Soundtracks.pl - Muzyka Filmowa

Szukaj w:  Jak szukać?  
 








Która z nominowanych do Oscara ścieżek dźwiękowych powinna otrzymać nagrodę?

"Jackie"
"La La Land"
"Lion. Droga do domu"
"Moonlight"
"Pasażerowie"

Głosuj

[ Wyniki ]




Aby otrzymywać świeże informacje o muzyce filmowej, podaj swój adres e-mail:



Zapisz

MIAMI VICE: 25 LAT i 25 PRZEBOJÓW

15 Wrzesień 2009, 19:43







Jutro mija dokładnie 25 lat od chwili, gdy amerykańska stacja telewizyjna NBC wyemitowała pierwszy odcinek serialu, który diametralnie zmienił styl ówczesnych produkcji tego typu. W niedzielny wieczór, 16 września 1984 roku, Policjanci z Miami zadebiutowali na małym ekranie. Z okazji tej rocznicy przygotowałem artykuł, podsumowujący po części od strony muzycznej, ale nie tylko, to legendarne telewizyjne show…




Tekst „Miami Vice - 25 lat i 25 przebojów” podzielony został na dwie części. Pierwszą jest zarys historyczny i faktograficzny na temat serialu. W drugiej znajdziemy natomiast główną i najważniejszą część artykułu – część muzyczną. Postanowiłem zebrać w niej i przedstawić 25 najlepszych i najbardziej znanych do dziś, w mojej opinii, piosenek lat 80., które usłyszeć mogliśmy we wszystkich odcinkach serialu. Zapraszam do lektury!


CZĘŚĆ 1: „25 LAT”


TROCHĘ HISTORII

Policjanci z Miami to był przełom – serial, który zrywał z wizerunkiem policjantów-szaraczków, kręcony w malowniczej scenerii, wśród wszechobecnego luksusu połowy lat 80. Pomysłodawcą serialu był Anthony Yerkovich, a producentem Michael Mann. Serial doczekał się 111 odcinków, które zebrano w 5 sezonach. Emitowano go od 16 września 1984 roku, do 25 stycznia roku 1990 w porach największej oglądalności. Serial zdobył w 1985 roku aż 15 nominacji do prestiżowej nagrody Emmy, co do dziś jest rekordem w historii telewizyjnych produkcji. Całościowo przez 5 lat swojego istnienia na antenie telewizji NBC serial zdobył cztery statuetki Emmy, dwie nagrody Grammy, dwa Złote Globy i dwie People’s Choice Awards. Don Johnson i Philip Michael Thomas byli pierwszymi w latach 80. bohaterami serialu sensacyjno-kryminalnego, których twarze ozdabiały okładki najpoczytniejszych na świecie pism, takich jak Time czy Rolling Stone.



Twórcy Policjantów z Miami zainspirowali się przy produkcji serialu dwoma faktami. Po pierwsze, pojawieniem się niecałe trzy lata wcześniej stacji telewizyjnej MTV i zdobyciem przez nią rekordowej popularności – z jej kolorowym stylem i szybkim montażem. Od początku pracy nad serialem stacja telewizyjna NBC wiedziała jedno - to mieli być „gliniarze w stylu MTV”. Drugą inspiracją był artykuł w tygodniku Time mówiący o tym, że prawo pozwala w USA już działającym w utajnieniu agencjom rządowym używać dla lepszego kamuflażu wszelkich przedmiotów i pieniędzy skonfiskowanych w ramach przestępstw. Stąd w serialu drogie garnitury, okulary, zegarki oraz samochody Jamesa „Sonny’ego Crocketta (w tej roli niezapomniany Don Johnson) i Ricardo Tubbsa (w którego wcielił się Philip Michael Thomas) - policjantów tropiących przemytników kokainy, handlarzy bronią i wszelkiej maści mafiosów. Ten cały dobrobyt detektywów zafundowany był właśnie za pieniądze pochodzące z zatrzymywanych mafii dóbr.


STYL MTV i AKTORSTWO

Określenie „styl MTV” twórcy serialu potraktowali bardzo dosłownie. Do tego stopnia, że 25 lat temu płyta z soundtrackiem do Miami Vice przez 11 tygodni nie schodziła ze szczytu amerykańskiej listy przebojów Billboardu. Jan Hammer, niegdyś muzyk Mahavishnu Orchestra, a w latach 80. specjalista od nowych syntezatorowych brzmień, dostał za nią dwie nagrody Grammy i list  oraz telefon z gratulacjami od słynnego twórcy muzyki filmowej Henry’ego Mancini’ego. Poprzedni rekord sprzedaży muzyki pisanej dla telewizji należał właśnie do Mancini’ego, za płytę ze ścieżką dźwiękową z serialu Peter Gunn.

Na rewolucyjnych i melodyjnych motywach skomponowanych przez Hammera się nie skończyło. Ścieżka dźwiękowa – rzecz rewolucyjna wówczas w serialach telewizyjnych – zawierała też hity różnych wykonawców, które trafiały na pierwsze miejsca list przebojów. To właśnie w Miami Vice można było usłyszeć You Belong To The City Glenna Frey’a albo In The Air Tonight Phila Collinsa, obok nowych nagrań całej plejady gwiazd lat 80. Zarówno Collins, jak i Frey, pojawili się zresztą w serialu w niewielkich rolach. To był kolejny zwyczaj serialu – wielkie postacie muzyczne odwiedzały serial często, by grać epizody. Gene Simmons ze słynnej grupy Kiss – dilera narkotyków, legendarny Miles Davis – sutenera, Little Richard – ulicznego kaznodzieję, Willie Nelson – emerytowanego szeryfa, a Frank Zappa – mafijnego bossa.

Poza gwiazdami muzyki w epizodach serialu pojawiły się przyszłe wielkie gwiazdy kina, które w latach 80. stawiały pierwsze kroki w Hollywood. W pierwszym sezonie zagrał Bruce Willis, którego sława miała przyjść dopiero za cztery lata, razem ze Szklaną pułapką. W sezonie czwartym zaś w małej roli wystąpiła nikomu jeszcze wówczas nieznana Julia Roberts. Jeśli spojrzeć na listę „gości specjalnych”, można mieć wrażenie, że serial stał się przepustką do sławy dla połowy Hollywood. W epizodach pojawili się tu między innymi: Laurence Fishburne, Wesley Snipes, Liam Neeson, Bill Paxton, Ben Stiller, Lou Diamond Phillips, Viggo Mortensen, Dennis Farina, Ving Rhames, Benicio Del Toro, Helena Bohnam Carter, Brian Dennehy czy Steve Buscemi i wielu innych.


