Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Medal of Honor: Frontline

21 Czerwiec 2006, 11:40 
Kompozytor: Michael Giacchino

Rok wydania: 2002
Wydawca: DreamWorks

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Medal of Honor: Frontline

Odtwarzaj / Zatrzymaj

SATYSFAKCJA GWARANTOWANA - nagroda Soundtracks.plPo dwóch dodatkach do znakomitej wojennej gry komputerowej "Medal of Honor" twórcy z Electronic Arts stworzyli jej kolejną część – "Medal of Honor: Frontline", tym razem przeznaczoną wyłącznie na platformy PS2 i XBox. Jej akcja, podobnie jak w części pierwszej, rozgrywa się w okresie II Wojny Światowej. Gracz wciela się w porucznika Jimmy’ego Pattersona i wykonuje misje polegające na przenikaniu na tereny kontrolowane przez Niemców. Głównym zadaniem jest kradzież tajnej i śmiertelnie niebezpiecznej broni nazistów – prototypu samolotu HO-IX. Realizm wojny został tu oddany z jeszcze większą dokładnością, co znacznie uatrakcyjniło rozgrywkę. Niesamowity klimat i emocje znów należy zawdzięczać muzyce Michaela Giacchino.

W recenzji "Medal of Honor" nie wspomniałem, że producentem tej serii gier jest nie kto inny, jak sam Steven Spielberg. I kto wie, czy nie miało to wpływu na wyraźne podobieństwa muzyki Giacchina do kompozycji filmowych Johna Williamsa – stałego współpracownika twórcy "Indiany Jonesa". Nawiązania do muzyki mistrza są wyraźne zarówno w ścieżce dźwiękowej do pierwszej, jak i drugiej gry. W "Frontline" odnoszą się one do "Prochów Angeli" i "Szeregowca Ryana", a więc kompozycji o znacznie poważniejszym wydźwięku, niż *score z filmów o słynnym archeologu. Chociaż muzyka do "Frontline" jest klimatycznie bliska pierwszej części, to została osnuta szlachetniejszą, dojrzalszą otoczką, nadającą jej pierwiastka smutku, a nawet tragizmu.

Kompozytor takie emocje wykreował poprzez częste użycie mollowych tonacji, wprowadzenie ekspresyjnego chóru a także krótkich partii solowych na skrzypce i fortepian. Wszystko to możemy usłyszeć już w pierwszym utworze płyty, "Operation Market Garden", pełniącego, tak jak w części pierwszej, funkcję wprowadzeniową. Rozpoczyna go gromkie uderzenie w kotły i zdecydowane pociągnięcie smyczków kontrabasów, na które nakłada się jedna z przewodnich melodii kompozycji – wykonywana przez głos chłopięcy o brzmieniu delikatnym, niewieścim i jakby z oddali (efekt pogłosu). Nastrój niepokoju nadają długie, lekko rozwibrowane dźwięki skrzypiec. Stworzony przez muzyków nastrój niepewności rozładowuje rozwiązanie harmoniczne na pogodny akord durowy, który okazuje się podstawą przepełnionej nadzieją frazy trąbki. Jednak groźny klimat powraca wraz ze srogimi dźwiękami kotłów oraz kontrabasów a także *dysonującymi współbrzmieniami instrumentów dętych blaszanych. Dźwięki te stanowią pomost do części smutnej, wypełnionej spokojnym legatem skrzypiec i instrumentów dętych drewnianych oraz rozłożonymi akordami harfy, na które nakłada się rzewny temat klarnetu, powtórzony przez całą orkiestrę, a potem, w nieco innej wersji, wyśpiewany przez chór. Usłyszymy jeszcze niezwykle poruszające solo skrzypiec i nostalgiczny fortepian. Do końca utworu płyną wszystkie przedstawione melodie i tematy, na zmianę w wydaniu kameralnym i epickim orkiestrowym. "Operation Market Garden" ma naprawdę ogromny ładunek emocjonalny i niejednego słuchacza może głęboko wzruszyć. Jeszcze kilka lat temu nikt by nie pomyślał, że na potrzeby gry będzie tworzona tak ekspresyjna muzyka.

