Soundtracks.pl - muzyka filmowa

w:  Jak szukać?  



  1. Psychoza 2 (Psycho II)
  2. Rewers
  3. Sherlock Holmes
  4. Prawo zemsty (Law Abiding Citizen)
  5. Intrygant (The Informant!)
  6. Wieczór (Evening)

  1. Jan Hammer
  2. Brian Tyler
  3. Pino Donaggio
  4. Steve Jablonsky
  5. Harald Kloser









  Michał Lorenc
  Andrzej Korzyński
  Wojciech Kilar
  Rafał Rozmus
  John Barry
  Aukcje płyt

  Forum Dyskusyjne
  Konkursy !!!




 spośród wszystkich »
 spośród ostatnich 20 »

  1. Ostatni Mohikanin (The Last of the Mohicans)
  2. Kevin sam w domu (Home Alone)
  3. Bandyta
  4. Lord Of The Rings: The Two Towers
  5. Opowieści z Narnii (The Chronicles Of Narnia: The Lion, The Witch And The Wardrobe)
  6. Waleczne Serce (Braveheart)
  7. Gladiator
  8. Królestwo Niebieskie (Kingdom Of Heaven)
  9. Wyznania gejszy (Memoirs of a Geisha)
  10. Ostatni samuraj (The Last Samurai)



Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:




Annapolis
21 Marzec 2006, 08:43 
Kompozytor: Brian Tyler

Rok wydania: 2006
Wydawca: Varese Sarabande

Muzyka na płycie:
 

 Kup tę płytę w:
"Annapolis" Justina Lina pozwolił Brianowi Tylerowi na wkroczenie do gatunku kina militarystycznego. To nie oznacza oczywiście, że kompozytor ten nie miał kontaktu z tego typu brzmieniem wcześniej – przykładem niech będzie "Timeline" Richarda Donnera z 2003 roku. Nie ma też co ukrywać, że Tyler czerpał "pełnymi garściami" z tej historycznej partytury elementy orkiestrowo – wojskowe, ale nie poprzestał na tym. Aby brzmienie było bardziej nowoczesne nie mogło braknąć muzyki elektronicznej i innych syntetycznych sampli. Pochodziły one najczęściej z takich thrillerów jego filmografii jak "The Haunted" Williama Friedkina (2003), "Paparazzi" Paula Abascala (2004) i "Godsend" Nicka Hamma z tego samego roku. Tak przygotowany stylistycznie i instrumentalnie Brian Tyler na potrzeby filmu przygotował jakby dwa rodzaje partytury: część symfoniczną (podzieloną na temat przewodni i kino akcji) oraz część syntetyczną z dynamicznym podkładem perkusyjnym. Niestety, wyraźne zapożyczenia nie są jedyną rzeczą, która rzuca się w oczy (a raczej uszy). Druga sprawa to podobieństwo brzmienia i pewnych rozwiązań do stylu innych kompozytorów. Ja najwięcej znalazłem tutaj Trevora Rabina (ciekawa sprawa, gdyż do tej pory często słyszałem, że to Rabin się "zapożyczał"). Można też wychwycić "klony" Jerry`ego Goldsmitha, Jamesa Hornera, a nawet Randy`ego Edelmana.

Najlepszą częścią albumu jest jego temat przewodni – symfoniczny, heroiczny, dostojny, melodyjny i bardzo marszowy. Dominuje w nim brzmienie sekcji smyczkowej z towarzyszącym mu werblem. Nie jest to może żadna rewelacja, ale sprawdza się na soundtracku. Bez problemu można go sobie zanucić. Słychać tu wyraźnie militarne klimaty Jerry`ego Goldsmitha, który jest dla Tylera źródłem inspiracji. Ponieważ reszta albumu nie prezentuje zbyt wysokich lotów, do tematu tego wraca się z największym zadowoleniem. Brian Tyler prezentuje go w odmianie klasycznej (podniosły "Annapolis" i "Annapolis Finale" oraz subtelny "Jake And Ali" i "Find Out Who You Are") i gitarowej z subtelnym podkładem perkusyjnym ("Jake", druga część "The Offer", "I Have Nowhere Else To Go" i "Holiday Leave"). Ta ostatnia aranżacja bardzo przypominała mi styl stosowany często w swoich partyturach przez Rabina. Ale w niczym nie przeszkadza w słuchaniu. Każda rodzaj inspiracji czemuś służy.

