Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Czas Apokalipsy - Powrót (Apocalypse Now - Redux)

01 Sierpień 2003, 20:22 
Kompozytor: Francis Ford Coppola
Carmine Coppola

Rok wydania: 2001

Muzyka na płycie:
Czas Apokalipsy - Powrót (Apocalypse Now - Redux)

Czas Apokalipsy to już film kultowy. Aby nakręcić ten film Coppola musiał zastawić w zastaw swą willę ponieważ banki nie chiały mu sfinansować 16 milionów dolarów na ten film. Na szczęście koszty się zwróciły i to z nawiązką. Reżyserowi udało się nakręcić najlepszy film o wojnie w Wietnamie... ale bez wojny. Tak. W tym filmie wojna (sceny batalistyczne) grają rolę epizodyczną. Nie znajdziemy tu takiej "jatki" jak choćby w Szeregowcu Ryan`ie. W "Czasie Apokalipsy" wojna została ukazana jako proces postępującego szaleństwa. Ukazywane są tu rosterki amerykańskich żołnierzy i reakcje świata na wojnę w Wietnamie. Film otrzymał "Złotą Palmę" na festiwalu w Cannes w 1979 roku. Więcej o filmie nie ma co pisać. Kto go nie widział niech jak najszybciej leci do kina! Na pewno nie jest to film dla wszystkich. Trzeba zrozumieć jego moralne przekazy. Dla całego świata jest to zdecydowanie największe dzieło Coppoli i tak już pozostanie.

Opisywana przeze mnie ścieżka dźwiękowa pochodzi z rozszerzonej wersji filmu (dłuższej o 49 minut).

Muzykę do Czasu Apokalipsy skomponował sam reżyser wraz z własnym ojcem - Carmine`m Coppolą. W dwóch utworach (7 i 10) kompozytorom pomagał perkusista zespołu The Grateful Dead - Mickey Hart. Cała muzyka utrzymana jest w apokaliptycznym brzmieniu. Dla osób które nie oglądały filmu a przesłuchały ścieżkę dźwiękową może się ona skojarzyć z muzyką z jakiegoś horroru. Na płycie znalazło się 17 utworów. W sprzedaży dostępna jest też dwu płytowa i dwa razy droższa wersja Definitive Edition z podstawowej części filmu. Zawiera jednak ona prawie same dialogi z filmu zamiast muzyki (muzyka jest tłem do dialogów) i jest bardziej "komerchą" niż soundtrack`iem.

Poza klasycznym "score" znajdziemy na tej płycie 2 piosenki : The End zespołu The Doors (która to rozpoczyna film) oraz Susie Q zespołu Creedance Clearwater Revival. Trzecim "nie Coppolowskim" muzycznym tematem jest niesamowity Ride Of The Valkyries Ryszarda Wagnera - kontrowersyjnego kompozytora tworzącego w 19-tym wieku. Dla mnie to utwór tak samo nieśmiertelny jak Imperial March Johna Williams`a czy James Bond Theme Monty Norman`a. W filmie usłyszymy go w scenie ataku helikopterów i zrzucania napalmu na wietnamskie wioski. Utwór wgniata w fotel! Niestety na płycie usłyszymy wersję taką jak w filmie - trwającą niecałe 2 minuty. Ja osobiście wolę pełną wersję tego wagnerowskiego utworu trwającą przeszło 10 minut. Jakie były początki niesamowitej muzyki ilustracyjnej do Czasu Apokalipsy? Sam reżyser powiedział: Wpadłem na ten pomysł zainspirowany japońskim syntezatorem dźwięku Tomita. Chodziło o to, żeby zgrać muzykę instrumentalną z autentycznymi odgłosami dżungli i pola walki. Linia basowa miała się zlewać z odgłosem helikopterów, a skrzypce pokrywały się z wyciem wiatru i pracą silników. Najlepszymi "coppolowskimi" utworami muzycznymi na tej płycie są chyba utwory Finale oraz Orange Light. Utwór Finale słyszymy podczas "napisów" końcowych filmu (a właściwie to początkowych i końcowych bo w filmie na początku nie ma typowych "napisów). Ciężkie, mroczne oraz powolne brzmienie pasuje jak ulał do klimatu filmu. Utwór Orange Light słyszymy w filmie podczas niezapomnianej sceny jak amerykańskie helikoptery startują do akcji i lecą na tle zachodzącego słońca (okładka płyty jest w praktycznie "screenem" tej sceny z filmu). Pozostałe utwory są bardzo podobne w aranżącji.

