Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Nietykalni (The Untouchables)

10 Listopad 2004, 11:15 
Kompozytor: Ennio Morricone

Rok wydania: 1987
Wydawca: A&M

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Nietykalni (The Untouchables)

Ta muzyka była nominowana do Oscara
SATYSFAKCJA GWARANTOWANA - nagroda Soundtracks.plFabuła ukazująca walkę dobra ze złem jak pojedynek Dawida z Goliatem zawsze może liczyć na duże zainteresowanie. A taką właśnie historię opowiada film Briana De Palmy "Nietykalni". Dawidem jest w nim agent federalny, Eliot Ness, mający do pomocy dwóch policjantów i księgowego, Goliatem – najgroźniejszy gangster czasów prohibicji, Al. Capone, jego ludzie i całe skorumpowane Chicago. Film zrealizowany jest po mistrzowsku i trzyma w napięciu od początku do końca. Zasługa w tym nie tylko reżysera i znakomitych aktorów, ale także kompozytora muzyki, Ennio Morricone.

"Nietykalni" to niewątpliwie jedna z najlepszych jego kompozycji. Do jej największych zalet należy z pewnością zaliczyć bogactwo tematyczne i rewelacyjne oddanie filmowych emocji, które równie dobrze można odebrać bez obrazu. Soundtrack jest różnorodny dzięki czemu słuchacz ani przez chwilę nie będzie się nudził. Znajdzie w nim zarówno liryczne melodie, jak i tematy heroiczne, a także elementy charakterystyczne dla *action score’u. Muzyka obfituje w interesujące współbrzmienia, ma oryginalną instrumentację i ciekawe rozwiązania aranżacyjne. Ale po kolei.

Album otwiera wspaniały temat przewodni. Rozpoczynają go dźwięki trąbki podpierane przez *smyczki. Jeszcze jakby się "wykluwały", zaraz jednak zostają "uwolnione" przez skrzypce, a cała orkiestra wykonuje podniosłe frazy. Utwór mimo gęstej faktury i fanfarowego charakteru chwyta za serce, wzrusza. "Al Capone" natomiast, zaaranżowany jest w taki sposób, że od razu przywołuje na myśl mityczne już czasy prohibicji. Charakterystyczne *tremola fortepianu, specyficzna, "elegancka" melodyka, to wszystko sprawia, że mamy przed oczami legendarnych gangsterów ubranych w ciemne garnitury i grających w pokera w zadymionym pokoju. "Waiting At The Border" to dość ilustracyjna pozycja płyty. Mimo to nie można powiedzieć, że źle jej się słucha. Utrzymana jest w niepokojącym nastroju, który tworzy pulsująca, monotonna gitara basowa oraz nakładające się na siebie instrumenty dęte i smyczkowe. Kompozytor uzyskał tu efekt wieloplanowości. Ów motyw potęguje napięcie w scenach, w których słyszymy go w tle. Bardzo pięknym utworem jest również smutny, nostalgiczny "Death Theme" z niezwykle poruszającą partią oboju.

W wielu miejscach pojawia się znana wszystkim miłośnikom Morricone harmonijka, którą Włoch tak lubi wykorzystywać. Stała się ona, można powiedzieć, jego znakiem rozpoznawczym (jak flet japoński dla Jamesa Hornera). Ciekawie prezentują się również ostre rytmy smyczków, często "doprawione" perkusją, występują m.in. w "On The Rooftops". Takich i innych interesujących pomysłów jest tu mnóstwo, dzięki czemu soundtrack jest oryginalny i świeży.

Muzyka z filmu "Nietykalni" została w 1987 r. nominowana do Oscara. Nie będę roztrząsać, czy powinna zdobyć tę nagrodę, gdyż nie słyszałem wszystkich pretendujących do niej score’ów. Trzeba jednak wspomnieć, że konkurencja była duża, bo zgłoszone były m.in. "Imperium Słońca" i "Czarownice z Eastwick", oba Johna Williamsa. Akademia Filmowa przyznała statuetkę kompozytorom: Ryuichi Sakamoto, Davidowi Byrne’owi i Congowi Su za muzykę do "Ostaniego Cesarza". Ale dla słuchacza nie są najważniejsze laury przyznawane kompozytorowi. Dla niego najistotniejsze jest to, czy muzyka jest dobra, czy wywołuje w nim jakieś emocje i czy do niej często wraca. Muzyka do "Nietykalnych" Ennia Morricone na pewno taką jest. Polecam!