Drugim tematem jest tzw. "The Jake`s Theme" – kolejna porcja melodyjnego i podniosłego grania symfonicznego z sekcją smyczkową w roli głównej oraz akompaniamentem werbli i instrumentów dętych drewnianych. Brzmi naprawdę dobrze, wręcz melodramatycznie (klimat w stylu Randy`ego Edelmana). Niektórym słuchaczom może dostarczyć nawet więcej emocji niż oficjalny temat Annapolis – "The Naval Academy", "The Offer", "Gates Of Annapolis" i końcówka "Find Out Who You Are" z marszowym podkładem w stylu Trevora Rabina.

W filmie o armii nie powinno braknąć muzyki akcji, dla której Tyler stworzył osobny motyw, w którym prym wiedzie rytmiczna *sekcja smyczkowa, werble i prowadząca motyw akcji sekcja instrumentów dętych blaszanych. Nie jest to żadna bezkształtna "rąbaninia" bez linii melodyjnej. Widać, że kompozytor pilnie śledził ten typ ilustracji u Goldsmitha, gdzie melodia i akcja były ze sobą ściśle powiązane. A całość niejednokrotnie uzupełniał doskonale w tym miejscu pasujący temat główny – "Showdown", "Four Seconds" i "Training Begins". To, obok tematów przewodnich, najbardziej obiecująca część albumu.

Fortepian posłużył kompozytorowi do stworzenia jeszcze jednego motywu – spokojnego, nostalgicznego, wręcz kojącego. Występuje w nim jeszcze sekcja dęta drewniana, często podająca takt tematu głównego. Bardzo to wszystko wyciszone, bardziej nawet nadające się do dramatu obyczajowego – "Twins` Theme" i "Second Chances".

Syntetyczna część partytury to stanowczo najsłabszy punkt albumu – muzyka elektroniczna z popowo – rockową perkusją bardzo przypominają dokonania w tym względzie Trevora Rabina. Sytuacji nie ratuje wkraczająca regularnie sekcja smyczkowa, prezentująca np. motyw akcji oraz agresywna gitara – "Progression", "Run In Place", "Tank Drill", "A Little Jog" (najbardziej rockowy kawałek z płyty – bardzo agresywny), "Brigade Training" i "Math Problems". Trzeba po prostu lubić tego rodzaju *instrumentacje.

Na albumie występują jeszcze symfoniczne wypełniacze lub kompozycje stanowiące wstęp do prezentacji któregoś z motywów przewodnich. Na soundtracku klasycznym moglibyśmy nawet nie zwrócić na nie uwagi, ale tutaj w towarzystwie tylu kompozycji syntetycznych stanowią dość miły dla ucha relaks – "The Brigades" (świetny wstęp do ponad 4-minutowego *"action score`u" "Showdown"), "Turning Point", "I`ll Do It" (z doskonale brzmiącym rytmicznym podkładem smyczkowym i finałowym spokojnym fortepianem), "Cole" i "Near First Kiss" (początek trochę przypominał mi Alana Silvestri w jednej z komedii romantycznych – miła melodia na sekcję dętą drewnianą z wstawkami werbli i tłem smyczkowym).

Osobną część zajmuje ponad 5-minutowa suita na zakończenie – "Annapolis End Title". Mamy tu następujące motywy – akcji (sekcja smyczkowa) w odmianie elektroniczno – rockowej, a następnie klasycznej, temat Annapolis na sekcję dętą, zaś finał stanowił ten sam temat rozpisany na instrumentarium smyczkowe i werble.