Soundtrack ten na pewno NIE jest płytą dla wszystkich. Na pewno nie powinni go słuchać przyszli samobójcy ;-) Również nie polecam tej płyty osobą które nie lubią mrocznych klimatów. Ja osobiście nie daję tej płycie najwyższej oceny. Sam Ride Of The Valkyries i Orange Light nie mogą decydować tu o najwyższej ocenie - oceniam przecież całą płytę a nie dwa kawałki :) No i sama płyta na pewno jest przygnębiająca i to niezależnie czy ktoś słucha tylko mrocznych klimatów czy disco polo - każdy odbierze ją tak samo. Nie musiałem pisać tu obszernej recenzji bo płyta jest właściwie monotematyczna - sam mrok :)) Ja daję pełne cztery i zdania nie zmienię.

P.S - 1 : a ta przednia okłądka .... miód :)
P.S - 2 : cytat reżysera użyty przeze mnie w tej recenzji pochodzi z dokumentu Hearts of Darkness: A Filmmaker`s Apocalypse z 1991 roku. Cytat ten jest łatwo dostępny w polskim internecie.

Recenzję napisał(a): Adam Krysiński   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. Opening - The End (The Doors) - 6:32
2. The Delta - 2:48
3. Dossier - 2:17
4. Orange Light - 1:05
5. Richard Wagner - Ride Of The Valkyries - 1:56
6. Creedance Clearwater Revival - Susie Q - 3:13
7. Nung River - 2:49
8. Do Lung - 4:07
9. Letters from Home - 1:17
10. Clean`s Death - 2:02
11. Clean`s Funeral - 2:51
12. Love Theme - 3:12
13. Chief`s Death - 1:56
14. Voyage - 3:08
15. Chef`s Head - 1:58
16. Kurtz Chorale - 1:30
17. Finale - 6:07

Razem: 48:53



Komentarze czytelników:

Adrian:

Moja ocena:

Film Coppoli to jeden z tych dzieł, o których długo nie można zapomnieć. Muzyka oddaje jego psychodeliczny nastrój, jest mroczna, niepokojąca - dokładnie jak to trafnie opisał recenzent. A z innej beczki: już czytając pierwszy akapit, zwróciłem uwagę przede wszystkim na niemiłosierne powtórzenia, nawet w jednym zdaniu. Aż się gałki oczne przewracają na drugą stronę...!

Rav:

Moja ocena:
bez oceny

Powtórzenia? I kto to mówi???!!!!. Adrianie, może spojrzał byś krytycznym okiem na własne recenzje, co? Bo ja czytając je, mam wrażenie że dzisiaj jest Dzień Świstaka...

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Adrian dzieki ! Serdecznie dziękuję za Twoje dobre słowa - tym bardziej są dla mnie ważne bo jest to moja pierwsza recenzja w tym portalu. :))

Sfn:

Moja ocena:

No i tu recenzent walnął bombę jakich mało :) trochę obiektywizmu człowieku , powiedz mi jakie jeszcze widziałeś filmy o wietnami i wtedy powiesz czy najlepszy czy nie .Ale zgadzam sie że film dobry , nawet więcej .Bez obrazy obejrzeć radzę jeszcze Pluton ( faworyt) hamburger hill no i full metal jacket pozdrawiam jakby jeszcze ktoś chciał Tracks of my tears z filmu pluton(scena imprezy w bunkrze ) + Adagio 4 strings (piękna melodia ) niczym zwiastun śmierci powolnie kroczącej ryżowym polem ;)

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Filmów o Wietnamie widziałem wiele - "Pluton" , "Good Morning Vietnam" to zdecydowanie te najlepsze. Mi jednak chodziło że CZAS APOKALIPSY to najlepszy film o wietnamie... bez wietnamu i wojny (na pewno rozumie pan o co mi chodzi :) A scory z "Plutona" i "Good Morning Vietnam" mam - dodatkowo do "Plutona" mam też płytę z piosenkami :P


  Do tej recenzji jest jeszcze 1 komentarz -> Pokaż wszystkie