Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  



Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Gods and Generals

24 Październik 2003, 14:16 
Kompozytor: John Frizzell
Randy Edelman

Orkiestracje: Bruce Babcock, Stuart Balcomb, Andrew Kinney, Don Nemitz, Lolita Ritmanis, Carl Rydlund

Dyrygent: Nick Ingman

Rok wydania: 2003
Wydawca: Sony Classical

Muzyka na płycie:
Gods and Generals

SATYSFAKCJA GWARANTOWANA - nagroda Soundtracks.plGods and Generals to tytuł praktycznie nie znany w Polsce. Jest to film opowiadający o Amerykańskiej Wojnie Domowej i stanowi on prequel dla obrazu Gettysburg z roku 1993. Do Gettysburg muzykę skomponował Randy Edelman, a spotkała się ona z różnym przyjęciem. Edelman stworzył muzykę również do Gods and Generals, ale jego utwory stanowią mniejszość tej partytury. Dominującym kompozytorem był (średnio znany) John Frizzell.

Obaj panowie uraczyli nas niezwykłą muzyką - pełną poetyki i epickiego rozmachu. Nie znajdziemy tu typowej muzyki ilustracyjnej. Jest to materiał w całości symfoniczny z delikatnymi partiami chóralnymi, w większości melancholijny, chwilami niezwykle dramatyczny. Ścieżka ta znakomicie pasuje do danych czasów (akcja filmu dzieje się w latach 1861-1863), a to za sprawą, można by powiedzieć folkowych, dodatków. Chodzi tu przede wszystkim o znakomite, solowe partie skrzypiec, których brzmienie nieodparcie przynosi na myśl muzykę Country, lub muzykę irlandzką. Na skrzypcach tych, mistrzowsko grał Mark O`Connor.

Pierwsza kompozycja, Gods and Generals, to przedsmak tego co na albumie znajdziemy. Ten utwór poraża dramatyzmem i potęgą. Dominująca *sekcja smyczkowa, chór i militarystyczne rytmy, a przy tym przepiękna melodia. To chyba najlepsza kompozycja na całej płycie. Zupełnie inny klimat wprowadza The School of the Soldier. Tu pogodne rytmy i melodie dominują nad nostalgią. Werble i trąbka utrzymują militarystyczną atmosferę. Dalej pojawia się pierwszy utwór Edelmana: Go to their Graves Like Beds. Przepiękna, delikatna i bardzo poruszająca kompozycja. Jej głównym elementem (jak w większości utworów Edelmana) są solowe partie fortepianu. W tle usłyszymy wspaniałe, miękkie brzmienie chóru i *smyczki.

These Brave Irishmen to kolejny utwór zdecydowanie wybijający się na tle całości, a to dzięki fenomenalnym solówkom na kobzie. Płaczliwy dźwięk tego instrumentu potęguje nostalgię i smutek. Natomiast VMI Will Be Heard from Today to swego rodzaju "wyjątek" na tej płycie, bo jest to muzyka akcji. Żadnych innych, dynamicznych utworów tu nie znajdziemy. Utwór ten początkowo nieco ospały, lecz mroczny i trzymający w napięciu, stopniowo przyspiesza tempa, by na koniec wybuchnąć potężnym chórem, który tu po raz pierwszy i ostatni będzie dominował na orkiestrą.

Na koniec zostawiłem sobie dwa utwory, choć wcale nie mniej ważne od pozostałych - są to piosenki: początkowa i końcowa. Going Home wykonywana przez Mary Fahl - jej największym atutem jest wspaniały głos Mary Fahl. Akompaniuje jej sekcja smyczkowa, gitara, a chwilami irlandzko brzmiące solowe skrzypce. Końcowa piosenka (Cross the Green Mountain) to ponad ośmio minutowa ballada Boba Dylana. Instrumentalnie dość skromna, jej największym atutem jej również głos wykonawcy. To chyba pierwszy raz, gdy z całą pewnością mogę powiedzieć, że te piosenki były potrzebne na płycie.

Opisałem zaledwie kilka utworów, które najbardziej utkwiły mi w pamięci. Ale zapewniam, że na tej płycie nie ma utworów słabych. Wszystkie są znakomite, przemyślane i co najważniejsze utrzymane w jednolitym klimacie. Te 19 utworów stanowi jedno kompletne dzieło. Są one spójne do tego stopnia, że nie sposób nawet odróżnić kompozycji Edelmana od Frizzella. Jeśli lubicie partytury w całości symfoniczne, nie koniecznie rozrywkowe, ale z całą pewnością dostarczające wielu wrażeń, to Gods and Generals jest dla Was. Piękno i dramatyzm tej partytury naprawdę zapadają w pamięć. Muszę zaliczyć ją do największych osiągnięć Johna Frizzell i jednych z najlepszych w roku 2003.

Recenzję napisał(a): Łukasz Remiś   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. Going Home - song by Mary Fah - 4:56l
2. Gods and Generals - 3:42
3. You Must Not Worry for Us - 2:09
4. Loved I Not Honor More - 3:13
5. Lexington is My Home - 1:23
6. The School of the Soldier - 3:58
7. Go to their Graves Like Beds (Randy Edelman) - 2:24
8. My Heart Shall Not Fear (Randy Edelman) - 1:46
9. These Brave Irishmen - 2:51
10. To the Stone Wall - 3:41
11. You`ll Thank Me in the Morning - 3:20
12. The First Crop of Corn - 3:26
13. My Home is Virginia (Randy Edelman) - 4:24
14. No Photographs (John Frizzell/Randy Edelman) - 2:53
15. VMI Will Be Heard from Today - 2:42
16. Too Much Sugar - 1:56
17. Let Us Cross the River - 2:48
18. The Soldier`s Return - 2:02
19. Cross the Green Mountain (Bob Dylan) - 8:14

Razem: 61:49

Komentarze czytelników:

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Ja powiem krótko - dla mnie osobiście "Gods And Generals" należy do trzech najlepszych soundtracków tego roku wydanych do dnia dzisiejszego - wraz z "Sindbadem - Legendą Siedmiu Mórz" i "Piratami z Karaibów". Każdy ma inny gust ale dla mnie te trzy scory to dzieła i całkowicie zgadzam się z Łukaszem!

misiek-st:

Moja ocena:

Muzyka tu jest rzeczywiście piękna, poruszająca i tak dalej, ale jak ktoś chce posłuchać muzyki batalistycznej z prawdziwego zdarzena, niech sięgnie po przywoływany już "Gettysburg" Edelmana. Coś niesamowitego.

mask__zorro:

Moja ocena:

całkiem przyjemna płyta. dałbym gdzieś 4,5 oczka albo 4 i nie wiem... dam 4,5, bo soundtrack nie miał dobrej w Polsce dystrybucji, choć go tu kupiłem, a godny uwagi.

PrivateWitt:

Moja ocena:

Wspaniała