Po wysłuchaniu tych 64 minut muzyki nie sposób nie oprzeć się wrażeniu, że trochę tego za dużo. Typowe półgodzinne wydanie w zupełności by wystarczyło dla zaprezentowania wszystkich motywów wiodących z filmu. Na pewno nie rozczarują oba tematy główne – Annapolis i Jake`a. Także motyw akcji (choć daleko mu go "perełek" Goldsmitha) dostarczy pozytywnych odczuć. Ale na tym koniec. Całość psują zbyt często wdzierające się w część symfoniczną kompozycje elektroniczno – rockowe; zbyt hałaśliwe i agresywne. Choć i tak są one bardziej wygładzone niż niektóre kawałki w filmografii Trevora Rabina. Kwestia gustu. Sama płyta też jest nierówna – jest tu co najmniej kilka momentów, gdy dominuje "underscore" i na płycie robi się po prostu nudno. Głównym powodem do krytyki jest niezbyt duża oryginalność partytury. Trochę w tym wszystkim za dużo odniesień do twórczości takich kompozytorów, jak Jerry Goldsmith, Trevor Rabin, czy James Horner, a za mało samego Briana Tylera. Komu należałby polecić ten album? Na pewno nie każdemu się spodoba (poza obu tematami głównymi i muzyką akcji) nieduża oryginalność i przemieszanie muzyki symfonicznej (w pełni poprawnej, choć nie rewelacyjnej) z hałaśliwą i zbyt ilustracyjną częścią syntetyczną. Ale fani kompozytora na pewno znajdą tu to, czego szukają. Ogólnie – średniak.

W sprawie wydania albumu nie sposób nie zauważyć, że Varese Sarabande wydało ponad godzinną partyturę podzieloną aż na 30 utworów. W większości są to kompozycje krótkie – od minuty do dwóch minut. Soundtrack został wydany 24 stycznia 2006 roku, zaś film ukazał się na ekranach kin trzy dni później. Orkiestrę poprowadził sam Brian Tyler (także producent), zaś *orkiestracjami zajęło się aż pięciu muzyków, w tym Brian Tyler i Robert Elhai (stały współpracownik kompozytora, ale również Elliota Goldenthala, ś.p. Michaela Kamena i Jamesa Newtona Howarda). Ciekawostką niech będzie fakt, że Brian Tyler wystąpił przy "Annapolis" jako człowiek – orkiestra "obsługując" gitary, fortepian, perkusję oraz bębny i *bas elektryczny.



Recenzję napisał(a): Szymon Jagodziński   (Inne recenzje autora)




Lista utworów:

1. Annapolis - 2:31
2. The Brigades - 1:28
3. Showdown - 4:13
4. Progression - 2:08
5. Turning Point - 1:36
6. I`ll Do It - 3:08
7. Run In Place - 1:47
8. The Naval Academy - 2:16
9. Jake - 2:29
10. Four Seconds - 1:55
11. Twins` Theme - 1:59
12. Tank Drill - 1:28
13. The Offer - 2:21
14. A Little Jog - 2:50
15. Second Chances - 3:45
16. Brigade Training - 2:33
17. Eye Opening - 1:12
18. Gates Of Annapolis - 1:53
19. Jake And Ali - 1:41
20. Cole - 1:28
21. I Have Nowhere Else to Go - 1:41
22. Training Begins - 1:52
23. Near First Kiss - 1:05
24. Math Problems - 0:51
25. Sleepless Night - 1:32
26. Holiday Leave - 1:47
27. Wakey Wakey - 2:20
28. Find Out Who You Are - 1:56
29. Annapolis Finale - 1:07
30. Annapolis End Title - 5:20

Razem: 64:26

Dyrygent: Brian Tyler
Orkiestracje: Dana Niu, Brad Warnaar, Robert Elhai,
Bill Boston, Brian Tyler





Komentarze czytelników:

Brak komentarzy czytelników


  © 2002-2010 Soundtracks.pl - muzyka filmowa, Łukasz Remiś.   |   Kontakt
   Strona zaprojektowana dla przeglądarki Firefox
do góry  
Pobierz Firefoxa!
Surfuj bez obaw!