Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Która z nominowanych do Oscara ścieżek dźwiękowych powinna otrzymać nagrodę?

"Jackie"
"La La Land"
"Lion. Droga do domu"
"Moonlight"
"Pasażerowie"

Głosuj

[ Wyniki ]




Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Grand Budapest Hotel (The Grand Budapest Hotel)

19 Grudzień 2016, 09:31 
Kompozytor: Alexandre Desplat

Rok wydania: 2014
Wydawca: ABKCO Records

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Grand Budapest Hotel (The Grand Budapest Hotel)

Ta muzyka otrzymała nagrodę Oscara
Muszę przyznać, że analiza muzyki Alexandre`a Desplata do Grand Budapest Hotel to nie lada wyczyn. Po pierwsze została ona nagrodzona Oscarem w 2014 roku. Ciężko zatem o obiektywizm i chłodne podejście. Nie zamierzam też ukrywać swojej fascynacji twórczością kompozytora. Po drugie muzyka Desplata jest różnorodna i komiczna nie mniej niż film stworzony przez Wesa Andersona, stąd wiele myśli krąży mi po głowie. Jedno trzeba przyznać: muzyka niewątpliwie wpisała się w wizję reżysera.

Po udanej współpracy obu panów przy filmach Fantastyczny Pan Lis (2009) i Kochankowie z Księżyca (2012) Wes Anderson powierzył stronę muzyczną Grand Budapest Hotel znów Desplatowi. Fabuła filmu toczy się w fikcyjnym państwie - Żubrówka, które według mnie jest mieszanką austriacko-polsko-węgiersko-rosyjską. Akcja toczy się w latach 30. XX wieku, tuż przed wybuchem II wojny światowej. Do Grand Budapest Hotel przybywają najznamienitsi goście. Są to zazwyczaj damy w sile wieku, które łączy miłość do konsjerża Pana Gustave`a H. Niestety zostaje on wplątany w aferę spadkową po zmarłej bywalczyni Grand Budapest Hotel, co prowadzi do wielu komicznych i dramatycznych zwrotów akcji.

Dwa lata po premierze filmu postanowiłam na nowo odczytać muzykę Aleksandre`a Desplata, dokonać swoistego przeglądu i wyszczególnić te cechy, które świadczą o jej „oscarowości”.

Na płycie znalazły się aż 32 utwory. Poza oryginalnymi kompozycjami Desplata są także następujące utwory: Öse Schuppel - s`Rothe-Zäuerli, Koncert na lutnię i instrumenty smyczkowe *pizzicato I część Moderato Antonio Vivaldiego a wykonany przez Siegfrieda Behrend i DZO Chamber Orchestra oraz Kamarinskaya – rosyjski taniec ludowy wykonany przez Vitaly Gnutova i The Osipov State Russian Folk Orchestra. Płytę wieńczy tradycyjna rosyjska piosenka ludowa Moon Shining.

Co świadczy zatem o wyjątkowości muzyki do Grand Budapest Hotel?

Kreacja świata przedstawionego

Muzyka Desplata wyczarowuje fantastyczny świat Żubrówki. Poprzez użycie instrumentów szarpanych, m.in. bałałajek, lutni oraz cymbałów, kompozytor umiejscawia nas gdzieś w rejonach Europy Wschodniej. Stosowanie rogów alpejskich czy jodłowania wskazuje zaś na okolice Austrii. By wprowadzić słuchacza w geograficzne zakłopotanie, dodaje jeszcze monumentalne organy. Czas akcji jest nieco bliżej określony. Brzmienie instrumentów perkusyjnych dają marszowe, quasi wojenne skojarzenia. Zaś jazzowe inspiracje rytmami *synkopowanymi umiejscawiają nas w I połowie XX-wieku. Desplat żongluje historią i geografią muzyki.

Wielość form i środków wyrazu – groteska kontra patos

To, co zaskoczyło mnie od samego początku słuchania muzyki, to jej różnorodność, pewnego rodzaju chaos kontrolowany. Słyszalny jest, ulubiony przez Desplata, minimalizm zarówno w instrumentacji i melodii, ale także przepych i bogactwo środków. Groteska zostaje pożeniona z patosem. Tę dychotomię muzyczną można usłyszeć np. w Last Will and Testament, czy jeszcze dobitniej w Night Train to Nebelsbad. Jest to jeden z moich ulubionych utworów na tej ścieżce ze względu na jednostajny, „pociągowy” rytm. Na pierwszym planie statyczna melodia, a na drugim zupełnie niepasujący akompaniament. To zderzenie jest fenomenalne. W muzyce Desplata obecne są także różnorodne motywy jazzowe, taneczne czy ludowe, np. w No Safe House. Wielokrotnie Desplat formę utworu buduje poprzez rozwijanie i dodawanie kolejnych warstw muzycznych. Idealnym przykładem muzycznego miksu jest The Society of the Crossed Keys. Na początku muzyka budowana jest dość statycznie (melodia i akompaniament), następnie dodawane są synkopowane rytmy jazzowe, na których tle wybrzmiewa marszowy werbel, by powróciła znów stateczna melodia, na tle tej muzycznej mieszanki.