KOSTIUMY

T-shirt pod marynarką? Mokasyny na gołe stopy? Pastelowe garnitury? Dwudniowy zarost? Metroseksualny wdzięk? To wszystko było nie do pomyślenia przed Policjantami z Miami. Z nonszalanckiego stylu zarezerwowanego dotąd dla żigolaków i alfonsów, Don Johnson i Philip Michael Thomas uczynili trend obowiązujący w modzie męskiej jeszcze długie lata po zakończeniu emisji serialu. To dzięki nim mężczyźni w Ameryce oszaleli na punkcie włoskich projektantów – Giorgio Armaniego, Gianni’ego Versace, Gianfranca Ferre. Do lekkich garniturów jak ulał pasowały ciemne okulary Ray-Ban, z którymi nie rozstawał się Crockett (takie same nosił zresztą później Tom Cruise w filmie Top Gun). Ubrania gliniarzy z Policjantów z Miami były nieprzyzwoicie drogie. Ich ówczesna cena przerastała oczywiście możliwości finansowe przeciętnego policjanta, nawet z Miami. Dziś część z tych kostiumów wystawiona jest na wystawie w muzeum w Miami.


POJAZDY

Crockett i Tubbs w serialu początkowo „udawali”, że jeżdżą samochodem Ferrari Daytona Spyder 365 – na planie był to w rzeczywistości Chevrolet Corvette po kilku przeróbkach. Jednak po dwóch latach szefowie Ferrari wyczuli w serialu potencjał reklamowy i podarowali twórcom dwie czarne Testarossy. Michael Mann kazał je jednak przemalować na biało, bo nie dość dobrze wyglądały na nocnych zdjęciach.

Oprócz samochodów w Miami Vice pokazywało wyścigi łodziami motorowymi i drogie jachty – na pokładzie takiego mieszkał zresztą (ze swoim pupilkiem, aligatorem Elvisem) sam Crockett, co w serialu miało podkreślić samotność bohatera. Ta wpisywała się w schemat opowieści kryminalnych, rzadko jednak samotny gliniarz bywał aż tak dobrą partią, żyjącą w luksusie, mieszkającą w mieście szpanu.




MIASTO

You Belong To The City („Należysz do tego miasta”) śpiewał w jednej z piosenek z Policjantów z Miami Glenn Frey... Chodziło tutaj akurat o Nowy Jork, pokazany w serialu jako stolica zepsucia i miasto kontrastów, gdzie luksus sąsiadował z biedą, a zabawa ze zbrodnią. Jednak tak samo było w Miami. Dekadencką ikonografię Miami stworzyła słynna już czołówka serialu, w której przed oczami przelatują nam palmy, słoneczne plaże, luksusowe auta, drogie hotele, dziewczyny w bikini, stada flamingów i mężczyźni w rozpędzonych motorówkach. W latach 80. kwitł w Miami handel kokainą, ulice stały się polem walki między kartelami z Kuby i Kolumbii a ocean wypluwał na plaże walizki z kokainą. Ludzie ginęli co dzień od strzałów z broni automatycznej, w pełnym słońcu i pod niebem błękitnym jak z turystycznej ulotki.

Jedną z najważniejszych lokalizacji serialu była South Beach, wtedy zrujnowana dzielnica opanowana przez przestępczość. Policjanci z Miami pomogli odzyskać jej dawny blask, i to nie tylko zapuszczonej plaży i architekturze w stylu art deco. Pod koniec lat 80. South Beach zaczęła przyciągać artystów i projektantów mody, zamieszkali tu między innymi Sylvester Stallone, Madonna i Gianni Versace. Dziś to ekskluzywna dzielnica celebrytów, jedna z najdroższych w USA, słynąca z licznych nocnych klubów, kasyn i międzynarodowych banków. Może ściągnął ich tu właśnie urok serialu?


LATA WSPÓŁCZESNE

Spotkałem się z określeniem, że epokę seriali telewizyjnych w USA dzieli się na „przed” i „po” pojawieniu się Miami Vice. Jest w tym wiele prawdy. Ten serial zmienił wszystko. Po rozpoczęciu jego emisji turystyka w Miami wzrosła o ponad 15%. Floryda była wówczas najchętniej odwiedzaną częścią Stanów Zjednoczonych. Na Miami Vice do dziś wzorują się twórcy filmowi i twórcy teledysków, a do dziś ludzie spotykają się na konwencjach i zlotach rocznicowych tego serialu. Współcześni faceci wciąż noszą marynarki zakładane na koszulki polo, choć trzeba przyznać, że w troszkę mniej wyrazistych kolorach. Muzyka, która rozbrzmiewała kiedyś w Miami Vice, rozbrzmiewa do dziś w stacjach radiowych. Zapoczątkowane przez serial wydatne zapraszanie do mniejszych ról gości specjalnych („special guest star”) jest dziś dla nas w współczesnych serialach czymś normalnym. Ślad Miami Vice pozostał też w grach komputerowych, jak choćby w ponadczasowej i wspaniałej grze Grand Theft Auto: Vice City. Jej twórcy czerpali z serialu garściami, a kiedy gracz (wcielający się w rolę bandyty) osiągał status odpowiednio poszukiwanej przez policję osoby, w pościg za nim ruszała para ubranych w kolorowe marynarki policjantów w samochodzie przypominającym Ferrari Testarossę. Philip Michael Thomas, grający w serialu Tubbsa,  podłożył nawet głos w grze jej głównemu bohaterowi. Serial Miami Vice stale dostępny jest w różnych formach we współczesnej kulturze masowej i tak już chyba pozostanie na kolejne długie lata…




CZĘŚĆ 2: „25 PRZEBOJÓW”



W ciągu całej produkcji wykorzystano w Miami Vice aż 355 (!) piosenek i utworów instrumentalnych (w tym kilka z nich „wystąpiło” parę razy w różnych odcinkach), plus oczywiście score Jana Hammera, którego w ostatnim sezonie serialu zastąpił kompozytor Tim Truman. Od ilości wykonawców i hitów, które zawarto w serialu aż boli głowa. Serial Miami Vice to prawdopodobnie największa kopalnia muzycznych hitów w historii nie tylko telewizji, ale w ogóle przemysłu telewizyjnego i filmowego. Producenci po mistrzowsku wtapiali całe piosenki w poszczególne sceny serialu, często te utwory ilustrowały dane sceny czy dialogi, zamiast ilustracyjnej muzyki Hammera.