Tak jak w partyturze do pierwszej części gry "Medal of Honor", kolejne utwory wypełnia bardzo dynamiczny *action score. Ma on jednak nieco inny charakter niż "jedynka", która, choć niepokojąca, zawiera wiele radosnych i brawurowych motywów, nadających całości atmosferę przygody. We "Frontline" kompozytor najwyraźniej chciał oddać raczej dramat wojny, a nie piękno bohaterskich czynów. Wprawdzie nie brakuje tu kunsztownych orkiestracji i efektownych pomysłów aranżacyjnych, ale mają one zupełnie inne brzmienie – są twarde i zdecydowane, czym oddają niebezpieczeństwo i powagę wszystkich misji. Giacchino wykorzystał pewne tematy z pierwszej części, łącząc w ten sposób obie kompozycje.

Wyraźnym nawiązaniem do twórczości Williamsa są też chóralne utwory z chłopięcymi partiami solowymi, takie jak "The Songless Nightingale", bardzo podobne do tych z "Home Alone". Są bardzo ładne melodycznie i plastycznie rozpisane na głosy, a ich optymistyczny nastrój urozmaica soundtrack.

Muzyką do gry "Medal of Honor: Frontline" Michael Giacchino udowodnił, że doskonale radzi sobie z *sequelami. Nie powiela wcześniej wypracowanych rozwiązań, lecz tworzy nową jakość.

Recenzję napisał(a): Aleksander Dębicz   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Operation Market Garden - 05:32
2. Border Town - 03:36
3. U-4902 - 04:44
4. Shipyards Of Lorient - 03:14
5. After The Drop - 05:37
6. Kleveburg - 03:32
7. Manor House Rally - 03:48
8. The Halftrack Chase - 03:40
9. Nijmegen Bridge - 03:21
10. The Rowhouses - 04:40
11. Arnhem - 05:51
12. Emmerich Station - 03:02
13. Thüringer Wald Express - 02:52
14. Sturmgeist`s Armored Train - 03:54
15. Approaching The Tarmac - 03:47
16. Clipping Their Wings - 03:27
17. Escaping Gotha - 07:18
18. The Songless Nightingale - 02:46
19. Untitled Bonus Track - 04:29

Razem: 60:19



Komentarze czytelników:

Tomasz Gawlik:

Moja ocena:

Słyszałem jedynie Arnhem Knights i zakochałem się. Czy ktoś wie gdzie ten album jest do kupienia/ściągnięcia ?

Rafalski:

Moja ocena:
bez oceny

na ebayu amerykańskim bez problemu, tylko troche drogi jest - od 15$ w górę

Krelian:

Moja ocena:

Mam takie male wrażenie że recezent nie mial stycznosci z medal of honor na konsoli playstation. O ile się nie mylę to Frontline nie jest sequelem Moh tylko jest nim Medal of Honor Underground ( muzyka tez autorstwa Giacchino)ktory wyszedl na konsoli playstation jak jego poprzednik(Moh). Natomiast Frontline jest 3 czescia ale i też pierwsza na konsoli playstation 2 a juz na pewno nie wyszedl po 2 dodatkach bo wyszedl miesiac wczesniej niz MoH Alied Assault (który jest pecetowa alternatywą Frontline nie konwersją !)

Olek Dębicz:

Moja ocena:

Grałem w "Medal of Honor: Frontline", ale przed napisaniem niniejszej recenzji miałem problem z datą powstania tej gry. Faktem jest, że soundtrack wydano w 2002r., a więc trzy lata po "MoH: AA". Underground wydano w 2000r.

Krelian:

Moja ocena:

ok male moje sprostowanie wedlug gamespot gry zostały wydane MoH AA data wydania 20 styczeń 2002, MoH Frontline data wydania 28 maj 2002


  Do tej recenzji jest jeszcze 5 komentarzy -> Pokaż wszystkie