Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Music from Mission: Impossible (TV)

10 Maj 2006, 09:02 
Kompozytor: Lalo Schifrin

Rok wydania: 1966-1973
Wydawca: MCA

Muzyka na płycie:
Music from Mission: Impossible (TV)

Odtwarzaj / Zatrzymaj

Niemożliwe, to po prostu niemożliwe, żeby ktoś skomponował taką muzykę... A jednak!!! Wbrew tytułowi, dla gorącokrwistego Lalo Schifrina – rodem z Argentyny, nie ma rzeczy niemożliwych – zwłaszcza w muzyce. Wchodzący właśnie na ekrany już trzeci film fabularny z udziałem naczelnego scjentologa Hollywood – Toma Cruise`a – MI:3 - to pełnometrażowa „wersja” kultowego serialu szpiegowskiego z lat `66 -`73 pt. Mission: Impossible, do którego muzykę skomponował genialny Lalo Schifrin. I również w tym nowoczesnym obrazie nie zabraknie jednak nieśmiertelnego tematu głównego, którego autorem jest Lalo Schifrin i który to temat na dobrą sprawę zapewnił swojemu twórcy wielką karierę w branży muzyczno-filmowej i na stałe zapisał się w annałach muzyki rozrywkowej. Bo właśnie Main Title z Mission: Impossible to legenda, to kawał historii w muzyce filmowej, wreszcie – jeden z kilku najczęściej cytowanych tematów w dziejach muzyki tworzonej na potrzeby dziesiątej muzy, obok takich klasyków jak James Bond Theme Johna Barry, czy Main Title z Star Wars Johna Williamsa. Panie i Panowie!!! Oto absolutnie wyśmienita muzyka „composed and conducted by Lalo Schifrin” – Mission: Impossible.

W latach `60, w erze zimnej wojny swoją największą popularność zdobył gatunek szpiegowski – zarówno w kinie jak i w TV. Zapoczątkowany niewątpliwie przez do dziś dnia kontynuowaną serię o agencie 007 Jamesie Bondzie ale i przez takie seriale jak The Saint dał początek prawdziwej lawinie większych lub mniejszych naśladownictw. Pośród najbardziej znanych znajdziemy właśnie Mission: Impossible o grupie do zadań specjalnych – Impossible Missions Forces, której zadaniem jest infiltracja obcych sił wywiadowczych oraz organizacji przestępczych. Serial, który przetrwał aż osiem sezonów w TV od 1966 do 1973 roku, wyprodukowany przez Bruce`a Gellera święcił tryumfy nie tylko dzięki fabule i grze aktorskiej ale również dzięki muzyce. To właśnie temat z Mission: Impossible należy do chlubnego grona najbardziej znanych tematów filmowych i doczekał się setek coverów. Całkiem zasłużenie, bo i muzyka z tego serialu to pokaz wielkich umiejętności melodycznych i aranżacyjnych. Ale po kolei...

Lalo Schifrin komponował muzykę do serialu zaledwie po obejrzeniu „wycinków” z filmu, nawet bez dialogów. I tak kompozycje, które stworzył stały się niejako „kanwą”, podstawą później realizowanych scen, czy montażu, np. czołówka serialu – napisy początkowe były zaprojektowane „pod muzykę”. Jak widać rola kompozytora – Schifrina w tym obrazie była bardzo duża. Muzyka w serialu pełniła funkcję nawet nie dopełnienia obrazu, ale była równorzędnym elementem co akcja. Stworzyła się w ten sposób legenda muzyki do Mission: Impossible. Album, który przypadło mi zrecenzować to wydanie MCA Records z 1996 roku, roku ekranizacji pierwszej części fabularyzowanej wersji kinowej tego kultowego serialu. Płyta składa się z 22 utworów, w przeważającej większości skomponowanych przez Lalo Schifrina do kluczowych scen z serialu, a także głównych bohaterów serii. Przede wszystkim wspaniały i groźny temat główny, na 5/4 z charakterystycznym motywem, granym przez fortepian i sekcję dętą. Stanowi on *kontrapunkt dla głównej linii melodycznej. Ta również jest wykonywana przez masę rozmaitych instrumentów, co tylko dodaje kolorytu i wzbogaca tę i tak świetną kompozycję. Usłyszeć możemy fortepian, sekcję dętą, solówki na flecie oraz syntezator, tak tak – bez niego trudno by było sobie wyobrazić dobry temat szpiegowski z lat `60. Ta muzyka symbolizuje przygodę i tajemnicę, jest fenomenalną porcją muzyki jazzowej. Chyba mało kto nie słyszał tego tematu. Reszta albumu również stoi na wysokim poziomie artystycznym. Przede wszystkim uderza bogactwo melodii i jazzowy „feeling” Schifrina. Najbardziej przypadają do gustu takie szybkie utwory jak Jim On The Move z jedną z najlepszych improwizacyjnych solówek jazzowych na fortepianie, jakie dane mi było słyszeć, sentymentalno-wybuchowy Rollin Hand z kolejną świetną melodią czy klasyczny już The Plot, którego pierwowzór został skomponowany do innego serialu szpiegowskiego pt. Jericho z 1965 roku. The Plot to marszowy utwór zaczynający się od rytmicznych werbli, przechodzących w syntezator i sekcję dętą. Schifrin nie byłby sobą, gdyby nie „wypunktował” wszystkiego niesamowicie energetyczną perkusją i tak oto stworzył niesamowicie militarnie brzmiący a zarazem jazzowy i nowoczesny temat (Michael Giacchino w MI3 stworzył własną aranżację tego tematu). Wide Willy jak można się łatwo domyślić jest kolejną barwną ilustracją muzyczną, tym razem z wyraźnymi elementami z tematu głównego. Tym razem Lalo okrasił swoją kompozycję również sekcją smyczkową, aczkolwiek możemy jej wysłuchać na płycie już nieco wcześniej, np w nostalgiczno-sentymentalnym Operation Charm. Kolejne perełki na płycie to Barney Does It All z klimatem Henry`ego Mancini w dobrym starym stylu big bandu i super świeżymi solówkami na saksofonie i trąbce; Self-Destruct z „dialogiem” prowadzonym przez saksofony *unisono i resztę sekcji dętej, a wszystko to z wyraźnym „oczkiem” puszczonym do widza...i słuchacza. Na uwagę zasługuje również popisowa akcja na fortepianie i wybuchowa gra na dęciakach oraz wyróżniająca się gra na gitarze *basowej i – uwaga!!! – solowe partie na dzwonach. I również dalej, do samego końca płyty Schifrin nie idzie na łatwiznę i nie pozostawia nikogo kto jest wrażliwy na jazz obojętnym. Mnogość aranżacji i liczba oraz rodzaj użytych instrumentów wręcz porażają!!! Affair In Madrid w latynoskim charakterze, z gitarą akustyczną i solówkami na fortepianie, czy improwizacyjny Midnight Courier z *bongosami i bluesowym fortepianem; bullitowy More Mission z wychodzącą na plan pierwszy perkusją i flecikiem oraz tamburynami, który jest kolejną wersją The Plot, jednak w innej aranżacji niż oryginał. Schifrin jeszcze szaleje z takimi instrumentami jak cymbałki, organy, klawikord, sithar a co nie mniej ważne w zespole muzycznym towarzyszą mu nie lada tuzy bo np. Ronny Lang jako saksofonista, znany również z współpracy z Johnem Barry. Część kompozycji na omawianym przeze mnie albumie jest autorstwa innych kompozytorów serii – Jacka Urbonta, Shorty Rogersa i Richarda Hazarda i są one bardziej „elektroniczne” niż same ścieżki skomponowane przez Schifrina.