W serialu usłyszeć mogliśmy nie tylko utwory z lat 80., ale też muzyczne tematy z filmów autorstwa choćby Ennio Morricone i Elmera Bernsteina czy Dmitri Tiomkina, oraz klasyczne już piosenki z lat 60./70. Jednak w artykule, przy kompilowaniu mojego „the best of”, postanowiłem nie brać ich pod uwagę, ponieważ główną muzyczną esencją serialu są właśnie lata 80. i tym okresem pod względem muzycznym, postanowiłem się zająć. Wybór utworów był oczywiście subiektywny, i zapewne wiele osób takie „the best of” zestawiłoby sobie trochę inaczej. Poniższe 25 „swoich” utworów ułożyłem alfabetycznie według wykonawców i do każdego dołączyłem krótką notkę na temat danej piosenki oraz bezpośredni link do jej oficjalnego teledysku. Tak więc, zaczynamy…



01. Autograph – Turn Up The Radio (1984 rok)


Słynny metalowy kawałek z debiutanckiej płyty Sign In Please glam-metalowej grupy Autograph. Album dotarł do pierwszej 30-stki najlepiej sprzedających się płyt muzycznych w USA w 1984 roku i uzyskał status Złotej Płyty za sprzedaż przeszło pół miliona egzemplarzy. Zespół zaistniał dzięki zespołowi Van Halen, który docenił ich taśmę demo i zaprosił Autograph do supportowania na koncertach. Wokalista zespołu – Steve Plunkett, i perkusista – Keni Richards, skomponowali Turn Up The Radio jako ostatnią piosenkę na album. Do dziś jest to najlepszy i najbardziej znany ich utwór z całej, stosunkowo krótkiej kariery. Piosenkę możemy usłyszeć też między innymi w grze Grand Theft Auto: Vice City.

http://www.youtube.com/watch?v=dfMT1hhhgZY





02. Billy Ocean – Caribbean Queen (1984 rok)


Urodzony w Trynidadzie i Tobago, doskonale znany wokalista R&B, sławę rozpoczął albumem Suddenly w 1984 roku, z którego to pochodził właśnie pierwszy singiel – Caribbean Queen. Tekst utworu był kilkakrotnie zmieniany w różnych krajach. Piosenka wyprodukowana przez muzycznego producenta-giganta – Roberta „Mutta” Lange’a, była numerem jeden na listach soulowych przebojów w USA. Często wykorzystywana jest w filmach i telewizji. Pod koniec lat 80. uświetniała też słynne amerykańskie wyścigi Nascar.

http://www.youtube.com/watch?v=dkXV5O5GfJ8








03. Bryan Ferry – Slave To Love (1985 rok)


Jedna z najpiękniejszych i najbardziej znanych miłosnych ballad w historii muzyki rozrywkowej. Wokalista i współzałożyciel legendarnej grupy Roxy Music – Bryan Ferry, sam skomponował ten utwór. Na gitarze zagrał David Gilmour z Pink Floyd. Piosenka pochodzi z szóstej i najlepszej solowej płyty Ferry’ego – Boys And Girls z 1985 roku. Album ten, jako jedyna solowa płyta wokalisty, osiągnął pierwsze miejsce na listach sprzedaży w Wielkiej Brytanii. Do piosenki nakręcono też charakterystyczny i znany teledysk, z ujęciami na lotnisku JFK i w Teatrze Kodaka. Utwór, poza Miami Vice, pojawił się też w całości w słynnej scenie miłosnej z filmu 9 i pół tygodnia. Piosenka ponadczasowa.

http://www.youtube.com/watch?v=w07-iYjPTdE





04. Crowded House – Don’t Dream It’s Over (1986 rok)


Klasyk pop-rockowej australijskiej grupy Crowded House, który przyniósł zespołowi w 1987 roku statuetkę MTV dla najlepszego teledysku debiutanckiego zespołu. Wytwórnia Capitol, podpisując kontrakt z zespołem na wydanie ich pierwszej solowej płyty nie przeznaczyła wiele środków na promocję muzyków. Wszystko zmieniło się, gdy nikomu praktycznie nieznani wcześniej muzycy z Australii wydali popowy singiel Don’t Dream It’s Over. Piosenka Neila Finna, Nicka Seymoura i Paula Hestera zawędrowała na 2 miejsce listy Billboard, była wielokrotnie coverowana przez inne zespoły i do dziś jest flagową pozycją na wszelkiej maści składankach muzyki z lat 80. Świetny i klasyczny już utwór.

http://www.youtube.com/watch?v=RSf3defWVVo





05. Cyndi Lauper – Girl Just Want To Have Fun (1983 rok)



Wielki, feministyczny manifest początku lat 80. z słynnym, kosztującym wówczas 35 tysięcy dolarów teledyskiem, nagrodzonym statuetką MTV dla najlepszego żeńskiego teledysku roku. Piosenka pochodziła z debiutanckiego solowego albumu Lauper – She’s So Unusual, który zyskał w USA status Platynowej Płyty za sprzedaż ponad miliona egzemplarzy. Na całym świecie płytę kupiło ponad 9 milionów osób, co uczyniło z Cyndi Lauper – buntowniczki w czerwono-rudych włosach, rekordzistkę Księgi Guiness’a, bo był to wówczas najpopularniejszy debiutancki krążek nagrany przez kobietę. Wokalistka otrzymała też nagrodę Grammy za najlepszy żeński debiut roku. Warto wspomnieć, że na płycie, poza wymienionym tu hitem Girl Just Want To Have Fun, znalazła się też piękna i jedna z najpopularniejszych ballad tamtej dekady – Time After Time, którą do dziś coverowało przeszło stu (!) artystów (w tym roku wyjątkowo udanie uczynił to Ronan Keating). Niezapomniany przebój.

http://www.youtube.com/watch?v=OTtelwOgscM



06. Depeche Mode – Never Let Me Down Again (1987 rok)


O tym zespole powiedziano już chyba wszystko. Do dziś, razem z zespołem U2, posiadają największe na świecie armie fanów, połączonych w wielu międzynarodowych fanklubach. Utwór Never Let Me Down Again promował krążek Music For The Masses, na którym po raz pierwszy grupa diametralnie zmieniła nastrój tekstów. Słowa i muzykę do utworu napisał członek zespołu - Martin Gore. Reżyserem charakterystycznego, czarno-białego teledysku był słynny reżyser i fotograf - Anton Corbijn. Utwór przebywał ponad 10 tygodni na listach Billboard'u i wraz z pozostałymi dwoma singlami z płyty – Strangelove i Behind The Whell wpisał się w kanon najlepszych utworów tej synth-popowej grupy. Klasyka.

http://www.youtube.com/watch?v=3O83sZV360A





07. Dire Straits – Brothers In Arms (1985 rok)


Jeden z najważniejszych utworów rockowych w historii z jednego z najsłynniejszych albumów muzycznych, jakie wydano na naszym globie. Brothers In Arms jest jedną z najlepiej sprzedających się płyt w całej historii rocka, a także jedną z pierwszych płyt rockowych nagraną i zmiksowaną całkowicie w formacie cyfrowym i wydaną na nowym wówczas formacie CD-Audio.

Był to pierwszy album w Wielkiej Brytanii, który otrzymał Platynową Płytę już w fazie zamówień przed-sprzedażowych (ponad milion egzemplarzy!). Krążek zawierał mega-przeboje: Brothers In Arms, So Far Away, Walk Of Life, a przede wszystkim Money For Nothing - cyniczną opowieść o tym, jak przeciętni ludzie postrzegają życie gwiazd muzyki i wielkiego ekranu. Tytułowa piosenka Brothers In Arms to wielkie, aż siedmio-minutowe gitarowe (i wokalne) dzieło Marka Knopflera oraz jego kolegów – klawiszowca Alana Clarka, basisty Guy’a Fletchera i perkusity Terry’ego Williamsa. Niezapomniany, „rysowany” i „ołówkowy” teledysk... Wybitna płyta i wybitna piosenka. Ponadczasowy kamień milowy gatunku.

http://www.youtube.com/watch?v=k5JkHBC5lDs


08. Foreigner – I Want To Know What Love Is”(1984 rok)


Według magazynu Rolling Stone jedna z 500 najlepszych piosenek w historii światowej muzyki. Jest to jednocześnie najbardziej znany utwór nowojorczyków z zespołu Foreigner - autorów takich legendarnych hitów jak: Waiting For A Girl Like You, Urgent, That Was Yesterday czy Say You Will. Piosenka, pochodząca z ich szóstego bestsellerowego albumu Agent Provocateur, przez ponad dwa tygodnie utrzymywała się na pierwszych miejscach list przebojów po obu stronach oceanu - w USA i Wielkiej Brytanii. Charakterystycznym elementem piosenki są elektroniczne wstawki i chór gospel, śpiewający refren. Autorem pięknych, miłosnych słów do utworu był Mick Jones – frontman i gitarzysta grupy. Całość fenomenalnie zaśpiewał jego kolega z zespołu - Lou Gramm. Foreigner to jeden z najbardziej zasłużonych bandów dla muzyki lat 80. Ich utwory do dziś często grane są w stacjach radiowych. Ten tutaj, opatrzony delikatnym i intymnym teledyskiem to niezapomniana klasyka i jeden z moich ulubionych, wybitnych utworów tamtej dekady.

http://www.youtube.com/watch?v=gz2cUX0CNA8


09. Frankie Goes To Hollywood – Relax, Don’t Do It (1984 rok)


Skandalizujący, muzyczny manifest o szczegółach homoseksualnego stosunku seksualnego dwóch mężczyzn, to jedna z najbardziej znanych piosenek lat 80. Tekst utworu wywołał wielkie kontrowersje i w wielu krajach piosenka nie była prezentowana w środkach masowego przekazu, co jedynie spopularyzowało to nagranie, a także pomogło promować zespół. Radio BBC podczas swojej audycji na żywo stwierdziło, że utwór jest "obsceniczny". Skandaliczny okazał się też teledysk do tego nagrania, zawierający elementy sadomasochistyczne. Tłem dźwiękowym była nowoczesna, hałaśliwa, narzucająca się słuchaczowi muzyka taneczna. Wideoklip nie był emitowany zarówno przez BBC jak i MTV. Mimo tego popularność singla rosła i trafił on na szczyt brytyjskiej listy przebojów, utrzymując się na tej pozycji przez pięć tygodni. Dotarł także do Top 10 na listach przebojów w innych krajach (m.in. w USA), a w Szwajcarii stał się numerem 1. Później nakręcono drugi – łagodniejszy teledysk. Niżej prezentuję wersję kontrowersyjną teledysku. Zespół, w którego skład wchodzili m.in. słynny Trevor Horn, Paul Rutherford i wokalista Holly Johnson, wykonał później piosenkę Relax w filmie Świadek mimo woli w reżyserii Briana De Palmy. To drugi, obok ich ponadczasowego The Power Of Love, hit jednego z większych zespołów-skandalistów w historii muzyki tamtej dekady.

http://www.youtube.com/watch?v=yPLrXFw76Qg



10. Genesis – Land Of Confusion (1986 rok)

Gdy w 1986 roku Genesis wydawało swój 13 album - Invisible Touch, członkowie zespołu – Phil Collins (wokal i perkusja), Mike Rutherford (gitara) i Tony Banks (klawisze), nie spodziewali się chyba, że płyta ta stanie się największym sukcesem komercyjnym w ich karierze. Obok szlagierowego Land Of Confusion album zawierał hity In Too Deep oraz tytułowe Invisible Touch. Niezapomniany teledysk do Land Of Confusion, w którym grają kukiełki ucharakteryzowane na karykatury członków zespołu (inspirowane kultowym, satyrycznym serialem lalkowym Spitting Image), zdobył nagrodę MTV za najlepszy teledysk roku. W klipie pojawiają się też głowy-karykatury wielu polityków tamtego okresu i sławnych osobistości świata (ponad 40 osób!) Parodią był też projekt okładki singla do piosenki, w której wykorzystano projekt z albumu zespołu The BeatlesWith The Beatles. Polityczny tekst Land Of Confusion, dotyczący Zimnej Wojny, skomponował gitarzysta Rutherford. Wokal i perkusja – oczywiście Collins. To klasyka rocka w mistrzowski wydaniu gigantów sceny muzycznej, wymienianych często obok Pink Floyd i The Beatles, jako ścisła czołówka najwybitniejszych zespołów w historii.

http://www.youtube.com/watch?v=Yq7FKO5DlV0



11. Glenn Frey – You Belong To The City (1985 rok)


Współzałożyciel słynnej grupy Eagles zasłynął solowo już w 1984 roku hitem The Heat Is On, skomponowanym specjalnie na zamówienie do filmu Gliniarz z Beverly Hills. Rok później pojawił się kolejny hit Frey’a, tym razem napisany specjalnie do serialu Miami Vice. You Belong To The City dotarło do 2 miejsca na liście Billboardu i wydatnie przyczyniło się do ogromnej popularności pierwszego soundtracka z Miami Vice, który do dziś jest najlepiej sprzedającym się telewizyjnym soundtrackiem wszech czasów. Charakterystycznym elementem piosenki jest wydatne użycie saksofonów i perkusji. Teledysk do utworu zainspirowany został scenami z serialu, a Frey przechadza się po tych samych ulicach Nowego Jorku, co Don Johnson wówczas na planie serialu. You Belong To The City  to jedna z najbardziej znanych piosenek tamtych lat, choć dziś już może trochę zapomniana i dość rzadko pojawiająca się w współczesnych mediach.

http://www.youtube.com/watch?v=oZXLcPWKQyU



12. Guns N’ Roses – Paradise City (1987 rok)


Końcówka lat 80. to okres w którym zespoły hard-rockowe i glam-metalowe osiągały swoje apogeum działalności, by za parę lat zostać zepchnięte na margines, przez pojawiające się popowe boys-bandy. Słynną piosenkę ze swojego doskonale przyjętego, debiutanckiego albumu Appetite For Destruction, napisali założyciele „Gunsów” – wokalista Axl Rose, charyzmatyczny i charakterystyczny gitarzysta Slash oraz basista Duff McKagan. Album zajął pierwsze miejsce w liście najlepiej sprzedających się płyt muzycznych w USA. Tekst utworu odwołuje się do Los Angeles oraz korupcji i przestępczości w tym mieście. Charakterystycznym elementem jest jedyny w swoim rodzaju wokal Axla Rose’a oraz gitarowe riffy Slasha. Według magazynu Rolling Stone to jedna z 500 najlepszych piosenek w historii światowej muzyki. Niewątpliwa, charakterystyczna klasyka z wielkim, muzycznym pazurem.

http://www.youtube.com/watch?v=lf0rIV6j2H4



13. John Waite – Missing You (1984 rok)


Pierwsza z dwóch piosenek w tym zestawieniu, która jest przykładem na to, że w muzyce tamtej dekady często zdarzały się sytuacje, w których wykonawca prawie nie znany przechodził do historii, dzięki jednemu tylko utworowi. Utwór Missing You zawędrował w 1984 roku  na 1 miejsce listy Billboard. W późniejszych latach odświeżyła go Tina Turner. Ten przyjemny utwór możemy usłyszeć również w grze Grand Theft Auto: Vice City. Kariera John’a Waite przeszła właściwie bez echa. Obecnie piosenkarz występuje w zespole ex-Beatlesa Ringo Starra. Jednak dzięki delikatnej popowej balladzie Missing You, wokalista zapisał się jako twórca jednego ze swoistych romantycznych hymnów muzycznych tamtej dekady.

http://www.youtube.com/watch?v=k9e157Ner90






14. Mr. Mister – Kyrie (1985 rok)

Take, these broken wings… śpiewał w niezapomnianym przeboju Broken Wings Richard Page - wokalista i basista zespołu Mr. Mister. Kyrie było drugim szlagierowym hitem bandu z ich bestsellerowej płyty „Welcome To The Real World z 1985 roku. Krążek przyniósł formacji nominację do nagrody Grammy i dwa pierwsze miejsca list przebojów Billboard. Gdy w roku 1987 ukazał się ich kolejny album, który okazał się komercyjną klapą, zespół opuścił gitarzysta Steve Farris (następnie koncertował z Whitesnake i nagrywał między innymi z Tori Amos i 4 Non Blondes). Pozostali członkowie formacji nie zdołali przygotować wspólnie materiału na kolejną płytę i rozwiązali zespół. Muzycy współpracowali później solowo m.in. z Madonną, Kennym Loggins’em czy Jewel i Tiną Turner. Dzięki Broken Wings i Kyrie na stałe wpisali się w panteon muzycznych szlagierów lat 80., a te dwa ich utwory do dziś wyjątkowo często pojawiają się w mediach.

http://www.youtube.com/watch?v=dHXgHjDOxUM



15. Peter Gabriel & Kate Bush – Don’t Give Up (1986 rok)


Kariera Gabriel’a, po opuszczeniu w 1975 roku szeregów zespołu Genesis nie zmniejszyła tempa. Muzyk do dziś z powodzeniem nagrywa kolejne niezapomniane przeboje. W między czasie skomponował muzykę ilustracyjną i piosenki do kilku głośnych filmów. Był jednym z pierwszych artystów traktujących teledysk jako autonomiczny gatunek sztuki, a nie tylko jako środek promocji albumu. Utwór Don’t Give Up opowiada o desperacji mężczyzny, który czuł, że w ówczesnym systemie ekonomicznym nie ma dla niego miejsca. Partie refrenu zaśpiewała z Gabrielem znana wokalistka lat 80. – Kate Bush. Utwór nie podbił specjalnie listy przebojów, ale wpisał się do kanonu dyskografii Gabriel’a. Warto go znać.

http://www.youtube.com/watch?v=dduZbDFCG_E





16. Peter Gabriel – Sledgehammer (1986 rok)

Najbardziej znany solowy hit Petera Gabriela i jeden z kamieni milowych gatunku. Sledgehammer zajmował pierwsze miejsce na światowych listach przebojów przez kilka tygodni. W utworze inspirowanym soulem lat 60., słychać między innymi bambusowy flet shakuhachi. Szczególnie ważnym elementem promocji utworu był teledysk – prawdziwa sztuka, która aż do 2008 roku posiadała na swoim koncie rekord pod względem ilości statuetek MTV tylko w kategoriach dla najlepszego teledysku – w liczbie 9 (!) sztuk. Stacja MTV po latach przyznała, że był to najczęściej puszczany na ich antenie videoclip w historii i umieściła teledysk na 4 miejscu na swojej liście 100 najlepszych teledysków w historii muzyki rozrywkowej. Utwór ponadczasowy z, prawdopodobnie, najbardziej zasłużonym teledyskiem dla rozwoju gatunku telewizyjnego i animacji. Jednocześnie to jedna z najmocniejszych pozycji w przygotowanym w tym artykule zestawieniu. Utwór-legenda.

http://www.youtube.com/watch?v=z4VCTv-68SU



17. Phil Collins – In The Air Tonight (1981 rok)


Crockett i Tubbs jadą czarną Daytoną na nocną akcję przez ulice Miami - miasta przemocy i bezprawia... Niezapomniany montaż – neony miasta na błyszczącej karoserii, kamera na masce samochodu, widok alufelg i karoserii czarnego Ferrari… Dźwięk amunicji wkładanej do shotguna…  Akcja bez muzyki – jedynie song Collinsa i kamera-narrator, skierowana na zamyślone twarze dwóch detektywów…

To jedna z bardziej znanych scen w historii telewizji i prawdopodobnie najbardziej znana scena z całego serialu Miami Vice. Była by ona niczym, gdyby nie niesamowity klimat osiągnięty pionierskimi wtedy zdjęciami i montażem, oraz legendarną już piosenką podłożoną pod obraz. In The Air Tonight to pierwszy w karierze solowej singiel Phila Collins’a, pochodzący z jego pierwszej solowej płyty Face Value. Collins sam napisał do tego utworu słowa. Piosenka jest znana ze swojej charakterystycznej, mrocznej atmosfery (nietypowej dla często popowej twórczości solowej Collinsa), zbliżonej bardziej do utworów wykonywanych przez jego poprzedni zespół Genesis. Muzycznie utwór składa się z serii mrocznych akordów granych na tle prostej ścieżki keyboardu, przy akompaniamencie gitary elektrycznej i dźwięków wygenerowanych przez syntezator. Nastrój utworu przypomina kontrolowany gniew, aż do końcowego refrenu, podczas którego potężne solo perkusji (na której gra oczywiście sam Collins) uwalnia muzyczne napięcie.

Utwór znalazł się na liście przebojów magazynu Billboard, i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych songów Collinsa. Sam piosenkarz na liczne plotki, że tekst dotyczy tragicznego wypadku, którego rzekomym świadkiem miał być on osobiście w swojej młodości, zawsze odpowiada, że to jedyny utwór, który napisał nie wiadomo dlaczego: „Nie wiem, o czym jest ta piosenka. Kiedy ją pisałem, przechodziłem przez swój rozwód z żoną. Jedyne co mogę powiedzieć, to że jest wyraźnie o gniewie. To ta zła strona gniewu, albo gorzka strona separacji. To prawdopodobnie jedyna piosenka spośród wszystkich, które napisałem, o której nie wiem, o czym jest.” Utwór wybitny. Muzyczna legenda.

http://www.youtube.com/watch?v=zKmS_IGw_s4



18. Phil Collins – Take Me Home (1985 rok)


Po niesamowitej popularności utworu In The Air Tonight, który znacząco wpłynął na sprzedaż płyty z muzyką z Miami Vice, Phil Collins zaczął być kojarzony też z serialem. Producenci, czując bardzo słusznie kolejny przypływ gotówki, w serialu umieścili więcej piosenek piosenkarza, a sam Collins wystąpił w nim jako główny czarny charakter w jednym z odcinków (i to z dużym powodzeniem). Take Me Home pochodzi z trzeciej solowej płyty muzyka – No Jacket Required z 1985 roku. To jeden z najbardziej znanych przebojów wokalisty, w którym, jak zawsze, doskonale usłyszeć możemy, poza świetnym wokalem, grę Collinsa na perkusji. W chórkach udzielili się Sting i Peter Gabriel. Warto wspomnieć też o ciekawym i wysoko budżetowym teledysku, na potrzeby kręcenia którego Collins zwiedził pół świata, przenosząc się w wideoklipie co kilka sekund z Londynu do Nowego Jorku, Tokio, Moskwy, Sydney, Paryża, ST. Louis, Los Angeles i Memphis. Klasyka progresywnego rocka.

http://www.youtube.com/watch?v=tdNekHiuvu0



19. Rockwell & Michael Jackson – Somebody’s Watching Me (1984 rok)

Kennedy William Gordy, znany bardziej jako Rockwell w karierze wydał tylko trzy płyty. Świat zna go właściwie tylko z jego debiutanckiego i pierwszego singla – Somebody’s Watching Me. Na ile w tym jest zasługi nieodżałowanego Michaela Jacksona, który w piosence śpiewa refreny, możemy się domyślać… Tak czy siak, mało który debiutant miał zaszczyt śpiewać wraz z Jacko. W nagraniu utworu uczestniczył też brat Jacksona – Jermaine Jackson, będący prywatnie szwagrem Rockwella”. Tekst piosenki mówi o paranoicznym lęku przed obserwującymi i podglądającymi artystę ludźmi. Utwór był numerem dwa na liście Billboardu i przyczynił się do dalszej populacji „czarnej” muzyki w słynnej wytwórni Motown. W serialu w wersji karaoke wykonywał ten utwór Tubbs, podczas samotnej, mocno zakrapianej imprezy w nocnym klubie ze striptizerkami. Dziś piosenka jest często coverowana, ale w pierwszej wersji pojawia się w mediach obecnie tylko i wyłącznie z racji solowych partii Jacksona. Kiedyś wielki klasyk.

http://www.youtube.com/watch?v=aD21JDMp86c



20. Simply Red – Holding Back The Years (1985 rok)


Rudowłosy Mick Hucknall napisał pierwszy tekst tej piosenki w wieku 17 lat. Kilka lat później Simply Red wydali swój debiutancki album Picture Book, umieszczając tą piosenkę na track-liście. Holding Back The Years to drugi singiel zespołu. Piosenka osiągnęła największy komercyjny sukces ze wszystkich wydanych singli kapeli Hucknalla. Choć szczyt popularności bandu z Manchesteru przypadł na początek lat 90. (płyta Stars z hitami Something Got Me Started i Stars) to już wcześniej, w drugiej połowie lat 80. osiągnęli spory sukces. Przyczyniła się do tego w dużej mierze opisywana tutaj piosenka. Utwór zajął pierwsze miejsce na liście Billboardu w 1986 roku. Piękna, soulowa ballada, zaśpiewana niepowtarzalnym i charakterystycznym do dziś głosem. Polecam.

http://www.youtube.com/watch?v=yG07WSu7Q9w





21. Tanita Tikaram – Twist In My Sobriety (1988 rok)


Elektryzująca uroda i niesamowicie seksowny, określany przez wielu jako “hipnotyzujący” głos, sprawiły, że Tanita Tikaram w chwili wydania swojej debiutanckiej płyty Ancient Heart w 1988 roku z miejsca podbiła serca słuchaczy i dziennikarzy. Miała wówczas tylko 19 (!) lat. Urodziła się w Niemczech, jako pierwsza córka Malezyjki i Hindusa. Utwór Twist In My Sobriety to jej najpopularniejsza piosenka. Do utworu nakręcono czarno-biały, wysmakowany teledysk w biednej wiejskiej wiosce w Boliwii. Obecnie to klasyka brytyjskiego pop-folku i jedna z najciekawszych piosenek końca ówczesnej dekady. Głos rzeczywiście hipnotyzujący…

http://www.youtube.com/watch?v=wXSTe9YMCKo







22. The Hooters – Satellite (1987 rok)


Ten amerykański zespół rockowy z Filadelfii znany jest na świecie z takich słynnych utworów jak: Johnny B., 500 Miles, All You Zombies i And We Danced. Listę ich międzynarodowych hitów zamyka Satellite. Song pochodził z ich trzeciej studyjnej płyty – One Way Home. To właśnie na niej, poza Satellite znajdziemy ich najsłynniejszy przebój – Johnny B. Płyta znalazła się w pierwszej trzydziestce najlepiej sprzedających się płyt w USA w 1987 roku. Eric Bazillian (wokalista), Rob Hyman (klawiszowiec), John Lilley (gitarzysta) i David Uosikkinen (perkusista) występują na scenie razem do dziś. Dwa lata temu wydali swoją ostatnią, jak na razie, studyjną płytę. Zespół nigdy nie miał szczęścia do marketingu i oszałamiających sukcesów, na szczęście jest to jeden z wielu przykładów, że wspaniałe piosenki mniej znanych twórców często broniły się same… Tak jak te wyżej wymienione. Warto znać.

http://www.youtube.com/watch?v=1lwYK8EHd_M




23. The Pointer Sisters – I’m So Excited (1982 rok)

Piosenka-ikona zmierzchu epoki disco w muzyce rozrywkowej. Ten utwór znają chyba wszyscy. Wielokrotnie pojawiał się w filmach na przestrzeni lat. Zespół (nazwany po prostu od nazwiska wokalistek) założony został już w 1969 roku przez cztery czarnoskóre siostry Pointer z miasta Oakland w USA. Po kilku latach jedna z sióstr postanowiła odejść z zespołu. W 1982 roku pozostała trójka rodzeństwa – Anita, Ruth i June, wydały płytę So Excited, na której właśnie znalazł się ich największy hit. Mieszanina soulu, R&B i dance-popu do dziś jest stałym bywalcem wszelkich dyskotek i list przebojów. Mimo, iż po latach utwór może trochę trącić myszką, to nie można odmówić mu niesamowitej energii i pozytywnego ładunku emocji. To wszystko ma do dziś i zawsze warto posłuchać tego utworu po raz n-ty.

http://www.youtube.com/watch?v=RKlpO9LnTHk





24. Tina Turner – What’s Love Got To Do With It (1984 rok)

Najsłynniejsza damska fryzura lat 80. prawdopodobnie należała (obok naszej Izy Trojanowskiej ;-) ) właśnie do Tiny Turner. Jednak wówczas już Turner była znana nie tylko ze swojego scenicznego image. Ta amerykańska wokalista soulowa i rockowa, obdarzona charakterystycznym, chropowatym i mocnym głosem oraz sceniczną charyzmą i energią zachwyca do dziś. W latach 80. była jednym z artystów, którzy zdefiniowali główny nurt ówczesnego rocka. Piosenka What’s Love Got To Do With It to największy komercyjny sukces singlowy w karierze Tiny. Artystka otrzymała za niego aż trzy nagrody Grammy (w kategoriach: „nagranie roku”, „najlepsza piosenka roku” i „najlepszy żeński utwór roku”) oraz nagrodę MTV za najlepszy żeński teledysk roku. Utwór królował na większości list przebojów na świecie, łącznie z 1 miejscem na liście Billboard. Magazyn Rolling Stone umieścił tą piosenkę na swojej liście 500 najlepszych piosenek w historii światowej muzyki. Klasyka!

http://www.youtube.com/watch?v=0eu3WIXuzmo



25. U2 – Pride (In The Name Of Love) (1984 rok)


Traktujący m.in. o zabójstwie Martina Luthera King’a tekst do pierwszego wielkiego przeboju w dyskografii zespołu U2 skomponował Bono. Piosenka Pride (In The Name Of Love) znalazła się na albumie The Unforgettable Fire z 1984 roku. Był to też pierwszy studyjny krążek, który wyprodukował dla zespołu U2 Brian Eno. W chórkach usłyszeć możemy wokal Chrissie Hynde z zespołu The Pretenders. Do dziś utwór ten jest drugim najchętniej granym przez U2 utworem na koncertach. To niepodważalna klasyka rocka jednego z najpopularniejszych i najbardziej dochodowych zespołów w historii muzyki i jeden z wielu muzyczno-politycznych manifestów w karierze Irlandczyków z Dublinu. Według magazynu Rolling Stone jedna z 500 najlepszych piosenek w historii światowej muzyki. Czyż wypada się z tym nie zgodzić?

http://www.youtube.com/watch?v=5rmGGlznSz8






Zainteresowani zapoznać się mogą również z kompletną (!) listą wszystkich utworów muzycznych i piosenek, jakie zamieszczono we wszystkich odcinkach Miami Vice:

http://www.miami-vice.org/forum/forum_posts.asp?TID=191


Serial, jak i mój tekst, nie wyczerpują oczywiście pod względem muzycznym tego tematu. Lata 80. to największy i najbardziej płodny okres w historii muzyki rozrywkowej. Idące w tysiące legendarne przeboje, setki wykonawców… Dziś, mimo upływu przeszło 25 lat, widać powrót „mody” na lata 80. Stacje radiowe zalewają nas różnego typu nowymi (czasem żenującymi) coverami słynnych hitów tamtej dekady. W modzie znów zaczyna się trend na powrót do jaskrawszych kolorów czy dużych okularów przeciwsłonecznych. Zespoły, które rozpadły się w latach 80., dziś ogłaszają reaktywację składów i powrót do grania… Legendarne utwory tamtej dekady stale pojawiają się we współczesnych reklamach. Czy lata 80. pomału zaczynają wracać?


SŁOWO OD AUTORA:

O artykule tego typu myślałem od dawna, a zbliżające się nieuchronnie 25-lecie Policjantów z Miami wreszcie zmobilizowało mnie do rozpoczęcia nad nim pracy. Była to idealna okazja, by pokazać jak wiele zawdzięczamy dziś Miami Vice. W 2006 roku w kinach mogliśmy oglądać „odświeżoną” wersję serialu. W pełnometrażowym filmie w reżyserii Michaela Manna zagrał Jamie Foxx i Colin Farrell. Jednak z oczywistych względów, postanowiłem całkowicie pominąć tą niechlubną produkcję w moim artykule. Jaka ona była, wszyscy niestety wiemy. Był to kolejny w historii przykład na to, że próba odświeżania legendy nie zawsze ma sens...

Przez te wszystkie lata serial Miami Vice zapewnił mi, jego rówieśnikowi, wiele niesamowitych oraz niezapomnianych wrażeń. Niezmiernie cieszę się, że niespełna rok temu jedno z polskich wydawnictw po raz pierwszy postanowiło (wreszcie!) rozpocząć wydawanie Policjantów z Miami w naszym kraju premierowo na DVD. Dzięki temu wielu z nas może przypomnieć sobie lata młodości. Mam też nadzieję, że sam artykuł niejednej osobie przypomni nie tylko te niezapomniane lata, ale też te niezapomniane przeboje i muzykę. Zapraszam jednocześnie do zapoznania się z moją recenzją muzyki ilustracyjnej z serialu Miami Vice autorstwa Jana Hammera, którą opublikowałem równolegle z tym artykułem.

Przy opracowaniu tekstu wydatnie korzystałem z artykułu Małgorzaty Sadowskiej i Bartłomieja Chacińskiego - Miami Vice: Gliniarze z lepszej gliny (Przekrój – nr. 34/2006), za co bardzo autorom dziękuję. Wiele informacji zaczerpnąłem też z anglojęzycznej Wikipedii. Wszystkie wykorzystane zdjęcia, okładki singli i płyt oraz linki, są własnością NBC oraz wytwórni muzycznych i serwisu YouTube.com. Zostały przeze mnie użyte w tym artykule jedynie w celach informacyjnych.

Podziekowania kieruję dla użytkowników i członków największego na świecie fan-klubu tego serialu:
Miami-Vice.org



Tekst: Adam Krysiński

Banner: Krzysztof Ruszkowski

Projektowanie stron internetowych


Mefisto:

Tekst jest niesamowity - gratulacje. Choć szczerze mówiąc spodziewałem się raczej czegoś o muzyce Hammera, a nie o piosenkach. Co oczywiście nie umniejsza jego wagi.

Przemysław Marciniak:

Brawo, Brawo, Brawo! Oby więcej tak profesjonalnych artykułów i recenzji na portalu.

Mystery:

Rewelacja! Będę miał co dziś czytać i słuchać :)

Rafalski:

wypas artykuł :)

Wawrzyniec:

Bardzo dobry artykuł! Należą się brawa dla autora, gdyż czytało i słuchało mi się tego z przyjemnością:)

Przemysław:

Mam jeszcze jedno szybkie pytanie "Ile autorowi zajeło dokładnie przygotowanie i stworzenie tak świetnego artykułu?"

Adam Krysiński:

Dzięki za miłe słowa. Ciekawie było z piosenkami, ponieważ chciałem poszukać do nich danych odnośnie miejsc na listach przebojów i danych o sprzedaży. Resztę danych znałem. Pisało mi sie łatwo, bo lata 80. to mój preferowany gatunek, a serial znam na pamięć :) Najtrudniej pisało mi się reckę scoru, bo nie lubię pisać o ponadczasowych dziełach, jakoś trudniej mi się pisze takie rzeczy, choć staram się wyważać krytykę, i na przestrzeni lat raczej mi się to chyba udawało ;-) Ogólnie całość pisania to około 2 tygodni po jakieś 2 godz dziennie? Nie wiem, trudno powiedzieć, bo nie liczyłem tego. Myslałem, że te dwa teksty przejdą bez echa, z racji "różowych kolorków", garniturków i stylu muzycznego. Fajnie, że jest inaczej. Nie wyobrażałem sobie, by o ulubionym serialu nie napisać podobnego tekstu, nieważne z jakim wydźwiękiem by się to spotkało.

damiano6:

Mam pytanko?Gdzie mozna zakupić soundtracki????

Adam Krysiński:

http://www.allegro.pl/search.php?string=miami+vice&category=175 Oznaczone I,II i III. Recenzowanej muzyki instrumentalnej na 2CD w sprzedaży nie ma - zostaje tylko Ebay USA i minimum 150$ na jej ewentualny zakup, gdy się pojawi.

Grzegorz:

Az wypada wpisac komentarz... Jeden z najlepszych artykulow jakie czytalem na polskich portalach muzycznych, nie tylko muzyki filmowej. Trafilem na niego przez sugestie znajomego z GW. Szkoda tylko ze linki do teledyskow w wiekszosci nie dzialaja, ale samemu mozna je tez znalezc. Wybor piosenek z olbrzymiej listy, subiektywny z tego co przeczytalem, jest zaskakujaco dobry i przekrojowy. Widac ze autor sprawnie porusza sie w tym temacie i jest mocno zaznajomiony z tematyka. Plus za gust. Warte odnotowania jest tez masa ciekawostek faktograficznych, z ktorych o wielu nie mialem pojecia do dzis, mimo ze jestem znacznie starszy niz autor artykulu. Dziekuje i pozdrawiam!

Adam Krysiński:

Dzięki. Linki zmieniałem często, tylko YT zbyt często kasuje wrzuty z powodu praw autorskich i w końcu zaprzestałem edycji. Niektórzy wykonawcy mają już oficjalne kanały na YT i te teledyski wrzucają w HD. Wszystkie można znaleźć.

Sarna:

Klasa pisarska. Rozbudzenie wspomnien. Dzieki :)

Anka:

Kocham Miami Vice. Dobrze napisane! Wspaniale się czytało, wspominało. Wielkie dzięki za listę top utworów z serialu :)

Adam Krysiński:

Dzięki :) I tak, to wciąż mój najukochańszy serial :)


Soundtracks.pl

© 2002-2017 Soundtracks.pl - muzyka filmowa.
Wydawca: Bezczelnie Perfekcyjni