Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

Niesamowity Spider-Man (The Amazing Spider-Man)

05 Lipiec 2012, 11:22 
Kompozytor: James Horner

Rok wydania: 2012
Wydawca: Sony Classical

Muzyka na płycie:
Muzyka w filmie:
Niesamowity Spider-Man (The Amazing Spider-Man)

 Kup tę płytę w:

iTunes za 9.99
Dobrze, że reżyser Marc Webb utrzymał rozrywkową konwencję opowieści o człowieku-pająku, nie uderzając w poważne i mroczne tony. Niesamowity Spider-Man pod względem klimatu nie różni się znacznie od niedawnych Spider-Manów Sama Raimiego, a mimo to zdecydowanie bardziej angażuje emocjonalnie. Film Webba jest mniej infantylny i pod wieloma względami lepszy jakościowo. Ma logiczny scenariusz ze sprawnie rozplanowanymi i poprowadzonymi wątkami obyczajowymi. Główny bohater, przekonująco grany przez Andrew Garfielda, wzbudza sympatię, podobnie jak wybranka jego serca (Emma Stone). Ich związkowi chce się kibicować. Opowiadaną historię uatrakcyjnia niewymuszony humor i oczywiście wartka akcja.

Muzykę do Niesamowitego Spider-Mana skomponował James Horner. Artysta mistrzowsko zilustrował obraz, podkreślając w każdej scenie wszystko to, co najważniejsze. Jego bogate i kolorowe utwory współtworzą rozrywkowy klimat filmu. Heroiczny temat przewodni, choć sam w sobie niezbyt porywający, nadaje fabule odpowiedni ton i sygnalizuje widzowi, że ma do czynienia z bezpretensjonalną zabawą. Horner efektownie połączył elektronikę z orkiestrą symfoniczną, tworząc charakterystyczne brzmienie (czyżby dla całej nowej serii?). Nie mogę jednak powiedzieć, że jego utwory dają podczas seansu poczucie kinowej magii. Najpewniej wynika to z tego, że film Webba nie został zbudowany na długich widowiskowych sekwencjach, stwarzających kompozytorowi pole do napisania efektownych utworów o budowie ewolucyjnej (tak jak np. w Avatarze).

W Niesamowitym Spider-Manie największe wrażenie robi więc raczej muzyka czysto ilustracyjna, w której kompozytor popisał się inwencją w doborze środków. Przedzieranie się przez ścianę złego Jaszczura artysta zilustrował klasterami fortepianu, wspinaczkę człowieka-pająka – drobnymi selektywnymi motywami syntezatorów, a sceny w laboratoriach naukowych – pulsującymi teksturami orkiestrowo-elektronicznymi. W omawianym soundtracku wiele jest utworów czysto hollywoodzkich i sporo powtórek z wcześniejszych kompozycji Hornera, np. z W cieniu przeszłości czy z Włamywaczy. Niestety nie rekompensuje ich ani jeden utwór na poziomie porywającego Main Title Danny’ego Elfmana ze Spider-Mana Sama Raimiego.

Miłośnikom muzyki filmowej Niesamowity Spider-Man może dać satysfakcję. Nie jestem jednak pewien, czy na długo.

Recenzję napisał(a): Aleksander Dębicz   (Inne recenzje autora)





Lista utworów:

1. Main Title / Young Peter (04:55)
2. Becoming Spider-Man (04:16)
3. Playing Basketball (01:22)
4. Hunting For Information (02:07)
5. The Briefcase (03:14)
6. The Spider Room / Rumble In The Subway (03:20)
7. Secrets (02:30)
8. The Equation (04:22)
9. The Ganali Device (02:28)
10. Ben`s Death (05:41)
11. Metamorphosis (03:04)
12. Rooftop Kiss (02:34)
13. The Bridge (05:15)
14. Peter`s Suspicions (03:01)
15. Making A Silk Trap (02:52)
16. Lizard At School (02:57)
17. Saving New York (07:52)
18. Oscorp Tower (03:22)
19. "I Can`t See You Anymore" (06:50)
20. Promises / End Titles (04:53)

Razem: 76:55



Komentarze czytelników:

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Pełna zgoda. Odgrzewany kotlet, choć może i w miarę smaczny, ale za rok nikt o nim nie będzie pamiętał. Score bez startu do Avatara.

Privatewitt:

Moja ocena:

To się autor nie narobił. Pewnie z wakacji pisał ;]
Tak czy inaczej naprawdę dobra ścieżka, trochę się miejscami nasuwają skojarzenia z Avatarem, ale to chyba na plus, lubię takiego nowego starego Hornera.

Adam Krysiński:

Moja ocena:

Autor nie miał się co narobić, bo score do tej wytężonej roboty niestety nie zmusił.

Klusek:

Moja ocena:

Do Elfmana to to się nie umywa.

Mefisto:

Moja ocena:

Bardzo fajnie wypada muzyka w filmie, a to najważniejsze - jest lekka, a kiedy trzeba heroiczna, dramatyczna i mocno przygodowa, choć niestety kłują w uszy hornerowskie kopie. Tak czy siak fajna muzyka, James w formie.


  Do tej recenzji są jeszcze 2 komentarze -> Pokaż wszystkie