Mission: Impossible jako muzyka do serialu sensacyjno-szpiegowskiego jest można śmiało powiedzieć idealną kompozycją. I nie tylko ilustracyjną ale również autonomiczną. Porządną porcją jazzu w wielu jego odmianach – bluesowej, funky, z elementami latynoamerykańskimi, flamenco. Argentyński kameleon pokazał w swoim scorze mnóstwo twarzy, mnóstwo wcieleń, operując rozmaitymi środkami wyrazu, jednak zawsze tworząc coś wyjątkowego i melodyjnego. Nie bez kozery był nominowany za swój wysiłek do nagród Emmy a nagrodzony został Grammy. Muzyka z serialu doczekała się niezliczonej liczby coverów, stając się tym samym nieśmiertelnym evergreenem popkultury. Również wydania samego soundtracku są bardzo liczne. To jedna ze ścieżek, które zmieniły oblicze muzyki filmowej. Tak jak John Barry był kompozytorem serii o Jamesie Bondzie tak Lalo Schifrin był kompozytorem serii Mission: Impossible. Obydwaj z równie wielkim powodzeniem odcisnęli swoje piętno w latach `60 na muzyce rozrywkowej, a zrobili to za pośrednictwem kina i telewizji. Teraz można słuchać tematu przewodniego z Mission... w kolejnych filmach fabularnych z Ethanem Huntem w roli głównej... Nie zapominajmy kto skomponował ten muzyczny znak rozpoznawczy. Lalo Schifrin.

Recenzję napisał(a): Janusz Pietrzykowski   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:
Wczytywanie ...


Lista utworów:

1. Mission: Impossible - 02:34
2. Jim on the Move - 03:18
3. Operation Charm - 02:57
4. The Sniper - 03:21
5. Rollin` Hand - 02:54
6. The Plot - 02:28
7. Wide Willy - 02:06M
8. Cinnamon - The Lady Was Made to Be Loved* - 02:37
9. Barney Does It All - 02:33
10. Danger - 02:40
11. Misson Blues - 02:53
12. Self-Destruct - 02:42
13. Affair in Madrid - 02:36
14. Midnight Courier - 03:31
15. The Chelsea Memorandum** - 03:02
16. More Mission - 02:51
17. Intrigue - 02:38
18. Danube Incident - 01:57
19. Foul Play*** - 02:33
20. The Gateway - 02:22
21. Secret Code - 02:30
22. Mission: Accomplished - 02:41

Razem: 59:44

*Composed by Jack Urbont & Bruce Geller
**Composed by Shorty Rogers
***Composed by Richard Hazard

Dyrygent: Lalo Schifrin
Aranżacje: Lalo Schifrin



Komentarze czytelników:

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Genialny album. Ocena w pełni zasłużona. Z trylogii Elfman najlepszy, całościowo oczywiście Schifrin. Zresztą niepowinno się porównywać serialu z lat 60/70 do współczesnych filmów DePalmy, Woo i Ambramsa. To dwa inne światy, tak samo jak dwoma innymi światami jest w nich muzyka.

Anonim:

Moja ocena:

super filmik doradzam

Mystery:

Moja ocena:

Miodzio muzyczka.