Recenzję napisał(a): Aleksander Dębicz   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. The Untouchables (End Title) - 3:13
2. Al Capone - 2:56
3. Waiting At The Border - 3:46
4. Death Theme - 2:43
5. On The Rooftops - 2:36
6. Victorious - 2:10
7. The Man With The Matches - 2:47
8. The Strenght Of The Righteous - 2:27
9. Ness And His Family - 2:46
10. False Alarm - 1:13
11. The Untouchables - 3:05
12. Four Friends - 2:52
13. Machine Gun Lullaby - 7:02

Razem: 39:20

tworzenie stron www - projektowanie grafiki - drukarnia

Komentarze czytelników:

Janusz Pietrzykowski:

Moja ocena:

Zgadzam się z recenzującym. Muzyka do "Nietykalnych" to jeden z najlepszych soundtracków Morricone, o ile nie najlepszy...A jeśli chodzi o Oscary to Morricone nigdy nie miał okazji dostać statuetki:( Z samych "Nietykalnych" największą estymą darzę fenomenalny wprost "The Strenght Of The Righteous - Main Title" i jego bliźniaczą wersję ze sceny wspaniałego pojedynku dzielnego Elliota Nessa(Kevin Costner) - "On The Rooftops". Genialne, niskie akordy wygrywane na fortepianie, połączone z perkusją nadającą rytm i szybkie, niespodziewane uderzenia sekcji smyczkowej czynią cuda. Do tego "samotna" harmonijka i już wiadomo, że weteran filmów "z kręgu mafii" jest w swej życiowej formie! Jak w wielu przypadkach i tu okazuje się jak wielką rolę może odegrać w filmie muzyka. Świetna muzyka. dzięki niej "Nietykalni" zapadają na długo w pamięć...Fantastyczna pozycja - można a nawet trzeba ją zarekomendować każdemu wielbicielowi muzyki filmowej.

Koper:

Moja ocena:

Ta płyta to jakieś 4 czy 5 znakomitych motywów, z których każdy mógłby być motywem przewodnim w innym filmie. A tu mamy wsystkie na jednym krążku. Coś wspaniałego. Mi najbardziej podoba się motyw z "Death Theme" ale i pozostałe wcale mu nie ustepują. Naprawdę szkoda, że Morricone nie dostał jeszcze żadnego oscara, bo zaasłużył, choćby za "Nietykalnych" czy "Misję", jak mało kto.

Marek W.:

Moja ocena:

Absolutne Arcydzieło muzyki Swiatowej.Po prostu brak mi słów.Gdyby Morricone był amerykanskim kompozytorem miałby na koncie co najmniej kilaknascie oskarów i kilkadziesiąt nominacji.

Flaco:

Moja ocena:

Znakomita płyta spod ręki mistrza Morricone.Wspaniały , sentymentalny " Death Theme " oraz dynamiczny " On the Rooftops " nie pozwalaja o sobie zapomniec.Klimatem przypomina mi on inny album Morricone , mianowicie " 1900 ".

Caparso:

Moja ocena:

To co zawsze nie podoba mi się w kompozycjach Ennio Morricone to to, że pozostawiają po sobie niedosyt. Nie inaczej jest w tym przypadku. "Untouchables" jest ogólnie muzyką dobrą, przy odpowieniej koncentracji potrafi wprowadzić słuchacza w pewien nastrój. Nie mniej jednak uważam, że znajdą się lepsze kompozycje włocha jak chociażby "Mission", "Cinema Paradiso".


  Do tej recenzji jest jeszcze 1 komentarz -> Pokaż wszystkie