Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Człowiek-scyzoryk (Swiss Army Man)

28 Luty 2017, 22:05 
Kompozytor: Andy Hull i Robert McDowell

Rok wydania: 2016
Wydawca: Lakeshore Records

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Człowiek-scyzoryk (Swiss Army Man)

Swiss Army Man jest filmem niezwykłym. Historia o człowieku uwięzionym na bezludnej wyspie, którego od popełnienia samobójstwa ratuje martwe ciało, a następnie wykorzystując swoje nadnaturalne moce, pomaga mu odnaleźć drogę do domu, jest diabelnie surrealistyczna, ale jednocześnie nie pozwala oderwać się od ekranu. Wpływ na to ma absolutnie nieszablonowa i świeża fabuła, rewelacyjna gra dwóch głównych aktorów (Dano i Radcliffe), świetne zdjęcia oraz jedna z najciekawszych ścieżek dźwiękowych minionego roku.

Ten na wskroś oryginalny obraz stworzony przez duet reżyserki Dan Kwan – Daniel Scheinert wymagał niestandardowego podejścia pod względem warstwy muzycznej. Tego zadania podjęli się Andy Hull i Robert McDowell, członkowie amerykańskiej grupy Manchaster Orchestra. Przygotowany przez nich materiał (notabene ich pierwszy, jeżeli chodzi o muzykę filmową) jest przyjemnym powiewem świeżości w swoim gatunku.

A wszystko zaczęło się od utworu, który wybrzmiewa, towarzysząc napisom końcowym. A Better Way skomponowany został przez muzyków po wstępnym zapoznaniu się ze scenariuszem. Hull i McDowell wysłali swoją kompozycję reżyserom i tym samym rozpoczęli przygodę ze Swiss Army Man. Prosta, oparta na kilku chwytach gitarowych piosenka, wykonywana przez Andy’ego Hulla, łagodnie i zaskakująco przyjemnie zamyka ciekawą ścieżkę dźwiękową przepełnioną bogatym ładunkiem pozytywnych i miłych dla ucha fraz i harmonii.

Oś fabuły filmu osadzona jest niejako w sferze halucynacji i można mieć wrażenie, że wszystko, co widzimy na ekranie, rozgrywa się w głowach bohaterów. Na takie, a nie inne wnioski naprowadza też muzyka towarzysząca kolejnym scenom, gdyż jej zdecydowana większość bazuje na wykorzystaniu ludzkiego głosu. To zupełnie tak, jakby śpiewając i nucąc różnego rodzaju melodie aktorzy sami tworzyli oprawę dźwiękową dla swoich odjechanych fantazji. Wystarczy zamknąć oczy i dać się ponieść finezyjnym, wielopoziomowym frazom z kompozycji takich jak Intro Song, Hank Drinks, Fetishes, Don’t Overthink Things, żeby momentalnie zanurzyć się w świecie kreowanym przez umysł bohatera.

Dla wzmocnienia tego efektu zarówno Paul Dano, jak i Daniel Radcliffe zaprezentowali w wielu kompozycjach niezwykłe umiejętności wokalne. Po zapoznaniu się z utworami m.in. History of the Universe, When I Think About Mom, Talk to Her czy Montage (jeden z najlepszych na albumie) możemy więc nie tylko domyślać się, jak brzmiałyby ich myśli, ale faktycznie doświadczyć ich hipnotycznej, melodyjnej barwy.

W pracy wykonanej przez duet amerykańskich muzyków widoczna jest nie tylko wielka uwaga i staranność w oddaniu klimatu całego filmu. Sposób, w jaki Hull i McDowell podeszli do warstwy emocjonalnej soundtracku, wzmacnia jeden ważny aspekt historii. Konstrukcja albumu przeprowadza nas przez kompletne spektrum nastrojów, które mogą towarzyszyć człowiekowi walczącemu z samym sobą o to, aby nawet w beznadziejnej sytuacji poszukiwać choćby najmniejszego światełka nadziei. Od przepełnionych zagubieniem i bezsilnością początkowych fragmentów, przez kolejne obszary albumu pełne uniesień i ponownych upadków, kończąc przyprawiającą o ciarki sekwencją ostatnich kompozycji (Goodbye/Hello, Don’t Tell Sarah, Run Down the Mountain i rewelacyjnej Finale) doświadczamy wędrówki, która w efekcie zachęca do uśmiechu i ładuje niesłychaną porcją pozytywnej energii.

Raz na jakiś czas pojawiają się filmy, które po prostu trzeba zobaczyć choćby dlatego, żeby wyrobić swoje zdanie na ich temat. Rewelacyjnie jest, jeżeli jednym z elementów składających się na ich wyjątkowość jest właśnie muzyka. Swiss Army Man z pewnością do tego grona należy. Bez względu na to, czy pokręcona historia Hanka i jego niezwykłego kompana Manny’ego urzeka czy odstrasza, na pewno warto znaleźć chwilę, aby zapoznać się z towarzyszącym jej soundtrackiem. W tej prawie w całości opartej na technice a capella oprawie muzycznej jest coś niewypowiedzianego i elektryzującego. Zdecydowanie polecam!

Recenzję napisał(a): Piotr Sikorski   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:


1. Intro Song (feat. Paul Dano)
2. Where Did You Come From? (feat. Paul Dano)
3. Cave Ballad (feat. Paul Dano)
4. Hank Drinks
5. History Of The Universe (feat. Daniel Radcliffe)
6. Fetishes (feat. Daniel Radcliffe)
7. When I Think About Mom (feat. Paul Dano and Daniel Radcliffe)
8. Don’t Overthink Things
9. Loved Back To Life
10. Cotton Eye Joe (feat. Daniel Radcliffe)
11. Jurassic Park (feat. Daniel Radcliffe)
12. Talk To Her (feat. Paul Dano and Daniel Radcliffe)
13. Love Love (Manny’s Song) (feat. Daniel Radcliffe)
14. Montage (feat. Paul Dano and Daniel Radcliffe)
15. Underwater
16. River Rocket (feat. Paul Dano and Daniel Radcliffe)
17. Liar
18. The Big Raccoon
19. Treetops (feat. Daniel Radcliffe)
20. Goodbye / Hello (feat. Paul Dano and Daniel Radcliffe)
21. Don’t Tell Sarah
22. Run Down The Mountain
23. Finale
24. A Better Way



Komentarze czytelników:

Mefisto:

Moja ocena:

Znakomity krążek - muzyka być może prosta, ale świeża, pełna energii i serca, a w dodatku niezwykle melodyjna i wciągająca. Zdecydowanie czołówka ubiegłego roku.

Piotr Sikorski:

Moja ocena:
bez oceny

Dokładnie! Bardzo pozytywne zaskoczenie. Oby 2017 i kolejne lata obfitowały w jak najwięcej takich niekonwencjonalnych rozwiązań zarówno w obszarze obrazu jak i muzyki filmowej.