Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Kupiec wenecki (The Merchant of Venice)

12 Czerwiec 2006, 16:52 
Kompozytor: Jocelyn Pook

Rok wydania: 2006
Wydawca: Decca Records

Muzyka na płycie:
Kupiec wenecki (The Merchant of Venice)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

 Płytę dostarczyła firma:
Universal Music
SATYSFAKCJA GWARANTOWANA - nagroda Soundtracks.plNakręcony w 2004r. Kupiec wenecki Michaela Radforda to pierwsza w historii kinowa ekranizacja tego dramatu Szekspira. Obraz wszedł na nasze ekrany w tym miesiącu, ale nie wszystkim dane jest go obejrzeć z powodu małej ilości kopii. Może dziwić ostrożność dystrybutora, gdyż zwykle filmy w doborowej obsadzie na podstawie sztuk największego angielskiego pisarza odnosiły sukces. Ponieważ nie wyświetlają go w żadnym kinie wrocławskim, tym razem bezpośrednio przejdę do omówienia muzyki Jocelyn Pook.

Ta angielska kompozytorka jest raczej mało znana wśród miłośników muzyki filmowej, bo nie zilustrowała jeszcze zbyt wiele obrazów. Może się jednak poszczycić współpracą z samym Stanley’em Kubrickiem przy jego ostatnim filmie Oczy szeroko zamknięte. W Kupcu weneckim pokazała, że potrafi tworzyć bardzo ciekawe kompozycje i z pewnością zasługuje na uwagę reżyserów i producentów.

Ponieważ akcja dramatu rozgrywa się w XVI wieku, artystka nawiązała do ówczesnej muzyki (zwłaszcza świeckiej), chociaż, zgodnie z życzeniem reżysera, postawiła raczej na współczesne środki ekspresji. Klimat epoki nadaje tu odpowiednie instrumentarium, ale i ono zostało przez kompozytorkę potraktowane dość swobodnie. Częściej słyszymy bowiem instrumenty charakterystyczne raczej dla baroku, takie jak kornety, harfę czy nawet barokowy kwartet smyczkowy. Typowo renesansowe brzmienie kształtują tu flety i lutnia, ale tak naprawdę w szesnastowieczny klimat możemy się wczuć dzięki naśladownictwie renesansowych form i stylów wykonawczych. Trochę szkoda, że Pook nie nawiązała do osiągnięć tzw. szkoły weneckiej, działającej właśnie w czasach Szekspira, szczególnie do zapoczątkowanej przez jej założyciela Adriana Willaerta techniki polichóralnej. Jednak patrząc z drugiej strony muzyka filmowa nie musi idealnie odzwierciedlać utworów z epoki, w której rozgrywa się akcja filmu, lecz tylko oddać ich nastrój. A to się angielskiej kompozytorce udało. W Kupcu weneckim słyszalne są również wyraźne *akcenty żydowskie, ze względu na pochodzenie głównego bohatera dramatu. Pojawia się zatem charakterystyczna dla tej kultury *skala, instrumenty – quanun i theobro – a także gardłowa technika śpiewu. Utwory utrzymane w żydowskiej stylistyce charakteryzują się wielką siłą ekspresji. Przykładem mogą być Ghetto albo Synagogue Cantors. Jednak w omawianej kompozycji napięcie budowane jest z reguły poprzez bardziej współczesne i, powiedziałbym, filmowe środki ekspresji. Jednym z najczęstszych są delikatne niepełne współbrzmienia smyczków w wysokich rejestrach, ewoluujące bardzo spokojnie, podobnie jak w Cienkiej czerwonej linii Hansa Zimmera. Wszystkie style zostały bardzo umiejętnie połączone, tworząc oryginalną, intrygującą całość.

Myślę, że muzyka do Kupca weneckiego nie byłaby nawet w połowie tak atrakcyjna, gdyby nie jej mistrzowskie wykonanie. Szczególnie zachwycił mnie piękny śpiew Andreasa Scholla – jednego z najsłynniejszych i najwybitniejszych kontratenorów naszych czasów. Jego partie są dopracowane do ostatniego szczegółu – każda nutka jest na swoim miejscu, ma odpowiednią barwę i nasycenie. Jednocześnie artysta wykonuje swoje frazy z niezwykłą lekkością i finezją, tym samym znacznie podwyższając poziom artystyczny nagrania. Na pochwałę zasługują również wszyscy instrumentaliści. Grają precyzyjnie i z zaangażowaniem.

Kupiec wenecki jest kompozycją bardzo dobrą, choć nie pozbawioną wad. Uważam, że utwory mogłyby być bardziej zróżnicowane, albo czas trwania płyty krótszy. Słucha się jej wprawdzie przyjemnie, ale swoista monotonia może niejednego słuchacza znużyć. Nie zmienia to jednak faktu, że najnowsze dzieło Pook prezentuje bardzo wysoki poziom, jest dojrzałe i działa kojąco na zmysły, dlatego powinno stanowić znakomitą odskocznię od amerykańskiej muzyki filmowej.

Recenzję napisał(a): Aleksander Dębicz   (Inne recenzje autora)



Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. With Wand`Ring Steps [feat. Andreas Scholl] - 02:09
2. Her Gentle Spirit - 02:53
3. Ghetto - 01:59
4. Blessing Of The Boat - 02:03
5. Synagogue Cantors - 01:33
6. Portia - 04:50
7. How Sweet The Moonlight [feat. Andreas Scholl] - 04:16
8. Song For Bassanio - 01:38
9. The Feast - Propyňan de melyor - 01:05
10. Bassanio`s Palazzo - Tarantella - 01:22
11. The Ring Returned - 01:18
12. A Subdued Wedding - 01:02
13. Courtroom Drama - 03:14
14. Jessica Escapes - 02:14
15. Bridal Ballad [feat. Hayley Westenra] - 04:35
16. Banquet For Shylock - Tourdion - 01:31
17. Unsuitable Suitors - Folias - 01:06
18. Song In Brothel - "Paseábase el Rey Moro" - 02:40
19. A Spectacular Procession - 01:07
20. Fie Fie Gratiano - 02:21
21. Bassiano Opens The Casket - 01:05
22. Shylock Broken - 02:05
23. Last Words - 02:00
24. The Floor Of Heaven - 01:48
25. You Drop Manna - 01:04
26. With Wand`Ring Steps [recorder version feat. Andreas Scholl] - 2:40

Razem: 53:24

Dyrygent: Jocelyn Pook
Orkiestracje: Jocelyn Pook
Partie solo – śpiew: Andreas Scholl, Hayley Westerna



Komentarze czytelników:

Lucjan:

Moja ocena:

Bardzo piękna muzyka. Miejscami trochę nużąca ze względu na zbyt długi czas trwania płyty (tak jak słusznie zauważył recenzent). Mimo to godna polecenia. Pozdrawiam.

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Byłem parę dni temu na tym filmie. Bardzo gustowny, momentami zaskakujący. Naprawdę warto obejrzeć. Nie wspominam już o doskonałym aktorstwie Pacino czy Ironsa. Muzyka bardzo klimatyczna, melancholijna, etniczna, taka jaka powinna być. W filmie bardzo ładnie się sprawdza, na płycie również. Dla mnie czwórka, naprawdę warto posłuchać.

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Ocena ciut wyżej. Piękne to jest. Prawie cudo.

adamkaqjzer:

Moja ocena:

cudne cudenko