Chaos kontrolowany

Aleksandre Desplat w sposób przemyślany kontroluje całą muzyczną mieszankę zarówno w kontekście jej geograficznych korzeni, jak i historycznych. Moim ulubionym utworem na tej ścieżce jest Canto at Gabelmeister`s Peak. Utwór ten zwrócił moją uwagę już podczas oglądania filmu. Jestem wyraźnie wyczulona na umiejętne żonglowanie konwencjami, wplatanie do muzyki współczesnej jakichś inspiracji muzyką dawniejszą. Utwór rozpoczyna rytmiczny akompaniament, na którego tle pojawiają się męskie głosy na sylabach bezznaczeniowych, które zapowiadają dalszą część muzyki. Chóry męskie od zawsze kojarzone były ze średniowieczną muzyką sakralną wykonywaną w kościołach czy klasztorach. W filmie Pan Gustave H. i jego boy Zero docierają właśnie do klasztoru położonego gdzieś na szczytach gór, otrzymują habity mnichów i śpiewnik, by chwilę później stać się świadkami morderstwa. Słowa wyśpiewywane przez mnichów nie są bez znaczenia. Jest to Kyrie eleison, czyli Panie zmiłuj się oraz Sanctus DominusŚwięty Pan. Jest to modlitwa pokutna, która następuje tuż przed morderstwem, wręcz zapowiada je i przedwcześnie przeprasza Stwórcę za wyrządzoną krzywdę. Po dokonanym morderstwie ten chorałowy śpiew wybrzmiewa nadal na tle jednostajnego rytmu kompletnie niepasującego (w kontekście historycznym) do chorału. Dopiero po chwili melodia przeniesiona zostaje do partii organów i na sposób współczesny modyfikowana. Następnie na kanwie melodii chorałowej budowane są kolejne pomysły te minimalistyczne i te pełne przepychu (brzmienia instrumentów dętych), a także a’la renesansowa wariacja na cymbałach. Dla mnie jest to majstersztyk muzyczny. Wariacje na temat chorału same w sobie zasługują na Oscara!

Oczywiście Aleksandre Desplat w muzyce do filmu Grand Budapest Hotel bazuje, jak zwykle to czyni, na kilku pomysłach, które rozwija. Jednak moim zdaniem tym razem nie jest to tak podobne do siebie i tak monotonne. Muzyka zaskakuje ilością pomysłów w zakresie formy, środków i instrumentacji. Do łask przywrócił kompozytor także brzmienie organów. Jasne, na pierwszy „rzut ucha” ilość *tremolo w instrumentach szarpanych nuży czy denerwuje, ale dla mnie w kontekście całej muzyki jest to po prostu swoisty klimat Żubrówki – państwa, które jest geograficzną i historyczną mieszanką muzyczną.

Recenzję napisał(a): Joanna Jęczmionka   (Inne recenzje autora)




Zobacz także:


Lista utworów:


1. s’Rothe-Zäuerli – Öse Schuppel
2. The Alpine Sudetenwaltz
3. Mr. Moustafa
4. Overture: M. Gustave H
5. A Prayer for Madame D
6. The New Lobby Boy
7. Concerto for Lute and Plucked Strings I. Moderato – Siegfried Behrend & DZO Chamber Orchestra
8. Daylight Express to Lutz
9. Schloss Lutz Overture
10. The Family Desgoffe und Taxis
11. Last Will and Testament
12. Up the Stairs/Down the Hall
13. Night Train to Nebelsbad
14. The Lutz Police Militia
15. Check Point 19 Criminal Internment Camp Overture
16. The Linden Tree – Osipov State Russian Folk Orchestra, Vitaly Gnutov
17. J.G. Jopling, Private Inquiry Agent
18. A Dash of Salt (Ludwig’s Theme)
19. The Cold-Blooded Murder of Deputy Vilmos Kovacs
20. Escape Concerto
21. The War (Zero’s Theme)
22. No Safe-House
23. The Society of the Crossed Keys
24. M. Ivan
25. Lot 117
26. Third Class Carriage
27. Canto at Gabelmeister’s Peak
28. A Troops Barracks (Requiem for the Grand Budapest)
29. Cleared of All Charges
30. The Mystical Union
31. Kamarinskaya – Osipov State Russian Folk Orchestra, Vitaly Gnutov
32. Traditional Arrangement: Moonshine

Projektowanie stron internetowych

Komentarze czytelników: