwie 6 filmów. Jednym z najmniej znanych „suspense” thrillerów był The Vanishing (Zniknięcie) w reżyserii George`a Sluizera. Jest to historia młodej pary, która zatrzymuje się na postój w pewnym małym miasteczku. Dziewczyna, która weszła do sklepu na stacji benzynowej, nie wraca już. Policja niebawem umarza śledztwo. Jej chłopak rozpoczyna prywatne dochodzenie, pragnąć odkryć choćby najbardziej makabryczną prawdę. Premiera filmu odbyła się 5 lutego 1993 roku. Od początku pojawił się problem z muzyką do filmu, gdyż ta… nie została oficjalnie wydana (podobny problem wyniknął w 1994 roku przy I.Q). Dopiero cztery lata po premierze, „Pony Express” wydało „bootleg” z niemal 50 minutami muzyki Goldsmitha do filmu.

Jaka więc jest ta partytura? Tradycyjnie najmocniejszą jej częścią jest temat przewodni - liryczny (!), a raczej dwa takie tematy i to inspirowane tym samym filmem. Pierwszy z nich (a raczej oba) ma… długą historię. Jest to inna odmiana jazzowego tematu z The Russia House z 1990 roku, który został następnie zmodyfikowany na potrzeby Gladiatora z 1992 roku, a gdy ta ilustracja została odrzucona, Goldsmith przerobił ją dla The Vanishing. Jako ciekawostkę należy podać, że temat ten narodził się w oryginale w 1988 roku przy (również odrzuconym) Alien Nation. W sumie miło jest usłyszeć w mrocznym thrillerze tak lekką i wręcz optymistyczną melodię z prowadzącą sekcją smyczkową oraz akompaniamentem fletu i fortepianu. Tylko momentami przypominają o jej roli w filmie nieco dramatyczne wejścia smyczków, inspirowane Basic Instinct. Tą, bez wątpienia, najlepszą część albumu słyszymy m.in. w The Last of Diane i A New Love. Trudno w tym momencie pochwalić Goldsmitha za oryginalność, biorąc pod uwagę, że podstawowe sekcje instrumentów – fortepian, *smyczki, flet, bas, saksofon, czy perkusja brzmią niemal identycznie z The Russia House. Ponieważ ten z Wydziału Rosja to jeden z najlepszych tematów dramatycznych w filmografii kompozytora, jego niewiele zmieniona, bardziej jazzowa, postać pojawiająca się w finalnym No Coffee, mnie osobiście wcale nie przeszkadzała. Wspomnieć należy także o różnych aranżacjach tematu głównego w większości kompozycji na albumie. One też nadają nieco kolorytu utworom, w którym dominuje niestety raczej mroczny „underscore”.

Obok tematu lirycznego Goldsmith stworzył także osobny temat „suspensowy”, który stanowi jakby inspirację Basic Instinct. Mamy tu tę charakterystyczną melodię na flet z rytmicznym akompaniamentem pulsujących basów i wstawkami instrumentów dętych drewnianych. Po raz pierwszy słyszymy ją już na początku w Barney w kilku aranżacjach – na flet i sekcję smyczkową, a także w A New Life lub Barney`s Story. Kompozytor sięgnął po ten temat pięć lat później pisząc muzykę do horroru The Haunting. Na jego podstawie Goldsmith napisał także specjalny podtemat, pełniący funkcję bardziej melodyjnego „underscore`u”. W tej postaci słyszymy go prawie w każdej kompozycji.

Jerry Goldsmith skomponował ilustrację doskonale oddającą klimat thrillera i horroru, ale nie obeszło się bez inspiracji wcześniejszym Basic Instinct, czy pochodzącym z tego samego roku Malice. Mowa tu o akompaniamencie elektronicznym, którym kompozytor posługiwał się we fragmentach typu „underscore”. Fakt, że tego typu muzyki jest na albumie sporo. Tworzy ona z pewnością odpowiedni klimat, ale trochę brakuje tu konkretnego motywu, który poprowadziłby całą kompozycję nie tylko stronę części ilustracyjnej. Takie „jasne punkty” są jednak w nich zbyt rzadkie, np. Obsession, Jack`s Choise i pierwsza część Grave Trouble / Resolution. Co ciekawe, sprawdza się ona w filmie, niestety nieco słabiej jest na soundtracku.

Nie oznacza to jednak, że The Vanishing nie oferuje nam w ogóle godnej polecenia muzyki „suspensowej”. Przykładem niech będzie Barney`s Story lub Diane`s Fate, gdzie kompozytor „z pomocą” Basic Instinct stworzył jedne z najlepszych utworów oddających mroczny klimat – a wszystko dzięki odpowiedniej aranżacji tematu „suspensowego” z użyciem idealnie nadających się do tego smyczków, basów, instrumentów dętych drewnianych oraz subtelnej elektroniki. Ta ostatnia stała się później inspiracją dla kompozytora przy The Shadow i Star Trek: First Contact.

Muzyka akcji została napisana trochę na typowym „auto-pilocie”. Jej typowymi przedstawicielami są Night Chase i aż 9-minutowy Grave Trouble / Resolution, a raczej jego druga część. Dominującym tutaj elementem jest agresywna i mocno rozbudowana sekcja perkusyjna, którą Goldsmith posłuży się cztery lata później na planie L.A. Confidential, a nawet rok wcześniej przy City Hall. Główny temat to rytmiczna „szarża” sekcji smyczkowej z akompaniamentem instrumentów dętych blaszanych. Brzmi naprawdę nie najgorzej. Nawet chciałoby się powiedzieć: „nareszcie jakiś typowy Goldsmith akcji”. Kompozytor dokonuje tutaj różnych zabiegów, które mają zmienić nieco oblicze powtarzającego się tematu – więcej suspensu lub więcej akcji. Przykładem tego typu zmiennych aranżacji niech będą Diane and Jack lub Vanished.

The Vanishing nie stał się klasykiem thrillerów w twórczości Goldsmitha. Nie bez powodu. Podobno sam kompozytor nie był do końca zadowolony ze swojej partytury i prosił wręcz, aby nie wydawać jej na oficjalnym soundtracku. Chyba nawet sam Maestro przyznał się w ten sposób, że stworzył ilustrację zbyt opierającą się o „auto – pilot”. To tak jakby połączył w jednym albumie elementy The Russia House, Basic Instinct i Malice. Całość doskonale spisuje się w filmie i całkiem poprawnie na płycie. Ale tylko poprawnie. Cóż z tego, że temat liryczny, suspensowy i jazzowy brzmią ciekawie, melodyjnie i klimatycznie. Jak to u Goldsmitha. Ale problem tkwi w ich oryginalności – są to w większości przerobione tematy ze starszych partytur. Także muzyka akcji prezentuje poprawny standard, ale nic nowego nie wnosi.„Underscore” dominuje natomiast na albumie, brzmi jednak dość przeciętnie. Ogólnie rzecz biorąc, jest to w pełni poprawna ilustracja do thrillera, obowiązkowa dla każdego fana kompozytora, natomiast dla każdego innego będzie to tylko solidny średniak.

Recenzję napisał(a): Szymon Jagodziński   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:


Lista utworów:

1. Barney - 4:52
2. Diane and Jack - 2:17
3. The Last of Diane - 1:41
4. Vanished - 2:41
5. A New Love - 1:45
6. Obsession - 4:45
7. A New Life - 3:47
8. Barney`s Story - 3:22
9. Diane`s Fate - 2:44
10 .Jack`s Choice - 4:20
11. Night Chase - 4:41
12. Grave Trouble / Resolution - 9:04
13. No Coffee - 3:16

Razem: 49:20

Dyrygent: Jerry Goldsmith
Orkiestracje: Arthur Morton



Komentarze czytelników: